Natalia Kukulska wydała ważny komunikat. Piosenkarka jest zasmucona, ponieważ doszło do sytuacji, na którą nie była przygotowana

Natalia Kukulska miała tego wieczoru stanąć przed publicznością w Jarocinie. Zespół był już przygotowany, odbyła się próba, wszystko wskazywało na to, że koncert odbędzie się zgodnie z planem.

Wystarczyła jednak gwałtowna zmiana pogody, żeby cały wieczór potoczył się zupełnie inaczej.

Silny wiatr i ulewa sprawiły, że dalsze granie na scenie stało się niebezpieczne, a zalany sprzęt nagłośnieniowy i oświetleniowy przesądził o odwołaniu występu.

Natalia Kukulska nie ukrywała, że jest jej zwyczajnie przykro. Nie spodziewała się takiego zakończenia.

Dla artystki był to szczególny czas. Kukulska ma za sobą niezwykły rok — w marcu skończyła 50 lat, a jednocześnie przygotowuje się do jubileuszu 30-lecia swojej dorosłej kariery.

Jesienią rusza w trasę „Czy ona jest taka jak ja?”, na której chce wrócić do piosenek ważnych dla jej muzycznej drogi, ale spojrzeć na nie już z perspektywy kobiety, która ma za sobą trzy dekady doświadczeń.

Jarociński koncert ostatecznie nie przepadł jednak całkowicie. Kukulska razem z muzykami przeniosła się do hotelowej restauracji i tam odbył się spontaniczny, akustyczny występ.

Zamiast wielkiej sceny były kameralne warunki i publiczność znacznie bliżej artystki. Nagranie z tego nietypowego wieczoru piosenkarka później pokazała w mediach społecznościowych.

Trudno dziś opowiadać o Natalii Kukulskiej, pomijając drogę, którą przeszła. Urodziła się 3 marca 1976 roku w Warszawie w rodzinie, w której muzyka była czymś więcej niż zawodem.

Jej ojcem był kompozytor Jarosław Kukulski, a matką Anna Jantar — jedna z największych gwiazd polskiej piosenki lat 70. Natalia od najmłodszych lat dorastała więc w świecie nagrań, prób i sceny.

Na scenie pojawiła się jako dziecko. W 1986 roku wydała album z piosenkami dla najmłodszych, a „Puszek Okruszek” i „Co powie tata” szybko stały się utworami, które znały całe pokolenia.

Dla wielu osób Natalia przez długi czas była po prostu dziewczynką z charakterystycznym głosem. Ona sama musiała jednak z czasem udowodnić, że za dziecięcym sukcesem kryje się artystka, która chce decydować o własnej muzyce.

Dorosły przełom przyszedł w latach 90. W 1996 roku ukazał się album „Światło”, otwierany przez „Piosenkę światłoczułą”.

Natalia miała wtedy 20 lat. Teledysk do utworu powstał w Nowym Jorku, a sama wokalistka po latach wspominała, że wiele rzeczy wydarzyło się wtedy spontanicznie.

To był moment, w którym przestała być postrzegana wyłącznie jako dziecięca gwiazda i zaczęła budować własną pozycję na polskiej scenie.

Ale za tą karierą od początku kryła się historia znacznie bardziej osobista. Natalia miała zaledwie cztery lata, kiedy Anna Jantar zginęła w katastrofie lotniczej.

Przez lata piosenkarka wracała do tego doświadczenia, choć nie zawsze mówiła o nim publicznie. Niedawno opowiedziała, że jako dziecko nie usłyszała od bliskich wprost, że jej mama nie żyje.

Prawdę poznała z telewizyjnego programu poświęconego katastrofie. Rodzina chciała ją w ten sposób ochronić przed traumą, choć dziś Natalia przyznaje, że był to niezwykle trudny fragment jej dzieciństwa.

Pamięć o matce z czasem znalazła także miejsce w jej twórczości.

