Screenshot
Dla jednych jest symbolem pewnej epoki w polityce, dla innych postacią budzącą kontrowersje, dla jeszcze innych przykładem kobiety, która potrafiła połączyć ambicję z tradycyjnymi wartościami.
Jeśli jednak odłożymy na bok polityczne hasła i światła kamer, zobaczymy historię córki górnika, żony, matki dwóch synów — kobiety, która przez całe życie trzymała się prostych zasad.
Urodziła się w 1963 roku w Oświęcimiu, dorastała w Brzeszczach — mieście, w którym rytm wyznaczała
praca w kopalni, a nie telewizyjne studia.
Jej ojciec był górnikiem. W domu szanowano ciężką pracę, dyscyplinę i dane słowo. „W moim domu nikt nie narzekał.
Jeśli było trudno, pracowało się jeszcze ciężej” — wspominała. Ta prosta filozofia stała się później częścią jej politycznego stylu.
Jej młodość nie była spektakularna. Dobrze się uczyła, interesowała się historią i kulturą.
Studiowała etnografię na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, obroniła doktorat, pracowała w instytucjach kultury.
Z czasem została dyrektorką domu kultury, a później burmistrzem Brzeszcz. Jej droga do wielkiej polityki była stopniowa, budowana konsekwentnie od poziomu samorządu.
Swojego przyszłego męża, Edward Szydło, poznała jako młoda dziewczyna. To nie była historia rodem z kolorowych magazynów.
Spotkali się dzięki wspólnym znajomym, rozmawiali, poznawali się bez pośpiechu. Ona — ambitna, zdecydowana.
On — spokojny, inżynier z technicznym umysłem. Połączyły ich wspólne wartości: rodzina, stabilność, odpowiedzialność.
„Zawsze wiedziałam, że rodzina będzie dla mnie fundamentem” — mówiła. Ich małżeństwo trwa już od dekad.
Edward Szydło nigdy nie zabiegał o medialną uwagę. Kiedy w 2015 roku została premierem, on pozostał w cieniu, z dala od kamer. „Bez mojego męża nie byłoby tej drogi” — przyznawała szczerze.
Szczególne miejsce w jej życiu zajmują synowie — Tymoteusz i Błażej.
Starszy, Tymoteusz Szydło, urodzony w 1988 roku, wybrał drogę kapłańską i został księdzem
katolickim.
Jego decyzja wywołała duże zainteresowanie opinii publicznej. Być synem urzędującej premier i wybrać życie duchowne to świadomy krok w stronę ciszy i służby. „Każde dziecko ma swoją drogę.
Najważniejsze, by była zgodna z sumieniem” — mówiła z dumą. Dla niej był to dowód, że wartości, o których mówiła publicznie, miały swoje odzwierciedlenie w życiu rodzinnym.
Młodszy syn, Błażej Szydło, poszedł inną drogą — związaną z biznesem i zarządzaniem. Studiował w Krakowie, później pracował w sektorze publicznym i energetycznym.
Jego zawodowe decyzje bywały komentowane, bo znane nazwisko przyciąga uwagę.
Dla matki było to kolejne wyzwanie — jak wspierać, a jednocześnie pozwolić dorosłemu dziecku budować własną niezależność. „Nie można przeżyć życia za swoje dzieci” — podkreślała.
Macierzyństwo w jej przypadku nigdy nie było tylko hasłem. To były codzienne obowiązki, rozmowy przy kuchennym stole, obecność mimo napiętego grafiku.
Nawet w czasie sprawowania funkcji premiera powtarzała: „Rodzina daje mi siłę przetrwać najtrudniejsze momenty”.
Jej wizerunek publiczny bywał surowy — stonowane stroje, konkretne wypowiedzi, zdecydowany ton.
Jednak prywatnie pozostaje osobą silnie związaną z domem i tradycją. Często podkreślała, że najlepiej odpoczywa w Brzeszczach, wśród bliskich i znanych miejsc.
Najważniejsi mężczyźni w jej życiu — ojciec, który nauczył ją wytrwałości; mąż, który dał stabilność; oraz dwaj synowie, którzy wybrali różne drogi — duchową i zawodową — ukształtowali ją jako kobietę.
Gdy przegląda się kolejne etapy jej życia — od pracy w samorządzie, przez urząd premiera, po mandat europosła — widać nie tylko polityczną karierę, lecz także historię rodziny, która przeszła przez presję mediów i ciężar odpowiedzialności.
Bo stanowiska mijają, kadencje się kończą, a przy domowym stole zawsze pozostają ci, którzy znają ją nie jako polityka, lecz jako żonę i mamę. I może właśnie w tym tkwi jej najważniejsza siła.
Za zamkniętymi drzwiami Pałacu Prezydenckiego nie wszystko wygląda tak, jak moglibyśmy sobie wyobrażać. Są oficjalne…
Śmierć Adriana Szymaniaka przyszła po miesiącach walki z ciężką chorobą, ale dla jego najbliższych żałoba…
Natalia Kukulska miała tego wieczoru stanąć przed publicznością w Jarocinie. Zespół był już przygotowany, odbyła…
Jeszcze niedawno trudno było sobie wyobrazić Ewę Chodakowską bez Lefterisa Kavoukisa. Przez 17 lat byli…
Przy tym filmie od początku było więcej emocji niż przy większości nowych polskich produkcji. „Nigdy…
Katarzyna Tusk od lat robi coś, co w świecie osób znanych wcale nie jest łatwe…