Rozrywka

Grażyna Torbicka poruszyła temat swojego wyglądu. Dziennikarka ujawniła całą prawdę o tym, jak w wieku 67 lat nadal zachowuje swoją urodę

Grażyna Torbicka od lat należy do kobiet, które nie potrzebują krzykliwych stylizacji ani medialnych skandali, żeby przyciągać uwagę.

Wystarczy, że pojawi się na czerwonym dywanie albo przed kamerą. Spokojny głos, charakterystyczne blond włosy, elegancja i naturalny uśmiech sprawiły, że stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy polskiej telewizji.

Dziś ma 67 lat i wciąż zachwyca publiczność swoim wyglądem. Tym razem jednak nie opowiadała o ulubionych kosmetykach ani o kolejnych sposobach na zatrzymanie młodości.

W rozmowie w podcaście „Pierwsza randka” Natalii Kusiak poruszyła temat, który dla wielu kobiet pozostaje wyjątkowo niewygodny: upływający czas.

Jej słowa były dalekie od obietnic, że odpowiednia pielęgnacja pozwoli cofnąć zegar.

Torbicka zwróciła uwagę, że społeczeństwo potrafi jednocześnie zachwycać się wyglądem dojrzałej kobiety i natychmiast wypominać jej kolejne zmarszczki.

Sama nie zamierza udawać, że czas jej nie dotyczy. „Nie ma takiej możliwości, żebyśmy były zawsze młode, ale zawsze możemy być piękne” — powiedziała. I właśnie w tym zdaniu można znaleźć sedno jej podejścia do urody.

Dziennikarka zauważyła, że zmarszczki same w sobie nie są żadnym powodem do wstydu. To naturalny ślad kolejnych lat, a nie dowód, że kobieta przestała o siebie dbać.

Problem zaczyna się wtedy, gdy zwyczajną zmianę wyglądu traktuje się jak ocenę całego człowieka.

Torbicka mówiła o komentarzach, w których komplement niemal natychmiast zostaje uzupełniony uwagą, że ktoś jednak się postarzał.

Jakby atrakcyjność miała termin ważności, a każda kolejna świeczka na torcie odbierała kobiecie prawo do zachwytu nad samą sobą.

Screenshot

Ona patrzy na to inaczej. Nie twierdzi, że trzeba przestać interesować się wyglądem, ale nie chce też robić z młodości jedynej miary kobiecego piękna.

Każdy etap życia przynosi inne doświadczenia, a twarz nie musi wyglądać tak samo jak dwadzieścia czy trzydzieści lat wcześniej.

To stanowisko dobrze pasuje do kobiety, która przez całą karierę pozostawała wierna własnemu stylowi. Torbicka nie należy do osób, które co sezon próbują wymyślić siebie na nowo.

„To jest tylko fakt, a my to odbieramy jako ocenę. Ta jedna, druga zmarszczka naprawdę nie jest niczym złym, jest po prostu czymś naturalnym. Jestem taka, jaka jestem – zmieniam się z czasem, ale w każdym okresie naszego życia mamy swoje wartości i możemy sobą reprezentować to coś, co przez lata w sobie zgromadziłyśmy” – podsumowała.

Nie goni za każdym trendem, nie potrzebuje przesadnego makijażu i od lat stawia na naturalność.

W wywiadach wspominała, że nie przepadała za mocnymi kreskami ani sztucznymi rzęsami, tak charakterystycznymi dla niektórych stylizacji z czasów jej młodości.

Zamiast tego wybierała prostotę, dobre fryzury i buty, które potrafią zmienić całą stylizację. Takiej zasady nauczyła ją mama, Krystyna Loska, legendarna prezenterka telewizyjna.

Screenshot

Powtarzała córce, że jeśli ma się dobrze ułożone włosy i odpowiednie buty, właściwie jest się już ubranym. Grażyna do dziś przyznaje, że ta rada sprawdza się lepiej niż pogoń za chwilowymi modami.

Nie oznacza to, że dziennikarka nie dba o siebie. Po prostu nie opowiada o wyglądzie jak o projekcie, który trzeba nieustannie poprawiać.

Kiedy ktoś pyta ją o sekret urody, odpowiedź nie sprowadza się do jednego kosmetyku ani cudownego zabiegu. Ważne są dla niej naturalność, własny styl i dobre samopoczucie.

Zresztą w jej przypadku elegancja nigdy nie ograniczała się do sukienek zakładanych na gale filmowe.

Torbicka potrafi równie dobrze wyglądać w prostych dżinsach, a jej sposób ubierania się nie wymaga nadmiernego wysiłku, by został zapamiętany.

Nie chodzi o to, by każdego dnia prezentować się jak na czerwonym dywanie. Raczej o to, by czuć się dobrze we własnej skórze.

Jej wizerunek nie powstał jednak z dnia na dzień. Grażyna Torbicka urodziła się 24 maja 1959 roku w Pszczynie.

Dorastała w domu, w którym telewizja była częścią codzienności. Jej mama, Krystyna Loska, należała do najbardziej znanych prezenterek w kraju, a ojciec Henryk Loska był związany ze sportem.

