Są aktorzy, których twarz i głos widzowie pamiętają przez całe życie.
Nie dlatego, że grali bohaterów wielkich dramatów, ale dlatego, że potrafili rozśmieszać, wzruszać i sprawiać, że widzowie czuli z nimi niezwykłą bliskość.
Do takich artystów należał bez wątpienia Wiesław Gołas – aktor, którego publiczność pokochała za naturalność, poczucie humoru i ogromną ludzką ciepłość.
Urodził się w 1930 roku w Kielcach. Jego dzieciństwo nie należało do łatwych.
Gdy wybuchła wojna, był jeszcze bardzo młodym chłopcem, ale dramatyczne wydarzenia tamtych lat szybko nauczyły go dorosłości.

W czasie okupacji jego rodzina została dotknięta tragedią – ojciec aktora został aresztowany przez Niemców i zginął w obozie koncentracyjnym. To doświadczenie pozostawiło w młodym Wiesławie głęboki ślad.
Po wojnie życie powoli wracało do normalności, a młody Gołas zaczął szukać swojej drogi.

Początkowo nikt nie przypuszczał, że zostanie jednym z najbardziej rozpoznawalnych aktorów w Polsce.
Jednak scena szybko stała się jego naturalnym środowiskiem. Studiował w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie, a później rozpoczął pracę w teatrach, gdzie zdobywał pierwsze doświadczenia.

Publiczność zaczęła go poznawać dzięki licznym rolom filmowym i telewizyjnym.
Wielką popularność przyniosły mu role w serialach i komediach, które na stałe zapisały się w historii polskiej telewizji.

Widzowie uwielbiali go między innymi za postać Tomka Czereśniaka w serialu Czterej pancerni i pies, a także za role w filmach i spektaklach kabaretowych.
Gołas miał niezwykły talent do komedii. Potrafił jednym gestem lub spojrzeniem wywołać śmiech na widowni.

Jednocześnie nigdy nie był aktorem przesadnie teatralnym – jego gra była prosta, naturalna i bardzo prawdziwa.
„Najtrudniej jest grać zwykłego człowieka” – mówił kiedyś w jednym z wywiadów. „Bo wtedy nie można się za niczym schować”.

Choć publiczność widziała w nim człowieka pełnego humoru, jego życie prywatne nie zawsze było łatwe.
Pierwsze małżeństwo aktora zakończyło się w sposób, który bardzo go zabolał. Jego pierwsza żona – Teresa Gołas – pewnego dnia po prostu odeszła.
Według wspomnień aktora stało się to nagle, bez długich rozmów i wyjaśnień.
To wydarzenie było dla niego ogromnym ciosem. W tamtym czasie wychowywali córkę – Agnieszka Gołas.
Po rozstaniu relacje rodzinne stały się znacznie trudniejsze, a aktor przez lata widywał się z córką rzadziej, niż by tego chciał.

Po latach mówił o tym z dużą szczerością. „W życiu człowieka zdarzają się momenty, których nie potrafi cofnąć” – przyznał kiedyś. „Można tylko próbować z nimi żyć”.
Mimo osobistych trudności jego kariera rozwijała się bardzo intensywnie. Widzowie pokochali go za role w komediach, kabaretach i filmach, które do dziś oglądane są z ogromnym sentymentem.

Jednym z najbardziej znanych występów aktora stała się również piosenka „W Polskę idziemy”, którą wykonywał na scenie kabaretowej i która przez lata bawiła publiczność w całym kraju.
Choć był wielką gwiazdą, w życiu prywatnym pozostał człowiekiem bardzo skromnym. Znajomi często podkreślali, że nie lubił rozgłosu i najlepiej czuł się w gronie najbliższych.
Z czasem w jego życiu pojawiła się druga żona – Maria Krawczyk-Gołas. Ich małżeństwo okazało się spokojne i trwałe.

Maria była dla niego ogromnym wsparciem i osobą, przy której mógł odnaleźć równowagę po trudnych doświadczeniach z przeszłości.
Gołas nigdy nie próbował udawać kogoś, kim nie był. Na scenie był aktorem, który potrafił bawić miliony widzów.

W życiu prywatnym pozostawał zwykłym człowiekiem – z własnymi słabościami, wspomnieniami i tęsknotami.
Zmarł w 2021 roku, pozostawiając po sobie ogromny dorobek artystyczny i niezliczone role, które do dziś wywołują uśmiech na twarzach widzów.
Jego historia pokazuje coś bardzo prostego – że za wielkimi nazwiskami często kryją się ludzie, którzy przeżywają dokładnie to samo co wszyscy inni: miłość, rozczarowanie, nadzieję i potrzebę bliskości.

A kiedy pytano go kiedyś, jak chciałby zostać zapamiętany, odpowiedział z charakterystycznym dla siebie spokojem:
„Najlepiej jako zwykły człowiek, który miał szczęście robić w życiu to, co kochał”.
Relacje Michała Szpaka i jego siostry. Kim jest Marlena Szpak, która mieszka w innym kraju