Serial „M jak miłość” znów czeka zmiana. Tym razem na planie nie pojawi się ulubiona przez wszystkich widzów aktorka

Fani „M jak miłość” nie lubią takich wiadomości. Przez lata przyzwyczajają się do bohaterów, śledzą ich związki, kłótnie, rozstania i powroty, aż w pewnym momencie aktor przestaje być dla nich tylko aktorem.

Hanna Turnau właśnie pożegnała się z serialem, choć wcale nie planowała kończyć tej historii.

O tym, że Sylwia Kostecka zniknie z „M jak miłość”, dowiedziała się po prostu ze scenariusza. Produkcja uznała, że dla jej bohaterki zabrakło pomysłu na dalszy ciąg.

Dla aktorki było to zaskoczenie, bo sama przyznawała, że bardzo lubiła swoją postać i nie myślała jeszcze o odejściu.

Sylwia nie była bohaterką, którą wszyscy kochali. Wręcz przeciwnie. Miała charakter, potrafiła powiedzieć coś ostro, nie zawsze postępowała tak, jak oczekiwaliby tego widzowie, i właśnie dlatego trudno było przejść obok niej obojętnie.

Hanna Turnau dostała więc rolę, która nie polegała na byciu kolejną sympatyczną twarzą w serialu.

Jej Sylwia miała własne zdanie, temperament i skomplikowaną relację z Adamem Wernerem. Przez cztery lata aktorka zdążyła mocno związać się z tą postacią.

W ostatnim etapie historii Sylwii wszystko zaczyna się jednak rozpadać. Jej związek z Adamem Wernerem przestaje wyglądać tak, jak wyobrażała sobie przyszłość.

W 1939. odcinku bohaterka podejmuje decyzję o wyjeździe do Berlina, gdzie dostaje propozycję pracy. To właśnie kariera za granicą staje się dla niej szansą na nowe życie.

Adam chciałby widzieć u swojego boku rodzinę, planuje nawet wspólną przyszłość, ale Sylwia nie chce już dłużej tkwić w relacji, która przestała jej odpowiadać.

Jej odejście nie będzie więc śmiercią bohaterki ani dramatycznym wypadkiem. Sylwia po prostu pakuje walizkę i wyjeżdża.

To o tyle ciekawe, że w przypadku seriali takich jak „M jak miłość” wyjazd często pozostawia możliwość powrotu.

Na razie jednak wszystko wskazuje na to, że Hanna Turnau zamyka ten rozdział swojej pracy.

Sama aktorka nie ukrywała rozczarowania sposobem, w jaki zakończono jej przygodę z serialem.

Zapytana przez obserwatora, dlaczego produkcja zdecydowała się na usunięcie Sylwii, odpowiedziała krótko: zabrakło pomysłu na ten wątek.

Później wyjaśniła, że nie planowała odejścia i nadal dobrze czuła się w tej roli. To pokazuje, że decyzja nie wyszła od niej.

Pożegnanie z widzami miało jednak zupełnie inny ton. Hanna podziękowała publiczności za cztery wspólne lata i z charakterystycznym dystansem przyznała, że będzie jej brakowało „wrednej Sylwii”.

Podziękowała również ekipom, z którymi pracowała na planie. Nie próbowała robić z tego wielkiego dramatu.

Raczej zamknęła drzwi spokojnie, zostawiając za nimi bohaterkę, która przez kilka lat była częścią jej zawodowego życia.

Dla Hanny Turnau nie była to jednak pierwsza ważna rola. Aktorka urodziła się 12 lutego 1991 roku. Studiowała w Akademii Teatralnej w Warszawie, którą ukończyła w 2017 roku.

Brak pomysłu na ten wątek – wyjawiła Hanna Turnau.

Na ekranie pojawiła się jeszcze przed otrzymaniem dyplomu. Jej pierwszym filmowym doświadczeniem była niewielka rola w „Planecie Singli” z 2016 roku. Później zaczęła regularnie pojawiać się w serialach i filmach.

W jej dorobku znalazły się między innymi „Leśniczówka”, „Echo serca”, „Mecenas Porada”, „Komisarz Alex” i „Korona królów”.

Ja tylko dostałam scenariusz z nagłym wyjazdem Sylwii – napisała.

Grała również w filmach „Czarny mercedes”, „Obywatel Jones”, „Broad Peak” czy „Zielona granica”.

