Świat show-biznesu często przyciąga uwagę nie tylko samymi artystami, ale również ich rodzinami.
Widzowie chcą wiedzieć, jak żyją dzieci znanych osób, czy pójdą w ślady swoich rodziców, czy też wybiorą zupełnie inną drogę.
W przypadku syna znanej polskiej wokalistki Kayah i jej byłego męża, producenta muzycznego Rinke Rooyensa, odpowiedź okazała się dość zaskakująca.
Ich jedyny syn – Roch Rooyens – od lat konsekwentnie trzyma się z dala od świata celebrytów.
Historia tej rodziny zaczęła się w latach dziewięćdziesiątych, kiedy Kayah była już jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny muzycznej.

Jej głos, charyzma i artystyczna odwaga sprawiły, że szybko zdobyła ogromną popularność.
Piosenkarka potrafiła łączyć różne style muzyczne, eksperymentowała i nie bała się nowych brzmień.
W tym samym czasie do Polski coraz częściej przyjeżdżał Rinke Rooyens – pochodzący z Holandii producent telewizyjny, który z czasem stał się jedną z ważnych postaci w polskim świecie mediów.

Energiczny, pełen pomysłów i bardzo otwarty na nowe projekty, szybko odnalazł się w branży rozrywkowej.
Ich spotkanie było początkiem relacji, która przez pewien czas budziła duże zainteresowanie mediów.
Oboje byli silnymi osobowościami – artystka i producent, dwie osoby przyzwyczajone do życia w dynamicznym świecie telewizji i muzyki.

W 1998 roku na świat przyszedł ich syn Roch. Dla Kayah był to moment szczególny. W jednym z wywiadów wspominała, że macierzyństwo zmieniło jej spojrzenie na życie.
„Kiedy pojawiło się dziecko, wszystko nagle ustawia się inaczej” – mówiła kiedyś artystka. „Kariera przestaje być jedyną rzeczą, która się liczy”.
Choć związek Kayah i Rinke Rooyensa nie przetrwał próby czasu i para ostatecznie się rozstała, oboje starali się stworzyć synowi spokojne warunki do dorastania.

Mimo ogromnej popularności matki Roch wychowywał się raczej z dala od blasku fleszy.
Kayah wielokrotnie podkreślała, że zależało jej na tym, by syn miał normalne dzieciństwo.
„Nie chciałam, żeby dorastał w świecie plotek i czerwonych dywanów” – przyznała w jednym z wywiadów. „Najważniejsze było dla mnie to, żeby mógł być po prostu sobą”.
Roch od najmłodszych lat był obserwatorem świata sztuki. W domu często rozmawiano o muzyce, projektach artystycznych i pracy twórczej.

Jednak mimo takiego otoczenia chłopak nie zdecydował się pójść dokładnie tą samą drogą co jego rodzice.
Z czasem okazało się, że bardziej interesuje go inna dziedzina kreatywności – grafika i projektowanie. Roch Rooyens rozwijał się artystycznie, ale w zupełnie inny sposób niż jego sławna mama.
Według informacji pojawiających się w mediach zajmuje się projektowaniem graficznym i sztuką wizualną. Jego praca polega na tworzeniu projektów, które często mają charakter nowoczesny i eksperymentalny.
To droga znacznie spokojniejsza niż życie gwiazdy sceny muzycznej.

Sam Roch bardzo rzadko pojawia się publicznie. Nie udziela wywiadów, nie bywa na branżowych wydarzeniach i nie zabiega o popularność.
Dla wielu osób może to być zaskoczenie, bo dzieci znanych artystów często próbują swoich sił w show-biznesie. On jednak wybrał coś innego – prywatność i własną przestrzeń twórczą.
Kayah mówiła kiedyś z dumą o tej decyzji syna.
„Najważniejsze jest to, żeby człowiek znalazł swoją drogę” – podkreślała. „Nie musi być taka sama jak droga rodziców”.
Dziś Roch Rooyens jest dorosłym człowiekiem, który buduje swoją przyszłość na własnych zasadach.
Choć jego nazwisko natychmiast kojarzy się z jedną z największych gwiazd polskiej muzyki, on sam pozostaje osobą raczej skrytą i spokojną.
Ta historia pokazuje, że nawet w rodzinach pełnych sławy i artystycznych sukcesów dzieci mogą wybrać zupełnie inną ścieżkę życia.
I być może właśnie w tym tkwi największa siła tej opowieści – w wolności wyboru.
Jak powiedziała kiedyś Kayah podczas jednego z wywiadów, mówiąc o synu:
„Nigdy nie chciałam decydować za niego. Chciałam tylko, żeby był szczęśliwy. A szczęście każdy z nas odnajduje w inny sposób”.