Rozrywka

Sandra Drzymalska wcieliła się w Violettę Villas. Dlaczego niemal dekadę temu odrzuciła tę propozycję

Sandra Drzymalska stanęła przed zadaniem, które dla wielu aktorek mogłoby być spełnieniem zawodowych marzeń, ale jednocześnie ogromnym ciężarem.

Miała wcielić się w Violettę Villas – jedną z najbardziej charakterystycznych i niejednoznacznych postaci polskiej sceny.

Dziś trudno wyobrazić sobie ten film bez niej, ale historia tej roli zaczęła się znacznie wcześniej.

Niemal dekadę temu Drzymalska dostała pierwszą propozycję zagrania Villas i wtedy powiedziała „nie”.

Bała się, że nie jest jeszcze gotowa, by wejść w życie kobiety, której biografia była pełna wielkich sukcesów, dramatycznych zwrotów i bolesnych historii.

Sandra Drzymalska urodziła się w 1993 roku w Wejherowie. Zanim zaczęła zdobywać uznanie widzów, przeszła klasyczną drogę aktorskiego kształcenia.

Studiowała w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie, a po ukończeniu uczelni szybko zaczęła pojawiać się zarówno w kinie, jak i w telewizji.

Nie należała jednak do aktorek, które od początku budowały swoją pozycję za pomocą jednego wielkiego hitu.

Jej kariera rozwijała się stopniowo, a kolejne role pozwalały jej pokazywać zupełnie różne strony aktorskiego warsztatu.

Widzowie pamiętają ją między innymi z „Ostatniego komersu”, „Sole” czy „Filipa”.

Ważnym momentem okazał się również udział w „Białym Potoku” oraz serialach, w których zaczęła zdobywać coraz większą popularność.

Drzymalska potrafiła jednak wychodzić poza jeden aktorski schemat. Raz grała bohaterki delikatne i zagubione, innym razem kobiety zdecydowane, niepokorne i trudne do jednoznacznej oceny.

Z czasem zaczęły pojawiać się kolejne ważne propozycje. Jedną z nich była właśnie Violetta Villas.

Pomysł, by Drzymalska wcieliła się w legendarną piosenkarkę, pojawił się po raz pierwszy niemal dziesięć lat temu.

Aktorka nie zdecydowała się wtedy przyjąć roli. Dzisiaj przyznaje, że zwyczajnie się bała. Villas była postacią tak
silną, że samo jej nazwisko budziło ogromne emocje.

Do tego dochodziła niezwykle bogata biografia – międzynarodowa kariera, występy na największych scenach, charakterystyczny głos, ekstrawagancki wizerunek, ale też samotność, trudne relacje i dramatyczne ostatnie lata życia.

Drzymalska potrzebowała czasu. Zamiast potraktować propozycję jako kolejną rolę do zagrania, musiała znaleźć w sobie odwagę, żeby zmierzyć się z człowiekiem ukrytym za scenicznym wizerunkiem Villas.

— Miałam 22 lata. I teraz sobie myślę, że miałam niezły tupet, odmawiając tej roli. Nie czułam w tamtym momencie, że jestem na to gotowa. Projekt wrócił do mnie po paru latach z nowym producentem, nowym scenariuszem i wtedy stwierdziłam, że to jest ten moment — wyznała.

Kiedy propozycja wróciła po latach, sytuacja była już zupełnie inna. Aktorka była starsza, miała za sobą więcej doświadczeń i przede wszystkim znacznie większą świadomość własnych możliwości.

Nie oznaczało to jednak, że strach zniknął. Wręcz przeciwnie. Drzymalska przyznawała, że kiedy rozpoczęła pracę nad rolą, nadal czuła ogromną odpowiedzialność.

