Jej małżeństwo z Michałem Wiśniewskim obserwowała cała Polska, a później równie uważnie śledzono ich rozwód, osobne życia i kolejne związki.
Minęły dwie dekady, a historia, która wydawała się dawno zamknięta, nagle dostała zupełnie nowy rozdział.
Dziś Marta znów mówi o Michale, ale robi to zupełnie inaczej niż kiedyś. Bez wielkich deklaracji, bez budowania medialnego widowiska. Za to z przekonaniem, że między nimi naprawdę coś się zmieniło.
Marta Wiśniewska urodziła się w 1978 roku w Łodzi. Zanim nazwisko Mandaryna zaczęło pojawiać się w muzycznych programach i kolorowych magazynach, jej świat związany był przede wszystkim z tańcem.
To właśnie jako tancerka i choreografka weszła do otoczenia Ich Troje. Tam poznała Michała Wiśniewskiego, który był już jednym z najbardziej rozpoznawalnych wokalistów w Polsce.
Ich znajomość szybko przestała być wyłącznie zawodowa. Między Martą i Michałem pojawiło się uczucie, a ich związek rozwijał się w czasie, kiedy życie lidera Ich Troje było nieustannie obserwowane przez media.
Pobrali się w 2002 roku. Ich ślub był wydarzeniem samym w sobie, ale prawdziwy medialny rozgłos przyniósł kolejny etap ich wspólnego życia.
W grudniu 2003 roku para wzięła ślub kościelny w Kirunie w Szwecji, a uroczystość została pokazana w reality show „Jestem, jaki jestem”.
Wtedy Marta nie była już tylko tancerką stojącą obok gwiazdy Ich Troje. Coraz mocniej budowała własne nazwisko i własną karierę.
W małżeństwie Wiśniewskich przyszło na świat dwoje dzieci – syn Xavier i córka Fabienne. Dla Marty macierzyństwo stało się jednym z najważniejszych elementów życia, choć jednocześnie nadal próbowała rozwijać się zawodowo.
Z czasem coraz mocniej wchodziła na scenę jako wokalistka. To właśnie wtedy narodziła się Mandaryna, którą znała niemal cała Polska.
Jej muzyczna kariera miała momenty ogromnej popularności, ale także takie, które na długo zostały w pamięci widzów.
Najgłośniejszym był występ na festiwalu w Sopocie w 2005 roku, podczas którego Marta zaśpiewała „Ev’ry Night”.
Występ spotkał się z bardzo dużą liczbą krytycznych komentarzy i na lata stał się jednym z najbardziej pamiętanych momentów jej kariery.
Dla samej Mandaryny nie był to jednak zwykły telewizyjny występ, o którym po kilku dniach można zapomnieć. Po latach przyznawała, że tamta sytuacja naprawdę ją kosztowała.
Wkrótce jej życie prywatne również zaczęło się rozpadać. Małżeństwo Marty i Michała zakończyło się rozwodem w kwietniu 2006 roku.
Dla osób, które wcześniej oglądały ich wspólne życie w telewizji, było to symboliczne zakończenie pewnej epoki. Oni sami przez następne lata poszli w różne strony.
Michał zawierał kolejne małżeństwa, a Marta koncentrowała się na dzieciach, muzyce, tańcu i własnych projektach.
Nie zawsze było między nimi łatwo. Przez lata zdarzały się momenty, kiedy ich relacje były dalekie od serdecznych, ale wspólne dzieci sprawiały, że całkowite odcięcie się od siebie nigdy nie było możliwe.
Xavier i Fabienne dorastali, a wraz z nimi zmieniała się również relacja ich rodziców. Z czasem dawne emocje zaczęły ustępować miejsca spokojniejszej codzienności.
Marta mówiła, że dzieci swoją obecnością pomagały rodzicom łagodzić napięcia. Dziś Xavier i Fabienne są już dorośli i sami mogą patrzeć na historię swoich rodziców z zupełnie innej perspektywy.
Kiedy więc w 2026 roku pojawiły się informacje, że Marta i Michał ponownie są razem, dla wielu osób było to zaskoczenie.
Po dwudziestu latach od rozwodu dwoje ludzi, którzy przeżyli wspólnie niezwykle intensywny okres życia, ponownie znalazło się obok siebie.
Michał w lipcu publicznie poinformował o ich związku, a później Marta również potwierdziła, że ich relacja rzeczywiście została odbudowana.
Nie wygląda jednak na to, żeby chcieli teraz odtwarzać swoje dawne życie. Są już innymi ludźmi niż wtedy, gdy byli młodym małżeństwem z małymi dziećmi.
Mają za sobą rozwody, inne związki, doświadczenia zawodowe, rodzinne i wiele sytuacji, których dwudziestolatkowie nie mogli jeszcze przewidzieć.
Wspólną piosenką „Będzie było” opowiedzieli o powrocie do siebie, zostawiając w niej również pytania o to, czy po tylu latach można jeszcze odnaleźć dawną bliskość.
