Rozrywka

Żona Adriana Szymaniaka postanowiła odpowiedzieć na słowa swojej teściowej. Zapowiada podjęcie pewnych kroków

Śmierć Adriana Szymaniaka miała być początkiem ciszy. Jego żona Anita prosiła rodzinę, znajomych i media o spokój, prywatność i możliwość pożegnania męża bez kamer.

Stało się jednak inaczej. Zaledwie dzień po informacji o jego śmierci w przestrzeni publicznej pojawiły się szczegóły dotyczące ostatnich tygodni jego życia oraz spór o miejsce pochówku. Głos zabrała mama Adriana, Małgorzata Błażewicz.

Teraz odpowiedziała jej Anita i zrobiła to bardzo stanowczo. Zapowiedziała również możliwość podjęcia kroków prawnych.

Dla osób, które przez lata śledziły historię Adriana, jego śmierć jest szczególnie bolesna.

Widzowie poznali go w trzeciej edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia”. W 2018 roku stanął przed kamerami i po raz pierwszy zobaczył kobietę, z którą eksperci programu postanowili go połączyć.

Tą kobietą była Anita Szydłowska. Nikt nie wiedział wtedy, czy eksperyment telewizyjny przetrwa poza ekranem.

Przetrwał. Adrian i Anita nie rozstali się po zakończeniu programu. Z czasem stworzyli rodzinę, doczekali się dwojga dzieci i przez kolejne lata pokazywali, że ich historia nie skończyła się wraz z ostatnim odcinkiem reality show.

Ich życie nie było pozbawione trudnych momentów, ale pozostali razem. W grudniu 2025 roku zdecydowali się nawet na ślub kościelny, kilka lat po pierwszej ceremonii zawartej przed kamerami.

Wtedy nikt nie przypuszczał, że wspólna przyszłość zostanie tak szybko wystawiona na próbę.

W lipcu 2025 roku Adrian usłyszał diagnozę, która zmieniła życie całej rodziny. Był to glejak wielopostaciowy IV stopnia — agresywny nowotwór mózgu.

Początkowo wszystko zaczęło się od pozornie zwyczajnych objawów. Pojawiały się bóle głowy, nudności, wymioty, problemy ze wzrokiem, a później także zaburzenia obrazu rzeczywistości.

Adrian opowiadał o tym publicznie, dokumentując kolejne etapy walki z chorobą.

Przeszedł operacje, radioterapię i chemioterapię. Przez pewien czas pojawiała się nadzieja, że leczenie przynosi efekty. Późniejsze badania wykazały jednak wznowę guza. Konieczna była kolejna operacja i zmiana sposobu leczenia.

Rodzina próbowała zdobyć pieniądze na nowoczesną terapię TTFields z wykorzystaniem urządzenia Optune.

Koszty były ogromne — na rozpoczęcie terapii potrzebne było około 240 tys. zł, a później leczenie miało kosztować około 120 tys. zł miesięcznie.

Anita i Adrian uruchomili zbiórkę. Pomoc nadeszła z całej Polski. Zebrano ponad 2,5 mln zł.

Przez kilkanaście miesięcy ich życie było podporządkowane chorobie. Badania, szpitale, leczenie, kolejne decyzje i oczekiwanie na wyniki przeplatały się z chwilami spędzanymi z dziećmi. Adrian mimo wszystko próbował żyć normalnie.

Chciał być ojcem, mężem, człowiekiem, a nie tylko pacjentem. 5 września 2026 roku ta walka się skończyła. Adrian zmarł w wieku 39 lat. Informację przekazała Anita.

W krótkim oświadczeniu poprosiła o jedno — aby pozwolono rodzinie przeżyć żałobę bez zainteresowania mediów. Pogrzeb miał mieć charakter prywatny i rodzinny.

Wkrótce jednak pojawił się konflikt. Mama Adriana, Małgorzata Błażewicz, publicznie zakwestionowała miejsce planowanego pochówku.

W związku z pojawiającymi się w przestrzeni medialnej publikacjami oraz wypowiedziami dotyczącymi Adriana i naszej rodziny czuję się zmuszona zabrać głos.
Informacje przekazywane mediom przez matkę Adriana, dotyczące jego życia prywatnego, relacji rodzinnych, ostatnich tygodni jego życia, a także rzekomej „ostatniej woli”, nie odpowiadają prawdzie i nie były ze mną w żaden sposób uzgadniane. Zdecydowanie odcinam się od przedstawianej przez nią wersji wydarzeń.
– rozpoczęła Anita.