— Ale to, co jest dla mnie najważniejsze, będę teraz bardzo szczera, to ja na początku po pierwsze bardzo się bałam. Po drugie nie byłam pewna. A po trzecie bardzo się borykałam z tym, czy ta rola na pewno jest dla mnie. Z biegiem czasu zaczęłam ją traktować z ogromną czułością i wrażliwością, i zaczęłam się z nią zaprzyjaźniać. Oddałam jej bardzo dużą część siebie. I to nie było łatwe. Zorientowałam się dopiero po zdjęciach, że ten proces był dla mnie bardzo wyczerpujący i trudny — opowiedziała.

Nie chodziło przecież tylko o charakteryzację czy sposób poruszania się. Violetta Villas miała bardzo specyficzny głos, sposób mówienia i gesty, ale przede wszystkim ogromną osobowość.

Próba prostego naśladowania jej mogłaby skończyć się jedynie aktorską imitacją. Drzymalska musiała znaleźć własną drogę do tej postaci.

To właśnie okazało się jednym z największych wyzwań. Villas była kobietą, którą publiczność znała z fotografii, nagrań i występów telewizyjnych.

Jej wygląd przez lata stał się wręcz częścią polskiej popkultury. Długie blond włosy, efektowne stroje, mocny makijaż i niezwykły głos tworzyły obraz artystki, która nie przypominała nikogo innego.

Za tym scenicznym przepychem kryła się jednak osoba, której życie nie zawsze wyglądało jak bajka.

Violetta Villas naprawdę nazywała się Czesława Maria Cieślak. Urodziła się w 1938 roku w Heusy w Belgii, w rodzinie o polskich korzeniach.

Jej talent wokalny bardzo szybko stał się najważniejszą częścią życia. Śpiewała nie tylko w Polsce.

Występowała również za granicą, a jej głos i warunki wokalne otworzyły przed nią drzwi, o których większość polskich artystów mogła w tamtych czasach jedynie marzyć. Pojawiała się między innymi na scenach Las Vegas i Paryża.

Jej kariera była jednak pełna gwałtownych zwrotów. Villas potrafiła zachwycać publiczność, ale jednocześnie często podejmowała decyzje, które komplikowały jej życie zawodowe.

Z czasem coraz mocniej wycofywała się z wielkiego świata show-biznesu. Jej życie osobiste również nie było spokojne. Miała syna Krzysztofa, przeżyła trudne związki i skomplikowane relacje rodzinne.

W ostatnich latach życia mieszkała w Magdalence, a jej sytuacja stawała się coraz trudniejsza.

Zmarła 5 grudnia 2011 roku. Miała 73 lata. Po jej śmierci ponownie zaczęto mówić o skali talentu, jaki posiadała, ale również o cenie, jaką zapłaciła za życie poza schematem.

I właśnie tę bardziej prywatną, kruchą stronę Villas musi dziś odnaleźć Drzymalska.

Dlatego jej przygotowania do roli nie mogły ograniczyć się do nauczenia się kilku piosenek.

Aktorka musiała wejść w świat Villas, poznać jej sposób myślenia i spróbować zrozumieć kobietę, która za scenicznym przepychem często ukrywała samotność.

Jak sama przyznała w rozmowie z Faktem, na początku bardzo się bała tego zadania. To znamienne, bo pokazuje, że nie potraktowała tej roli jak kolejnego punktu w filmografii.

Drzymalska sama jest zresztą aktorką, która od początku kariery wybierała role wymagające.

Jej nazwisko pojawiało się przy produkcjach nagradzanych i docenianych przez krytyków, a ona sama stopniowo zyskiwała opinię jednej z ciekawszych aktorek swojego pokolenia.

W 2023 roku została laureatką Europejskiej Nagrody Filmowej dla najlepszej aktorki za rolę w filmie „IO” Jerzego Skolimowskiego.

To właśnie takie doświadczenia sprawiły, że po latach mogła spojrzeć na postać Villas zupełnie inaczej niż wtedy, gdy po raz pierwszy usłyszała tę propozycję.