Natalia wracała do piosenek Anny Jantar, nagrywała projekty poświęcone jej pamięci i wielokrotnie opowiadała o tym, jak ważne było dla niej poznawanie mamy nie tylko jako słynnej wokalistki, ale również jako kobiety, która miała własne plany, marzenia i życie poza sceną.

Jej własna kariera z czasem poszła jednak w zupełnie inną stronę. Kukulska nie próbowała przez całe życie odtwarzać brzmienia, które przyniosło jej popularność. Eksperymentowała, zmieniała aranżacje, pisała teksty i współtworzyła muzykę.

W 2026 roku zrobiła nawet coś, czego można było się po niej nie spodziewać — po około 30 latach wróciła do utworu „Dłoń”.

Nowa wersja otrzymała gitarową aranżację, a w teledysku zestawiono współczesną Natalię z dziewczyną, którą była u progu dorosłej kariery.

W jej życiu zawodowym od dawna obecny jest również Michał Dąbrówka. Poznali się przy pracy nad albumem „Puls” w 1997 roku.

Najpierw była między nimi przede wszystkim relacja zawodowa i przyjaźń. Z czasem przerodziła się w coś znacznie ważniejszego.

Pobrali się w lutym 2000 roku i od ponad ćwierć wieku tworzą małżeństwo, w którym muzyka jest obecna zarówno w pracy, jak i w codziennym życiu.

Doczekali się trojga dzieci — syna Jana oraz córek Anny i Laury. Najstarszy syn poszedł muzyczną drogą rodziców i rozwija się jako perkusista oraz aranżer.

Anna również związała swoją przyszłość ze sceną, wybierając naukę aktorstwa, śpiewu i tańca.

Najmłodsza Laura dorasta natomiast z dala od medialnego zgiełku, choć Natalia od czasu do czasu pokazuje rodzinne chwile.

Samo małżeństwo Kukulskiej i Dąbrówki także nie było pozbawione trudniejszych momentów. Wokalistka mówiła o kryzysach bez udawania, że wieloletni związek zawsze wygląda jak zdjęcie z rodzinnego albumu.

Podkreślała, że ich relacja wymagała pracy z obu stron i że przez lata nauczyli się inaczej patrzeć na siebie oraz na wspólne życie.

Dziś Natalia Kukulska jest już daleko od dziewczynki, którą Polska poznała dzięki „Puszkowi Okruszkowi”.

Ma za sobą 15 solowych albumów, sprzedaż przekraczającą milion egzemplarzy, dziesiątki nagród i trzy dekady dorosłej działalności artystycznej. W 2026 roku odsłonięto również jej gwiazdę w opolskiej Alei Gwiazd Polskiej Piosenki.

A jednak jej najnowszy komunikat nie dotyczył wielkiej premiery ani kolejnego sukcesu. Dotyczył wieczoru, który miał wyglądać zupełnie inaczej.

Pogoda zabrała jej scenę, ale nie odebrała spotkania z publicznością. Natalia wraz z muzykami znalazła inne miejsce i zaśpiewała — tym razem bez wielkiej produkcji, bliżej ludzi i w zupełnie innych warunkach.

Może właśnie dlatego ta historia tak dobrze pasuje do jej drogi. Przez lata zmieniały się sceny, muzyczne mody i role, które pełniła — od dziecięcej gwiazdy, przez młodą wokalistkę, po dojrzałą artystkę, żonę i matkę.

Jedno pozostało niezmienne: kiedy światło sceny nagle gaśnie, Natalia Kukulska nadal szuka sposobu, by być blisko muzyki i ludzi, dla których od tylu lat śpiewa.

Ewa Chodakowska po rozstaniu zwróciła się do fanów. Jednoznacznie odpowiedziała na pytania, które pojawiły się po ogłoszeniu decyzji

Reżyser „Nigdy w życiu 2” zabrał głos. Co było największym wyzwaniem dla całej ekipy filmowej i co mogło uniemożliwić pracę nad filmem

Reżyser „Nigdy w życiu 2” zabrał głos. Co było największym wyzwaniem dla całej ekipy filmowej i co mogło uniemożliwić pracę nad filmem