Dla wielu osób nazwisko sławnej matki mogłoby stać się przepustką do kariery. Torbicka od początku chciała jednak udowodnić, że potrafi zbudować własną pozycję.

Nie marzyła o tym, by po prostu powtórzyć drogę Krystyny Loski. Bardziej interesowała ją kultura, teatr i proces powstawania programów niż samo występowanie przed kamerą.

Wybrała studia na Wydziale Wiedzy o Teatrze warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej, które ukończyła w 1984 roku.

W następnym roku rozpoczęła pracę w Telewizji Polskiej i zadebiutowała jako konferansjerka podczas Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu.

Rok później prowadziła Międzynarodowy Festiwal Piosenki w Sopocie. Widzowie szybko zauważyli, że ma własny sposób prowadzenia rozmów: spokojny, elegancki, pozbawiony sztucznego podnoszenia głosu i niepotrzebnego popisywania się wiedzą.

Jej styl różnił się od telewizyjnego pośpiechu, a zainteresowanie kulturą nie było jedynie zawodową dekoracją.

Największą rozpoznawalność przyniósł jej autorski magazyn filmowy „Kocham Kino”, który prowadziła w TVP2 w latach 1996–2016.

Program nie ograniczał się do reklamowania nowych premier. Torbicka rozmawiała z twórcami, przybliżała widzom kino artystyczne i pokazywała filmy, które nie zawsze trafiały do szerokiej dystrybucji.

Potrafiła rozmawiać z gwiazdami światowego formatu bez przesadnego zachwytu, a jednocześnie z prawdziwą ciekawością ich pracy.

Współpracowała z międzynarodowymi festiwalami, zasiadała w jury i prowadziła spotkania z reżyserami. Z czasem stała się nie tylko prezenterką, ale także jedną z ważnych postaci promujących kulturę filmową w Polsce.

Kiedy w 2016 roku zakończyła wieloletnią współpracę z TVP, nie zniknęła z życia zawodowego. Nadal prowadzi spotkania z filmowcami i angażuje się w wydarzenia kulturalne.

Od 2007 roku jest dyrektorką artystyczną Festiwalu Filmu i Sztuki „Dwa Brzegi” w Kazimierzu Dolnym, gdzie pomaga budować program oparty na spotkaniu kina z innymi dziedzinami sztuki.

Prowadzi też audycję „Kocham Cię kino” w Radiu ZET. W lipcu 2025 roku została uhonorowana Złotym Medalem „Zasłużony Kulturze Gloria Artis”.

To wyróżnienie podkreśliło, że jej wkład w polską kulturę nie kończy się na pracy przed kamerą.

Choć przez dekady była osobą publiczną, prywatność zawsze traktowała jako coś, czym nie musi dzielić się ze wszystkimi.

Jej małżeństwo z Adamem Torbickim trwa od 1981 roku. On jest cenionym kardiologiem, profesorem nauk medycznych, przez lata związanym z wymagającą pracą kliniczną i naukową.

Poznali się dzięki sprawom zdrowotnym Grażyny, która trafiła najpierw do jego ojca, również lekarza, a później została skierowana do Adama.

Z czasem znajomość przerodziła się w uczucie. Mieli po 22 lata, gdy się pobrali, i od tego czasu przeszli razem przez kolejne etapy życia, nie rezygnując przy tym z własnych zawodowych ambicji.

Torbicka nie przedstawia ich małżeństwa jako idealnej historii, w której nigdy nie pojawiły się trudności.

W rozmowach przyznawała, że zdarzały się kryzysy, konflikty i okresy, gdy nie wszystko układało się tak, jakby sobie tego życzyli.

Jednocześnie podkreślała, że w ich relacji najważniejsze okazały się partnerstwo, swoboda i poczucie, że dobrze im ze sobą nawet wtedy, gdy akurat się nie zgadzają.

To chyba jedna z najbardziej szczerych rzeczy, jakie można usłyszeć po ponad czterech dekadach wspólnego życia.

Długoletni związek nie musi oznaczać nieustannej romantycznej idylli. Czasem jego siłą jest to, że dwoje ludzi potrafi przejść przez trudniejszy czas bez potrzeby udawania, że wszystko jest doskonałe.

Grażyna i Adam nie mają dzieci. W rozmowie w podcaście „Imponderabilia” dziennikarka zaznaczyła, że ich życie po prostu potoczyło się w taki sposób.

Nie był to jeden moment, w którym wspólnie podjęli formalną decyzję o rezygnacji z rodzicielstwa.

Podkreśliła również, że każda para ma prawo do własnej drogi i nie powinna być nieustannie rozliczana z tego, czy spełniła społeczne oczekiwania.

Przez lata temat wracał w mediach, jakby brak dzieci wymagał wyjaśnienia. Torbicka odpowiadała na to z charakterystycznym spokojem.

Nie uważa, że kobieta musi realizować jeden określony scenariusz, żeby jej życie można było nazwać pełnym.