W jej prywatnym życiu również próżno szukać nieustannego medialnego zamieszania. Drzymalska nie należy do osób, które regularnie relacjonują każdy szczegół swojej codzienności.

Znacznie częściej mówi o pracy niż o związkach czy życiu poza kamerą. Dzięki temu jej kariera rozwija się przede wszystkim poprzez kolejne role, a nie medialne historie wokół jej nazwiska.

Dziś, kiedy Sandra Drzymalska pojawia się jako Violetta Villas, spotykają się dwie zupełnie różne historie.

Z jednej strony jest młoda aktorka, która niemal dekadę temu nie czuła się gotowa na tak wielką odpowiedzialność.

Z drugiej – kobieta, która przeżyła życie jak gotowy scenariusz: od wielkiej międzynarodowej kariery po samotność i coraz większe wycofanie.

Być może właśnie dlatego decyzja Drzymalskiej, by w końcu przyjąć tę rolę, ma tak duże znaczenie. Nie chodzi tylko o zagranie jednej z najbardziej rozpoznawalnych polskich artystek.

Chodzi o próbę pokazania Violetty Villas nie jako wielkiej blondwłosej gwiazdy z dawnych fotografii, ale jako człowieka z całą jego siłą, słabościami, ambicjami i lękami.

A do takiej roli rzeczywiście trzeba było dojrzeć. Sandra Drzymalska potrzebowała na to prawie dziesięciu lat.

Dziś sama staje przed widzem i sprawdza, czy uda jej się zajrzeć pod najbardziej znaną w Polsce blond perukę.

Edyta Folwarska o nowej znajomej Macieja Peli. Jakie zmiany zaszły w życiu prywatnym byłego męża Kaczorowskiej

Piotr Gąsowski szczerze opowiedział o relacjach ze swoją córką. Stara się być ojcem na medal

Ślub Filipa Chajzera i Bianki odbył się już w zeszłą niedzielę, a reakcja jego byłej żony pojawiła się dopiero niedawno

Valentyna Tkach

Recent Posts

Jolanta Kwaśniewska oceniła Martę Nawrocką. Była pierwsza dama powiedziała wprost, co myśli o obecnej

Jolanta Kwaśniewska przez dziesięć lat mieszkała w Pałacu Prezydenckim i doskonale wie, jak wygląda życie…

4 godziny ago

Edyta Folwarska o nowej znajomej Macieja Peli. Jakie zmiany zaszły w życiu prywatnym byłego męża Kaczorowskiej

Maciej Pela jeszcze niedawno był kojarzony przede wszystkim jako mąż Agnieszki Kaczorowskiej. Dziś jego życie…

6 godzin ago

Piotr Gąsowski szczerze opowiedział o relacjach ze swoją córką. Stara się być ojcem na medal

Piotr Gąsowski przez lata przyzwyczaił widzów do swojej obecności przed kamerą. Raz był aktorem, innym…

1 dzień ago

Ślub Filipa Chajzera i Bianki odbył się już w zeszłą niedzielę, a reakcja jego byłej żony pojawiła się dopiero niedawno

Ślub Filipa Chajzera i Bianki odbył się 19 września w Krakowie, ale dopiero kilka dni…

1 dzień ago

Danuta Martyniuk pojawi się przed nami w zupełnie nowej roli. Mało kto mógłby sobie wyobrazić żonę Zenka Martyniuka w telewizji

Przez lata Danuta Martyniuk kojarzyła się przede wszystkim z jednym nazwiskiem. U boku Zenka pojawiała…

2 dni ago

Czy Maryla Rodowicz miała dziecko z nieślubnego związku z legendarnym Danielem Olbrychskim. Co na to powiedziała sama piosenkarka

Maryla Rodowicz przez dziesięciolecia była jedną z tych gwiazd, o których Polacy chcieli wiedzieć wszystko.…

2 dni ago