Screenshot
Gdy pojawiała się na scenie, publiczność milkła. Nina Andrycz przez dziesięciolecia była symbolem klasy, talentu i niezwykłej siły charakteru.
Choć żyła ponad sto lat i osiągnęła niemal wszystko, o czym mogłaby marzyć artystka, jedna decyzja towarzyszyła jej do samego końca życia.
Nigdy nie została matką i nigdy nie żałowała swojego wyboru.
Urodziła się w 1912 roku w Brześciu nad Bugiem. Już jako młoda dziewczyna wyróżniała się inteligencją, urodą i ambicją.
Kiedy rozpoczęła studia aktorskie w Warszawie, szybko stało się jasne, że nie jest jedną z wielu studentek marzących o scenie. Miała w sobie coś, czego nie dało się nauczyć — niezwykłą charyzmę.
Wkrótce zaczęła występować w Teatrze Polskim, gdzie przez lata stworzyła dziesiątki niezapomnianych kreacji.
Szczególnie upodobała sobie role królowych i arystokratek. Widzowie mówili później, że nie musiała grać monarchini — ona po prostu nią była.
Jej życie prywatne od początku budziło ogromne zainteresowanie. Najgłośniejszym rozdziałem była relacja z Janem Cyrankiewiczem, wieloletnim premierem Polski.
„Natura nie obdarzyła mnie instynktem macierzyńskim. Nigdy nie czułam potrzeby, by trzymać w ramionach własne niemowlę. Moimi dziećmi były moje role – Maria Stuart, Lady Makbet, Kleopatra. To im poświęcałam całą krew i emocje” – mówiła Nina Andrycz.
Ich małżeństwo należało do najbardziej znanych związków w kraju.
Mieszkali w luksusowych rezydencjach, uczestniczyli w najważniejszych wydarzeniach politycznych i kulturalnych, a Nina prowadziła życie, o którym większość ludzi mogła jedynie marzyć.
Jednak za eleganckimi zdjęciami i oficjalnymi uroczystościami kryła się kobieta, która zawsze chciała żyć według własnych zasad.
„Józio bardzo chciał dziecka. Kiedyś jego matka przyniosła mi buciki dla niemowlaka. Spojrzałam na nie i oddałam jej, mówiąc: 'Proszę to schować, ja nie będę rodzić’” – wspominała Andrycz.
Jedną z najtrudniejszych i najbardziej kontrowersyjnych decyzji w jej życiu była kwestia macierzyństwa. Andrycz otwarcie przyznawała, że nigdy nie czuła potrzeby posiadania dzieci.
Uważała, że całkowicie poświęciła się teatrowi i sztuce. W różnych wywiadach podkreślała, że nie wyobrażała sobie rezygnacji z kariery na rzecz życia rodzinnego.
W czasach, gdy od kobiet oczekiwano przede wszystkim roli żony i matki, takie deklaracje budziły ogromne emocje.
Aktorka nie ukrywała również, że w swoim życiu przeszła przez doświadczenia związane z utratą ciąż.
„Gdy za drugim razem zaszłam w ciążę, wiedziałam, że muszę to przerwać. Lekarz zapytał: 'Dlaczego Pani to robi? Premier tak bardzo czeka’. Odpowiedziałam: 'To on czeka, nie ja’” – czytamy w książce „Nietakt”.
Temat ten przez lata pozostawał tabu, jednak ona mówiła o nim bez upiększeń. Co więcej, do końca życia nie zmieniła zdania na temat swojego wyboru.
Nie twierdziła, że była ofiarą losu ani że czegoś jej zabrakło.
Wręcz przeciwnie — uważała, że przeżyła życie zgodnie ze swoimi przekonaniami i nie zamierzała tłumaczyć się z decyzji podjętych wiele dekad wcześniej.
Po rozstaniu z Cyrankiewiczem pozostała samotna, ale nigdy nie sprawiała wrażenia osoby nieszczęśliwej.
Otaczały ją książki, teatr, wspomnienia i sztuka, która była obecna w jej życiu do ostatnich dni.
Nawet w bardzo podeszłym wieku zachowywała niezwykłą elegancję i wyrazistość poglądów.
Potrafiła jednym zdaniem wywołać dyskusję w całym kraju, a jej wypowiedzi często trafiały na pierwsze strony gazet.
Kiedy zmarła w 2014 roku w wieku 101 lat, zamknęła się pewna epoka polskiej kultury.
Odeszła kobieta, która przez całe życie szła własną drogą i nie pozwalała nikomu decydować za siebie.
Dla jednych była ikoną niezależności, dla innych osobą kontrowersyjną, ale nikt nie mógł odmówić jej odwagi.
Historia Niny Andrycz nie jest opowieścią o idealnym życiu. To historia kobiety, która świadomie wybierała swoją drogę, nawet jeśli nie wszyscy ją rozumieli.
Zdobyła sławę, uznanie i pozycję królowej polskiej sceny teatralnej. A kiedy patrzyła wstecz na swoje długie życie, nie mówiła o niespełnionych marzeniach.
Mówiła o wyborach, które należały wyłącznie do niej.
I właśnie dlatego do dziś pozostaje jedną z najbardziej niezwykłych postaci w historii polskiej kultury.
W świecie polskiego kina i telewizji nie brakuje rodzin, w których talent przechodzi z pokolenia…
W polskim świecie filmu nazwiska Antczak i Barańska brzmią jak historia kina sama w sobie.…
W świecie show-biznesu związki często trwają kilka lat, czasem kilka miesięcy. Dlatego historia Mariana Opani…
Są nazwiska, które w polskim kinie budzą natychmiastowe skojarzenia. Do takich bez wątpienia należy Chmielnik.…
W polskiej muzyce disco polo nie brakuje przebojów, które na kilka miesięcy podbijają listy popularności,…
Krzysztof Kowalewski przez całe życie należał do grona najbardziej lubianych polskich aktorów. Publiczność kochała go…