Rozrywka

Anna German była ulubioną piosenkarką swoich czasów. U szczytu sławy pozostawiła syna sierotą i tysiące swoich fanów

Anna German przyszła na świat 14 lutego 1936 roku w Urgenczu, w ówczesnym Związku Radzieckim.

Jej historia od początku naznaczona była dramatem, jakby los już wtedy pisał scenariusz pełen wzlotów i bolesnych zwrotów akcji.

Ojciec został aresztowany i rozstrzelany w czasie stalinowskich represji, gdy Anna była jeszcze małym dzieckiem.

Wychowywała ją matka – Irma – kobieta silna, zdeterminowana, która przez lata tułała się z córką po Azji Środkowej, by w końcu po wojnie dotrzeć do Polski.

Wrocław stał się dla Anny miejscem dorastania. Studiowała geologię na Uniwersytecie Wrocławskim – niewielu pamięta, że zanim stanęła na scenie, miała zostać geologiem.

Screenshot

Muzyka jednak była silniejsza. Śpiewała od dziecka. Jej głos – czysty, liryczny sopran – miał w sobie coś nieziemskiego.

Screenshot

Nie był krzykliwy. Nie potrzebował efekciarstwa. Publiczność milkła, gdy zaczynała śpiewać.

„Śpiew jest moją rozmową z ludźmi” – mówiła w jednym z wywiadów.

Screenshot

I rzeczywiście, kiedy wykonywała „Tańczące Eurydyki” czy „Człowieczy los”, miało się wrażenie, że nie stoi na scenie gwiazda, lecz kobieta opowiadająca własną historię.

Screenshot

Lata 60. były dla niej czasem triumfu. Wygrywała festiwale w Opolu i Sopocie, występowała we Włoszech, w Niemczech, w ZSRR.

Screenshot

Śpiewała w kilku językach – po polsku, rosyjsku, włosku, niemiecku. Jej płyty sprzedawały się w milionach egzemplarzy.

W Związku Radzieckim była uwielbiana jak największe gwiazdy estrady. Włosi porównywali ją do Dalidy.

Screenshot

A jednak za kulisami sukcesu toczyło się życie pełne cieni.

W 1967 roku, u szczytu popularności, wyjechała do Włoch. Tam wydarzył się dramat, który na zawsze zmienił jej los.

Screenshot

Podczas podróży samochodem uległa poważnemu wypadkowi. Samochód wypadł z drogi. Anna doznała licznych złamań, uszkodzeń kręgosłupa, przez wiele dni była nieprzytomna.

Lekarze nie dawali jej wielkich szans na powrót do pełnej sprawności.

Screenshot

Przez miesiące leżała w gipsowym gorsecie, unieruchomiona, skazana na ból i samotność. „Myślałam, że już nigdy nie stanę na scenie” – wspominała po latach.

Ale miała w sobie niezwykłą siłę. Rehabilitacja trwała długo. Uczyła się na nowo chodzić. Uczyła się na nowo ufać swojemu ciału.

Screenshot

W jej życiu był wtedy on – Zbigniew Tucholski. Poznali się jeszcze przed wypadkiem, w 1960 roku, na wrocławskiej plaży.

On – inżynier, człowiek spokojny, stroniący od blasku fleszy. Ona – wschodząca gwiazda. Ich miłość dojrzewała powoli.

Screenshot

To on trwał przy niej podczas rekonwalescencji, pisał listy, wspierał, gdy świat sceny nagle się oddalił.

Pobrali się w 1972 roku. W 1975 roku na świat przyszedł ich syn – Zbigniew junior. Anna miała wtedy 39 lat.

Screenshot

Macierzyństwo było dla niej spełnieniem, długo wyczekiwanym cudem. „Najpierw byłam artystką. Potem zrozumiałam, że chcę być przede wszystkim mamą” – mówiła z czułością.

Ale los znów okazał się bezlitosny.

Na początku lat 80. zaczęła skarżyć się na bóle. Diagnoza była druzgocąca – nowotwór kości. Choroba postępowała szybko.

Screenshot

Mimo cierpienia nadal występowała. Na scenie nie było widać bólu. Publiczność widziała tę samą Annę – elegancką, uśmiechniętą, skupioną.