Występowała także w teatrze, między innymi w spektaklach „Dzieci z Bullerbyn” i „Czarnoksiężnik z Krainy Oz”. Ma również doświadczenie z dubbingiem.

Nie planowałam odejścia, póki co, też lubiłam bardzo ten wątek – wyznała swoim obserwatorom.

To jednak „M jak miłość” przyniosło jej największą rozpoznawalność. Do obsady dołączyła w 2022 roku.

Widzowie zaczęli kojarzyć ją przede wszystkim jako Sylwię Kostecką, prawniczkę, która mocno namieszała w życiu Adama Wernera.

Jej nazwisko zaczęło pojawiać się w mediach znacznie częściej, a sama aktorka stała się jedną z charakterystycznych twarzy młodszego pokolenia obsady serialu.

Oj, będzie mi brakowało wrednej Sylwii. Dziękuję przede wszystkim widzom serialu „M jak miłość” za te cztery wspólne lata, mam nadzieję, że dostarczałam wam różnych emocji – napisała aktorka.

Życie prywatne Hanny również jest związane ze światem artystycznym. Aktorka jest żoną Michała Turnaua, postproducenta filmowego i menedżera talentów, a prywatnie brata znanego muzyka Grzegorza Turnaua.

To właśnie nazwisko męża sprawiało, że widzowie nieraz zastanawiali się, czy Hanna jest spokrewniona ze słynnym krakowskim artystą. Nie jest jego córką ani siostrą. Jest jego bratową.

Hanna i Michał pobrali się w 2019 roku. Para nie należy do tych małżeństw, które regularnie wystawiają prywatność na
widok publiczny.

Aktorka od czasu do czasu pokazuje wspólne zdjęcia, między innymi z podróży, ale zdecydowanie więcej miejsca poświęca pracy niż życiu rodzinnemu.

Publicznie dostępne informacje nie potwierdzają też doniesień o tym, by miała dzieci, dlatego nie warto dopisywać do jej biografii rodzinnych szczegółów, których sama nie ujawniła.

Ciekawostką jest to, że Hanna ma znacznie więcej zainteresowań niż samo aktorstwo.

Gra na pianinie, zna języki obce, jeździ na nartach i ma uprawnienia pomocnika instruktora Polskiego Związku Narciarskiego w narciarstwie alpejskim.

W jej profilu zawodowym wymieniane są także jazda konna, joga i tenis. To pokazuje aktorkę, która poza planem nie ogranicza swojego świata wyłącznie do kamer i scenariuszy.

Teraz przed Hanną Turnau pojawia się pytanie, co dalej. Sama aktorka przyznała, że trudno jej sobie na razie wyobrazić życie bez Sylwii, bo mocno związała się z tą bohaterką.

Jednocześnie traktuje zakończenie serialowej historii jako możliwość rozpoczęcia kolejnego etapu zawodowego.

Nie wiadomo jeszcze, jaka będzie jej następna duża rola, ale po kilku latach regularnej obecności w „M jak miłość” nazwisko Turnau jest już dobrze znane widzom.

I właśnie dlatego odejście Sylwii może być dla publiczności bardziej odczuwalne, niż mogłoby się wydawać.

Cztery lata wystarczyły, żeby bohaterka stała się częścią serialowego świata, do którego widzowie wracają kilka razy w tygodniu.

Teraz zostaje po niej pusty kadr, spakowana walizka i historia zakończona nie śmiercią, lecz decyzją o wyjeździe.

Hanna Turnau nie żegna się jednak z aktorstwem. Żegna się tylko z Sylwią.

I choć tym razem to nie ona zdecydowała, kiedy zamknąć ten rozdział, wszystko wskazuje na to, że jej zawodowa historia dopiero zaczyna nabierać kolejnego kształtu.

Cezary Żak, który od ponad 40 lat jest żonaty z Katarzyną Żak, został zauważony w towarzystwie koleżanki młodszej od niego o 30 lat. Plotki się potwierdziły

Maryla Rodowicz, niekwestionowana gwiazda polskiej sceny estradowej, ogłosiła niedawno coś ważnego. Nie spodziewała się takiego obrotu spraw

Ojciec chrzestny córki Adriana Szymaniaka również pożegnał się z przyjacielem. Jego słowa bardzo trafnie oddają, kim był on dla najbliższych