Dziś Marta jest jednak przede wszystkim skupiona na własnym życiu zawodowym. Wzięła udział w 19. edycji „Tańca z Gwiazdami”, a na parkiecie występuje z Krystianem Rzymkiewiczem.
Taniec nie jest dla niej przecież nowym światem. Przeciwnie – właśnie od niego zaczęła swoją drogę w show-biznesie.
Na parkiecie mogła więc pokazać coś, co zna od lat, choć tym razem musiała podporządkować się zasadom programu i pracy z profesjonalnym partnerem.
Jej występy wzbudziły spore zainteresowanie. W pierwszym odcinku Marta i Krystian znaleźli się wśród najwyżej ocenionych par, później przyszedł słabszy moment, kiedy Iwona Pavlović przyznała Mandarynie zaledwie cztery punkty.
Tydzień później sytuacja wyglądała już zupełnie inaczej – rumba została oceniona na 39 punktów.
W tym wszystkim szczególne miejsce zajmuje jej rodzina. Marta przyznała, że podczas programu może liczyć przede wszystkim na swoje dzieci.
Xavier i Fabienne pojawiają się na widowni, kibicują mamie, a ich obecność daje jej dużo energii.
Jak sama opowiadała, córka przyniosła jej nawet cynamonki, a słowa „Mama, dajesz!” mają dla niej większe znaczenie niż niejeden komentarz po występie.
Michał również ją wspiera, ale robi to znacznie ciszej, niż można by się spodziewać po parze, której życie przez lata było niemal nieustannie wystawione na widok publiczny.
Marta zdradziła, że przed występami nie dzwoni do niej, ponieważ wie, że w tym czasie musi być skoncentrowana na parkiecie.
Trzyma jednak za nią kciuki. Kiedy podczas pierwszego odcinka nie pojawił się w studiu, szybko wyjaśniła, że był wtedy w Stanach Zjednoczonych, gdzie miał koncert, ale oglądał jej występ online.
To właśnie ta dyskretna forma wsparcia najlepiej pokazuje, jak bardzo zmieniła się ich relacja. Kiedyś ich związek był telewizyjnym widowiskiem, z kamerami zaglądającymi do ich domu i ślubem transmitowanym w ramach reality show.
Dzisiaj Marta mówi o Michale spokojniej. Nie potrzebuje wielkich gestów ani publicznych deklaracji, żeby potwierdzić, że jest dla niej ważny.
Ich historia jest pełna zakrętów. Była w niej miłość, wspólne dzieci, sława, muzyka, trudny rozpad małżeństwa, lata osobnych dróg i wreszcie powrót do siebie.
Nie da się cofnąć czasu i wymazać tego, co wydarzyło się przez ostatnie dwadzieścia lat. Można jednak spojrzeć na własną przeszłość inaczej, kiedy człowiek ma już za sobą doświadczenia, których wcześniej nie posiadał.
Marta Wiśniewska nie jest dziś tą samą Mandaryną, którą publiczność pamięta z czasów największej popularności Ich Troje.
„Nie dzwoni do mnie przed występem, bo przed występem stoję na greenromie, bo zazwyczaj jestem ostatnia albo przedostatnia, więc trudno jeszcze odbierać telefony. To moment na to, żebyśmy byli skupieni, ale trzyma kciuki za nas bardzo mocno”.
Ma za sobą karierę pełną wzlotów i bolesnych momentów, wychowała dwoje dzieci, przeżyła rozwód i przez lata budowała swoje życie na nowo.
Teraz wróciła na parkiet, znów stoi przed kamerami i jednocześnie układa relację z człowiekiem, z którym kiedyś pożegnała się na dobre.
Tym razem jednak nie wygląda to jak powrót do przeszłości. Bardziej jak spotkanie dwojga ludzi, którzy po bardzo długiej drodze dopiero teraz mogą sprawdzić, co naprawdę ich jeszcze łączy.
Bianca publicznie zwróciła się do Zygmunta Chajzera. Jak synowa nazwała swojego teścia
Michał Wiśniewski i Mandaryna dali sobie kolejną szansę. Odważne wyznanie lidera „Ich Troje”
Bracia Golec wrócili pamięcią do początków kariery. Nikt nie wiedział o tym fakcie dotyczącym ich
Grzegorz Markowski przez dziesięciolecia wychodził na scenę przy dźwiękach, które dla kilku pokoleń Polaków stały…
19 września 2026 roku życie Bianki zmieniło się nie tylko dlatego, że została żoną Filipa…
Przez lata wydawało się, że ich historia należy już do przeszłości. Michał Wiśniewski i Mandaryna…
Dziś trudno wyobrazić sobie polską scenę muzyczną bez braci Golców. Łukasz i Paweł przez lata…
19 września 2026 roku Filip Chajzer powiedział „tak” 20-letniej Biance. Ślub 41-letniego prezentera telewizyjnego i…
Magdalena Wójcik przez lata była jedną z tych aktorek, których twarz widzowie rozpoznawali natychmiast. Wystarczyło…