Według jej relacji syn miał wcześniej wyrażać wolę spoczynku w rodzinnym grobowcu w Policach, obok członków rodziny.

Kobieta twierdziła również, że decyzja o pochówku w Żołędowie została podjęta bez konsultacji z nią.

Opublikowała również zdjęcia Adriana ze szpitala i zaczęła opowiadać publicznie o jego ostatnich miesiącach.

Nieprawdą jest również kreowany obecnie publicznie obraz relacji Adriana z jego matką. W ostatnim okresie życia Adrian nie utrzymywał z nią relacji, którą można byłoby przedstawiać jako bliską i zgodną. W ostatnich tygodniach jego choroby dochodziło natomiast do sytuacji, w których bez uzasadnionej potrzeby angażowane były Policja oraz zespoły ratownictwa medycznego. Nie zamierzam jednak prowadzić rodzinnego sporu za pośrednictwem mediów ani publicznie ujawniać szczegółów, które powinny pozostać sprawą rodziny.

W jej relacji pojawiły się informacje o trudnościach z kontaktem z synem oraz o interwencjach policji. To właśnie te publikacje doprowadziły do ostrej reakcji Anity.

Dziś najważniejszy jest Adrian. Jego godność, pamięć o nim, jego dzieci oraz możliwość pożegnania go w ciszy i spokoju.
Chcemy pochować Adriana zgodnie z jego wolą, w miejscu związanym z naszą rodziną — tam, gdzie wspólnie planowaliśmy nasz dom, życie i przyszłość i z którego nie planujemy się przenosić. To jest dla mnie i dla naszych najbliższych najważniejsze.

Żona Adriana postanowiła przerwać milczenie. W swoim oświadczeniu stanowczo zaprzeczyła części informacji przedstawianych przez teściową.

Podkreśliła, że przekazywane mediom relacje dotyczące życia prywatnego Adriana, jego relacji rodzinnych, ostatnich tygodni choroby oraz rzekomej ostatniej woli nie były z nią uzgadniane i — według niej — nie odpowiadają prawdzie.

Dlatego zwracam się również bezpośrednio do przedstawicieli mediów: proszę o niepowielanie niesprawdzonych, jednostronnych informacji oraz o niepublikowanie zdjęć Adriana pochodzących z okresu jego ciężkiej choroby i hospitalizacji. Proszę także o uszanowanie prywatności jego dzieci i naszej rodziny.

Najbardziej bolesna okazała się jednak dla niej kwestia zdjęć ze szpitala.

Anita uznała publikowanie fotografii ciężko chorego męża za przekroczenie granicy jego prywatności i godności.

Zwróciła uwagę, że w czasie, gdy zdjęcia zostały wykonane, Adrian był w stanie, który — według jej oceny — uniemożliwiał mu świadome decydowanie o sposobie wykorzystywania jego wizerunku.

Nie będziemy uczestniczyć w medialnym konflikcie ani odpowiadać na kolejne prowokacje. Każde dalsze naruszenie dobrego imienia, prywatności, wizerunku i pamięci Adriana będzie natomiast dokumentowane i oceniane pod kątem podjęcia stosownych kroków prawnych.

Pozwólcie nam teraz po prostu pożegnać Adriana. Tak, jak on sam chciałby zostać pożegnany — z godnością, spokojem i wśród najbliższych.

Anita Szydłowska – Szymaniak
żona Adriana

Podkreśliła również, że nie wyrażał zgody na publiczne pokazywanie choroby w takiej formie.

I właśnie tutaj padła najpoważniejsza zapowiedź. Anita poinformowała, że w związku z rozpowszechnianiem wizerunku Adriana oraz — jak twierdzi — nieprawdziwych informacji mają zostać podjęte odpowiednie kroki prawne wobec osób odpowiedzialnych za ich publikowanie i przekazywanie mediom.

Zaznaczyła przy tym, że nie chce prowadzić rodzinnego konfliktu za pośrednictwem mediów.

Jej stanowisko dotyczące pogrzebu również jest jednoznaczne. Anita przekazała, że chce pochować męża w miejscu związanym z ich rodziną — tam, gdzie razem planowali przyszłość, budowę domu i dalsze życie. W jej ocenie właśnie to jest zgodne z wolą Adriana.