„Nie chcę, żeby ludzie zapamiętali mnie jako chorą” – powtarzała. Śpiewała o nadziei, o losie człowieka, o miłości, która trwa mimo wszystko.

Screenshot

Każdy koncert był jak pożegnanie, choć nikt nie chciał w to wierzyć.

Zmarła 25 sierpnia 1982 roku w Warszawie. Miała 46 lat. Jej syn miał zaledwie siedem.

Screenshot

Zostawiła dziecko, które dopiero zaczynało rozumieć świat. Zostawiła męża, który przez lata był jej oparciem.

Zostawiła tysiące fanów, którzy czuli, że wraz z jej odejściem kończy się pewna epoka.

W Związku Radzieckim ogłoszono żałobę. W Polsce ludzie płakali przy radioodbiornikach, gdy znów puszczano „Człowieczy los”.

Jej życie było jak jej pieśni – pełne światła i cienia. Straciła ojca jako dziecko. Cudem przeżyła wypadek.

Screenshot

Wróciła na scenę silniejsza. Doświadczyła miłości, macierzyństwa, spełnienia. A potem musiała zmierzyć się z chorobą, która odebrała jej czas.

Dziś jej syn żyje z dala od mediów. Mąż do końca dbał o pamięć o niej. A jej głos wciąż rozbrzmiewa – czysty, przejmujący, jakby śpiewała ponad czasem.

Anna German była ulubioną piosenkarką swoich czasów, bo śpiewała prawdę. Nie budowała wokół siebie skandali, nie szukała sensacji. Jej siłą była wrażliwość i autentyczność. „Los bywa okrutny, ale trzeba go przyjąć z godnością” – mówiła.

Patrząc na jej życie, ma się wrażenie, że każda strona tej historii została zapisana nutami. Nutami radości, bólu, nadziei.

I choć odeszła u szczytu sławy, pozostawiła po sobie coś więcej niż przeboje. Pozostawiła emocje, które wciąż są żywe.

Bo niektóre głosy nie milkną nigdy.

Córka Marty Kaczyńskiej wyjechała do Korei. 22-letnia Ewa ma chłopaka obcokrajowca i szybko rozwija swoje życie za granicą. Jak zareagowała na to jej znana mama

Anna Jantar była zdradzana przez męża. Życie osobiste piosenkarki nie było usłane różami, więc ona również zdecydowała się na kochanka

Dariusz Siatkowski był gwiazdą filmu „Kogel mogel”. Co stało się z aktorem kultowego serialu

Valentyna Tkach

Recent Posts

Córka Andrzeja Gołoty ma już 35 lat. Do którego ze swoich sławnych rodziców jest podobna ceniona prawniczka

Dorastała w rodzinie, w której nazwisko ojca znały miliony ludzi, ale sama wybrała zupełnie inną…

7 godzin ago

Danuta Martyniuk wypowiedziała się na temat publicznych przeprosin Daniela. Jak żona piosenkarza odpowiedziała synowi i czy udało im się to przezwyciężyć

Danuta Martyniuk nie ukrywa, że ostatnie lata były dla niej wyjątkowo trudne. Jako matka wielokrotnie…

8 godzin ago

Andrzej Wajda i Beata Tyszkiewicz byli najpopularniejszą parą w PRL. Co tak naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami

W latach 60. trudno było znaleźć w polskim świecie filmu parę, która wzbudzałaby równie duże…

1 dzień ago

Dorota Wellman szczerze opowiedziała o swoim synu Jakubie. 65-letnia prezenterka TVN nie mogła powstrzymać się od podzielenia się kolejną wzruszającą wyznaniem

Dorota Wellman rzadko odsłania przed publicznością najbardziej prywatne fragmenty swojego życia. Na ekranie jest bezpośrednia,…

1 dzień ago

Bianka i Filip Chajzerowie dopiero niedawno wzięli ślub, a już w nowym poście ogłosili radosną nowinę. Para była szczera

Zaledwie trzy tygodnie po ślubie Filip Chajzer i Bianka znów zwrócili na siebie uwagę. Tym…

2 dni ago