Nie każda legenda polskiego kina i teatru po kilkudziesięciu latach kariery nadal z taką samą radością staje przed kamerą.
Teresa Lipowska udowadnia jednak, że wiek nie musi oznaczać końca zawodowej aktywności.
Choć właśnie skończyła 89 lat, wciąż pojawia się na planie „M jak miłość”, spotyka się z publicznością i nie ukrywa, że praca daje jej energię do życia.
Dla wielu widzów jest dziś nie tylko cenioną aktorką, ale również symbolem pokolenia artystów, którzy pozostali wierni swojemu zawodowi przez całe życie.
Teresa Lipowska przyszła na świat 14 lipca 1937 roku w Warszawie.

Z aktorstwem związała się bardzo wcześnie – jako nastolatka pojawiała się już przed kamerą, a później ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Warszawie.
Od początku imponowała wszechstronnością. Grała w teatrze, filmach, serialach, Teatrze Telewizji i słuchowiskach radiowych.
Na swoim koncie ma ponad dwieście ról, dzięki czemu od lat znajduje się w gronie najbardziej zasłużonych polskich aktorek.

Choć młodsze pokolenie kojarzy ją przede wszystkim z Barbarą Mostowiak z serialu „M jak miłość”, jej dorobek jest znacznie bogatszy.
Występowała w wielu cenionych filmach i spektaklach, a przez lata współpracowała z najwybitniejszymi reżyserami.
„Uważam, że ten serial wciąż ma ciekawe różne wątki. Mój już nie jest ciekawy. Po 23 latach nie bardzo można go uatrakcyjnić, zwłaszcza że Barbara Mostowiak to starsza pani. Przedtem miała rodzinę, dla której dużo robiła, martwiła się niepowodzeniami syna. Obecnie już tylko jest” – mówiła.
Kiedy w 2000 roku rozpoczęła pracę przy „M jak miłość”, nikt nie przypuszczał, że serial stanie się fenomenem, a Barbara Mostowiak jedną z najbardziej lubianych bohaterek polskiej telewizji.
Przez ćwierć wieku widzowie obserwowali, jak serialowa nestorka wspiera rodzinę, przeżywa jej sukcesy i dramaty, stając się dla wielu symbolem ciepła, mądrości i domowego spokoju.

Sama aktorka przyznaje jednak, że jej rola zmieniła się z biegiem lat.
Barbara nie jest już tak aktywną postacią jak dawniej, ale Teresa Lipowska nie zamierza rezygnować z udziału w serialu.
Wielokrotnie podkreślała, że możliwość pracy i spotkań z ekipą oraz widzami daje jej ogromną satysfakcję.
To właśnie kontakt z ludźmi sprawia, że nadal z przyjemnością pojawia się na planie, nawet jeśli dni zdjęciowych jest dziś znacznie mniej niż kiedyś.

Za sukcesami zawodowymi kryje się także historia pełna osobistych doświadczeń. Przez wiele lat Teresa Lipowska była związana z aktorem Tomaszem Zaliwskim.
Tworzyli zgodne małżeństwo, które trwało ponad czterdzieści lat. Wspólnie wychowali syna Marcina i starali się chronić rodzinę przed medialnym rozgłosem.
Gdy w 2006 roku Tomasz Zaliwski zmarł po ciężkiej chorobie, dla aktorki był to jeden z najtrudniejszych momentów w życiu. Nigdy nie zdecydowała się na kolejny związek.

Wielokrotnie mówiła, że pamięć o mężu pozostała dla niej niezwykle ważna, a samotność nauczyła ją doceniać codzienne, spokojne chwile.
Mimo upływu lat nie narzeka na los. Otwieranie kolejnych scenariuszy, spotkania z kolegami z planu i rozmowy z publicznością sprawiają, że wciąż czuje się potrzebna.
Nie ukrywa, że z wiekiem pojawiają się różne dolegliwości, ale stara się patrzeć na życie z optymizmem i nie koncentrować się na ograniczeniach.
Jak sama podkreśla, aktywność daje jej siłę i pozwala zachować pogodę ducha.
Historia Teresy Lipowskiej jest opowieścią o niezwykłej konsekwencji i miłości do zawodu.
W świecie, w którym wiele osób marzy o spokojnej emeryturze, ona wciąż wybiera plan filmowy i spotkania z widzami.
Nie dlatego, że musi udowadniać swoją wartość, lecz dlatego, że aktorstwo od zawsze było częścią jej życia.
Po ponad siedemdziesięciu latach na scenie i przed kamerą nadal potrafi wzruszać, a jej historia pokazuje, że prawdziwa pasja nie zna wieku.
Potwierdziły się doniesienia ws. małżeństwa Piotra Cyrwusa. To koniec plotek