Rozrywka

Kim jest syn filmowego profesora ze „Znachora” Jerzy Bińczycki. Jak dziś wspomina swojego ojca

Są role, które zostają z widzem na całe życie. Profesor Wilczur ze „Znachora” to jedna z nich.

Spokojny, szlachetny, przepełniony godnością. Takiego zapamiętała go Polska. Ale dla Jana Bińczyckiego nie był filmową legendą. Był tatą.

Jerzy Bińczycki miał 45 lat, gdy w 1982 roku na świat przyszedł jego syn Jan.

Dojrzały, już ukształtowany artysta, związany z krakowskim Starym Teatrem, człowiek sceny i wielkiej odpowiedzialności za słowo.

Jan dorastał więc w domu, w którym teatr był czymś naturalnym — jak regał z książkami czy cisza przed premierą.

Ale w tym domu nie było atmosfery gwiazdorstwa. Jan po latach wspominał, że ojciec był człowiekiem niezwykle zdyscyplinowanym i skupionym.

Praca była dla niego świętością. „Pamiętam jego koncentrację przed wyjściem do teatru. Tę ciszę. To było coś ważnego” — mówił w rozmowach.

Jerzy Bińczycki nie traktował aktorstwa jak zawodu do odegrania. To była misja. Odpowiedzialność.

Screenshot

Gdy w 1981 roku powstał „Znachor” w reżyserii Jerzy Hoffman, Jan był jeszcze dzieckiem.

Nie rozumiał w pełni, jak wielką rolę stworzył jego ojciec. Dla niego to nie był „profesor Wilczur”. To był tata, który wracał do domu.

I może właśnie w tym tkwi siła tej historii — że za legendą kina stał człowiek cichy, skromny, rodzinny.

Jerzy Bińczycki unikał skandali, nie zabiegał o medialność. Związany był z aktorką Elżbietą Karkoszką, a dom był przestrzenią prywatności, której pilnował.

Jan dorastał w poczuciu stabilności, choć ojciec należał do grona najwybitniejszych aktorów swojego pokolenia.

W 1998 roku wszystko nagle się zatrzymało. Jerzy Bińczycki zmarł niespodziewanie w wieku 61 lat.

Jan miał wtedy zaledwie 16 lat. To wiek, w którym syn wciąż potrzebuje ojca — rozmowy, wskazówki, obecności.

„Najbardziej brakuje zwykłych rzeczy” — mówił Jan w jednym z wywiadów. Nie wielkich słów. Nie legendy. Tylko codzienności.

Dziś, gdy kolejne pokolenia oglądają „Znachora”, dla Jana to nie jest tylko film.

To zapis głosu, spojrzenia, gestów człowieka, którego znał inaczej niż widzowie. On widział nie tylko mistrzostwo warsztatu, ale też zmęczenie po próbach, skupienie przed premierą, ciszę w domu.

Historia Jerzego Bińczyckiego to opowieść o wielkim aktorze. Ale historia Jana Bińczyckiego to opowieść o synu, który nosi w sobie pamięć o ojcu — nie jako pomniku, lecz jako człowieku.

I może właśnie dlatego ta pamięć jest tak prawdziwa.

Córka Magdy Gessler poszła w ślady swojej słynnej mamy. Lara również spełniła się w roli mamy i żony, chociaż w jej życiu nie wszystko układa się tak różowo

Ostatnie chwile Anny Przybylskiej. Aktorka ponad wszystko kochała swoje dzieci i marzyła, aby zobaczyć, jak dorastają

Natalia Kukulska, córka wybitnej piosenkarki, ujawniła osobistą notatkę swojej mamy. Jest to związane z jej urodzinami

Valentyna Tkach

Recent Posts

Ewa Ziętek opowiedziała, jaką rolę w jej rozwoju jako aktorki odegrała mama oraz ciasne buty. Czy artystka czegoś żałuje

W polskim kinie i telewizji są aktorki, które nie potrzebują skandali ani głośnych nagłówków, by…

26 minut ago

Jolanta Kwaśniewska opowiedziała, czego nie lubi w życiu i w ludziach, a także udzieliła im cennej rady. Była pierwsza dama mówiła wprost

Przez lata Polacy przyzwyczaili się do jej nienagannej elegancji, opanowania i uśmiechu. Jolanta Kwaśniewska rzadko…

6 godzin ago

Aktorski duet bardzo zbliżył się do siebie na planie popularnego serialu „Ranczo”. Czy ulubieńcy widzów powrócą na ekran

Są seriale, które znikają z anteny, a po kilku latach mało kto o nich pamięta.…

18 godzin ago

Rodowicz nie mogła milczeć na temat Fryderyków. Chociaż piosenkarka nie była obecna podczas ogłoszenia nominacji, nie mogła milczeć i powiedziała całą prawdę

Maryla Rodowicz od ponad pół wieku należy do grona największych gwiazd polskiej muzyki. Jej przeboje…

23 godziny ago