Po drugiej stronie pozostaje matka zmarłego, która przedstawia zupełnie inną wersję wydarzeń. Twierdzi, że jej syn chciał spocząć w rodzinnym grobowcu w Policach i że zależało mu na obecności bliskich podczas ostatniego pożegnania.

Obie strony powołują się więc na wolę Adriana, ale przedstawiają ją w zupełnie inny sposób.

W całej tej historii najtrudniej jednak nie myśleć o człowieku, którego już nie ma.

Adrian przez lata był dla widzów uczestnikiem programu telewizyjnego, który dostał szansę na miłość przed kamerami.

Dla Anity był mężem. Dla dwójki dzieci — ojcem. Dla swojej mamy — synem. Przez ostatni rok był także człowiekiem walczącym o każdy kolejny dzień.

Teraz jego najbliżsi powinni mieć czas na żałobę. Tymczasem ostatnie dni jego życia stały się przedmiotem publicznego sporu.

Anita w swoim oświadczeniu zaapelowała przede wszystkim o jedno: aby media nie powielały niesprawdzonych, jednostronnych informacji, nie publikowały zdjęć Adriana ze szpitala i uszanowały prywatność jego dzieci oraz całej rodziny.

Zapowiedziała, że kolejne naruszenia dobrego imienia, prywatności, wizerunku i pamięci o mężu będą dokumentowane i
analizowane pod kątem dalszych działań prawnych.

Historia Adriana Szymaniaka miała być opowieścią o miłości znalezionej w telewizji, rodzinie i walce z chorobą.

Zakończyła się jednak rozdziałem, którego nikt nie chciał pisać — sporem najbliższych o to, jak ma wyglądać jego ostatnie pożegnanie.

A kiedy gasną kamery, zostaje już tylko rodzina. I pamięć o człowieku, którego nie da się sprowadzić ani do telewizyjnego programu, ani do ostatnich miesięcy choroby.

Kucharz Karola Nawrockiego opowiedział o kulinarnych upodobaniach dzieci prezydenta. Co lubi sama pierwsza dama i jej mąż

Mama Adriana Szymaniaka wydała przejmujący apel. Nie może zgodzić się z miejscem spoczynku swojego syna

Natalia Kukulska wydała ważny komunikat. Piosenkarka jest zasmucona, ponieważ doszło do sytuacji, na którą nie była przygotowana

Valentyna Tkach

Recent Posts

Kucharz Karola Nawrockiego opowiedział o kulinarnych upodobaniach dzieci prezydenta. Co lubi sama pierwsza dama i jej mąż

Za zamkniętymi drzwiami Pałacu Prezydenckiego nie wszystko wygląda tak, jak moglibyśmy sobie wyobrażać. Są oficjalne…

52 minuty ago

Mama Adriana Szymaniaka wydała przejmujący apel. Nie może zgodzić się z miejscem spoczynku swojego syna

Śmierć Adriana Szymaniaka przyszła po miesiącach walki z ciężką chorobą, ale dla jego najbliższych żałoba…

9 godzin ago

Natalia Kukulska wydała ważny komunikat. Piosenkarka jest zasmucona, ponieważ doszło do sytuacji, na którą nie była przygotowana

Natalia Kukulska miała tego wieczoru stanąć przed publicznością w Jarocinie. Zespół był już przygotowany, odbyła…

9 godzin ago

Ewa Chodakowska po rozstaniu zwróciła się do fanów. Jednoznacznie odpowiedziała na pytania, które pojawiły się po ogłoszeniu decyzji

Jeszcze niedawno trudno było sobie wyobrazić Ewę Chodakowską bez Lefterisa Kavoukisa. Przez 17 lat byli…

11 godzin ago

Reżyser „Nigdy w życiu 2” zabrał głos. Co było największym wyzwaniem dla całej ekipy filmowej i co mogło uniemożliwić pracę nad filmem

Przy tym filmie od początku było więcej emocji niż przy większości nowych polskich produkcji. „Nigdy…

19 godzin ago

Katarzyna Tusk udzieliła wywiadu w którym opowiedziała o życiu prywatnym i relacji z tatą. Na jaw wyszło wszystko, o czym długo milczała

Katarzyna Tusk od lat robi coś, co w świecie osób znanych wcale nie jest łatwe…

1 dzień ago