Ważną osobą w jej życiu pozostaje mama. Krystyna Loska była dla niej nie tylko zawodowym wzorem, ale także źródłem wielu życiowych wskazówek. Ich relacja, jak sama Grażyna przyznawała, również zmieniała się z biegiem lat.

W młodości pojawiały się różnice pokoleniowe i potrzeba samodzielności. Później każda rozwijała własną karierę.

Dziś potrafią cieszyć się wspólnym czasem, rozmawiać i śmiać się z rzeczy, które kiedyś mogłyby stać się powodem sporu.

Torbicka mówiła też, że właśnie po mamie odziedziczyła optymizm i umiejętność szybkiego podnoszenia się po błędach, zamiast bez końca wracać do tego, co się nie udało.

W tym wszystkim widać pewną konsekwencję. Kobieta, która od lat oglądana jest przez miliony Polaków, nie próbuje zamienić własnego życia w niekończący się pokaz.

Ma swój zawodowy świat, wieloletnie małżeństwo, zainteresowanie kinem i zwyczajne domowe przyjemności.

Przyznaje, że lubi gotować, dbać o dom i robić porządki, bo właśnie wtedy może naprawdę odpocząć.

Nie musi być w centrum uwagi przez cały dzień, aby czuć, że jej życie ma sens.

Być może dlatego tak dobrze odnajduje się dziś w dojrzałym wieku — nie dlatego, że czas się dla niej zatrzymał, ale dlatego, że nie próbuje go zatrzymać za wszelką cenę.

Jej najnowsze słowa o zmarszczkach nie były więc nagłym wyznaniem o magicznym sposobie na urodę. To raczej konsekwencja podejścia, które prezentowała przez lata.

Grażyna Torbicka nie chce ukrywać wieku ani udawać, że naturalne zmiany są czymś, co trzeba za wszelką cenę naprawić. Zamiast obiecywać wieczną młodość, przypomina, że piękno może wyglądać inaczej na różnych etapach życia.

Dla kobiety, która od czterech dekad pozostaje jedną z najbardziej eleganckich postaci polskiej telewizji, brzmi to wyjątkowo wiarygodnie.

Dziś ma 67 lat, nadal pracuje, prowadzi wydarzenia filmowe, rozmawia z twórcami i rozwija projekty związane z kulturą.

Nie musi co roku przekonywać widzów, że wygląda tak samo jak dawniej. Jej pozycję zbudowały wiedza, charakterystyczny styl i umiejętność pozostawania sobą w świecie, który nieustannie oczekuje od kobiet zmian.

A kiedy mówi, że czas mija dla wszystkich, trudno potraktować te słowa jak zwykły komentarz o urodzie.

To także przypomnienie, że po latach pracy, relacji i doświadczeń człowiek może nadal być ciekawy świata — bez potrzeby udawania kogoś młodszego, niż jest naprawdę.

Kuba Wojewódzki opowiedział, kto był dla niego największym autorytetem. Jaką rolę odegrała ona w jego życiu

Hanna Lis w jednym ze swoich ostatnich wywiadów odpowiedziała na pytanie, które interesowało wszystkich. Polska dziennikarka jasno przedstawiła sprawę

Grażyna Bukowska była jedną z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek. Jak dziś wygląda gwiazda TVP i dlaczego ponownie pojawiła się na ekranach

Valentyna Tkach

Recent Posts

Irena Santor została zauważona późnym wieczorem w towarzystwie Jolanty Kwaśniewskiej. O czym te dwie znane osobistości mogły rozmawiać o tej porze

Irena Santor i Jolanta Kwaśniewska pojawiły się razem na warszawskiej ulicy i wystarczyło kilka zdjęć,…

1 godzinę ago

Artur Barciś przez pewien czas mieszkał i pracował w Stanach Zjednoczonych. Pomimo dobrych zarobków musiał zmierzyć się z wieloma próbami, o których opowiedział

Artur Barciś przez lata rozśmieszał miliony Polaków. Jako Tadeusz Norek w „Miodowych latach” był sympatycznym,…

13 godzin ago

Kuba Wojewódzki opowiedział, kto był dla niego największym autorytetem. Jaką rolę odegrała ona w jego życiu

Kuba Wojewódzki przez lata przyzwyczaił widzów do ostrego języka, ironii i prowokacyjnych komentarzy. W swoim…

1 dzień ago

Grażyna Bukowska była jedną z najbardziej rozpoznawalnych prezenterek. Jak dziś wygląda gwiazda TVP i dlaczego ponownie pojawiła się na ekranach

Przez lata jej głos towarzyszył Polakom podczas najważniejszych wydarzeń w kraju. O godzinie 19:30 miliony…

2 dni ago

Anna Guzik rzadko ujawnia szczegóły swojego życia prywatnego. Jednak ujawnienie tożsamości jej partnera miało miejsce na oczach zgromadzonych

Anna Guzik przez lata wcielała się w kobiety, których miłosne historie rozgrywały się na oczach…

2 dni ago