Krzysztof Cugowski współpracował z gwiazdą światowego formatu. Wokalista zespołu Budka Suflera opowiedział o kulisach tego spotkania

Są artyści, którzy przez całe życie pozostają wierni własnym zasadom.

Nie gonią za modą, nie próbują na siłę udowadniać swojej wartości i nie potrzebują rozgłosu, by wypełniać po brzegi sale koncertowe.

Do tego grona od lat należy Krzysztof Cugowski. Wokalista Budki Suflera od ponad pół wieku jest jednym z najbardziej charakterystycznych głosów polskiej sceny muzycznej.

Choć na swoim koncie ma niezliczone przeboje i tysiące koncertów, wciąż potrafi zaskoczyć opowieściami o wydarzeniach, których wielu fanów nigdy wcześniej nie znało.

Jedną z takich historii jest jego współpraca z Garou – kanadyjskim wokalistą, którego świat poznał dzięki roli Quasimoda w musicalu „Notre-Dame de Paris”.

Cugowski wspominał, że miał okazję wystąpić z nim podczas jednego z koncertów i od początku był pod ogromnym wrażeniem nie tylko jego głosu, ale przede wszystkim profesjonalizmu.

Jak przyznał, Garou okazał się człowiekiem niezwykle otwartym, życzliwym i pozbawionym gwiazdorskich manier.

Dla polskiego wokalisty było to spotkanie, które potwierdziło, że prawdziwa klasa artysty nie kończy się na scenie.

Droga Krzysztofa Cugowskiego do muzycznej legendy rozpoczęła się w Lublinie, gdzie urodził się 30 maja 1950 roku.

Muzyką interesował się od najmłodszych lat. Uczył się w szkole muzycznej, a później rozpoczął studia prawnicze, jednak pasja do śpiewania okazała się silniejsza.

W 1969 roku wraz z kolegami założył zespół Budka Suflera. Nikt nie przypuszczał wtedy, że grupa stanie się jednym z najważniejszych zespołów w historii polskiego rocka.

Utwory takie jak „Sen o dolinie”, „Jolka, Jolka pamiętasz”, „Takie tango” czy „Nic nie boli tak jak życie” na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki.

Choć Budka Suflera przeżywała wielkie sukcesy, nie brakowało również trudniejszych momentów.

Cugowski odchodził z zespołu, wracał do niego, a po zakończeniu działalności grupy w 2014 roku postanowił skupić się na własnej drodze artystycznej.

Gdy kilka lat później Budka Suflera została reaktywowana bez jego udziału, nie zdecydował się na powrót.

Zamiast oglądać się za siebie, rozpoczął kolejny rozdział kariery z własnym Zespołem Mistrzów i do dziś regularnie koncertuje.

Jego życie prywatne od zawsze było znacznie spokojniejsze niż zawodowe. Od wielu lat związany jest z Joanną Cugowską, z którą stworzył rodzinę opartą na wzajemnym wsparciu.

Jest ojcem trzech synów. Piotr i Wojciech poszli w jego ślady, zakładając zespół Bracia i rozwijając własne muzyczne kariery.

Najmłodszy syn, Christopher, wybrał aktorstwo i z powodzeniem pracuje za granicą.

Cugowski wielokrotnie podkreślał, że choć jest dumny z sukcesów swoich dzieci, nigdy nie próbował narzucać im własnej drogi.

Każde z nich mogło samo zdecydować, jak chce ułożyć swoje życie. Mimo ponad pięćdziesięciu lat na scenie artysta nie zwalnia tempa.

Jednak historia Krzysztofa Cugowskiego to nie tylko wielkie koncerty i współpraca z legendami rocka.

Okazało się, że muzyka Budki Suflera dotarła także do świata hip-hopu. Mało kto spodziewał się, że polski rockowy klasyk zwróci uwagę jednej z największych gwiazd amerykańskiej sceny rapowej – 50 Centa.

Amerykański raper wykorzystał fragment utworu Budki Suflera „Noc nad Norwidem” w swoim numerze „Body Bags”, który znalazł się na mixtapie „The Kanan Tape” wydanym w 2015 roku.

„Gwiazdor hip-hopu przelał na moje konto ok. 5-6 tysięcy dolarów” – mówił wokalista.

Dla wielu fanów był to niezwykły moment – muzyka zespołu założonego w Lublinie połączyła się ze współczesnym brzmieniem światowego hip-hopu.

Sam Krzysztof Cugowski przyznał, że nie spodziewał się takiego obrotu spraw. Jak wspominał, przedstawiciele 50 Centa zadbali o formalności związane z wykorzystaniem fragmentu utworu, a za prawa do sampla została wypłacona odpowiednia kwota.

Dla wokalisty ważniejsze od pieniędzy było jednak samo zauważenie twórczości Budki Suflera przez artystę o światowej renomie.

To właśnie takie momenty pokazują, że prawdziwa muzyka nie zna granic ani pokoleń.

Piosenka nagrana wiele lat wcześniej przez polski zespół mogła po latach pojawić się w twórczości jednego z najbardziej rozpoznawalnych raperów na świecie.

Dla Cugowskiego była to kolejna nietypowa karta w niezwykłej historii jego artystycznej drogi.

Nadal nagrywa, koncertuje i podejmuje nowe muzyczne wyzwania.

W swojej karierze współpracował z wieloma wybitnymi muzykami z Polski i zagranicy, występował z Rayem Wilsonem, Garym Brookerem czy Aleksandrą Kurzak, a każdą z tych współprac traktował przede wszystkim jako możliwość spotkania ludzi, którzy – podobnie jak on – całe życie poświęcili muzyce.

Historia Krzysztofa Cugowskiego pokazuje, że prawdziwa legenda nie rodzi się z jednego przeboju.

Tworzą ją lata konsekwentnej pracy, setki koncertów i szacunek, jaki zdobywa się nie tylko u publiczności, ale również wśród innych artystów.

A gdy człowiek z takim doświadczeniem mówi z uznaniem o spotkaniu z gwiazdą światowego formatu, jego słowa brzmią wyjątkowo wiarygodnie. Bo wie, jak wygląda wielka scena od środka – i sam od dawna jest jej częścią.

Anna Seniuk przyznała, że nigdy nie marzyła o karierze aktorskiej. Dlaczego jej życie potoczyło się właśnie w ten sposób i jakie miała plany

Joanna Opozda przerwała milczenie o Antonim Królikowskim. Po latach zdobyła się na szczere słowa o ojcostwie byłego męża

Dominika Gwit w rocznicę swojego ślubu postanowiła opowiedzieć prawdę o swoim życiu rodzinnym. To nie były plotki, naprawdę jest tak