Po zakończeniu sportowej kariery w marcu 2026 roku wreszcie może poświęcić więcej czasu na podróże i codzienność z żoną.
Ewa Bilan-Stoch regularnie pokazuje w mediach społecznościowych kolejne kadry z ich wspólnej wyprawy.
Tym razem jednak zamiast kolejnych zachwytów nad odwiedzanymi miejscami pojawił się problem, którego małżonkowie najwyraźniej nie przewidzieli.
Kamil i Ewa rozpoczęli swoją podróż od Portoryko, a następnie dotarli do Peru. To dopiero początek znacznie dłuższej wyprawy.
Jak wynika z relacji Ewy, przed nimi jeszcze osiem krajów i wiele kolejnych lotów.
Nic więc dziwnego, że małżonkowie zaczęli zastanawiać się, jak pomieścić wszystkie rzeczy, które chcieliby przywieźć ze sobą do domu.
Okazało się bowiem, że piękne miejsca i lokalne wyroby mają swoją cenę. Podczas zwiedzania para kupowała pamiątki, a z czasem bagaż zaczął się niebezpiecznie zapełniać.
„Doceniam wasze rady, ale nie mam dobrych wieści. Dodatkowa walizka nie ma szans. To dobry moment, żeby wspomnieć, że przed nami jeszcze 8 krajów i tyle lotów, że nawet nie liczę” – wyznała rozczarowana Ewa.
Ewa poprosiła obserwatorów o radę. Wielu z nich zasugerowało dokupienie dodatkowej walizki. Pomysł wydawał się prosty, ale szybko wyszło na jaw, że w ich sytuacji nie będzie to takie łatwe.
We wtorkowy wieczór żona sportowca przekazała fanom niezbyt optymistyczną wiadomość. „Doceniam wasze rady, ale nie mam dobrych wieści.
Dodatkowa walizka nie ma szans. To dobry moment, żeby wspomnieć, że przed nami jeszcze 8 krajów i tyle lotów, że nawet nie liczę” – napisała.
Wysłanie zakupów do Polski również nie rozwiązuje problemu. Ewa zwróciła uwagę, że dodatkowe opłaty za przesyłkę, choćby za sweter z alpaki, potrafią wynieść niemal tyle, ile kosztował sam przedmiot.
W tej sytuacji postanowiła zmienić strategię. Teraz zamierza wybierać przede wszystkim rzeczy wyjątkowe, ręcznie wykonane i takie, których nie da się znaleźć w każdym sklepie.
Ta z pozoru drobna przygoda pokazuje, jak wygląda codzienność pary, która po latach intensywnego sportowego życia może wreszcie podróżować bez podporządkowywania wszystkiego kalendarzowi zawodów.
Dla Kamila to szczególny czas. Przez ponad dwie dekady jego rzeczywistość wyznaczały treningi, konkursy, przygotowania i kolejne sezony. Teraz może odkrywać świat w zupełnie innym tempie.
„Kupuję tylko rzeczy niepowtarzalne i ręcznie robione” – przyznała Stochowa.
Kamil Stoch urodził się 25 maja 1987 roku w Zakopanem. Dorastał w regionie, w którym skoki narciarskie są czymś więcej niż tylko dyscypliną sportową.
Na nartach zaczął skakać jako dziecko, a talent szybko przerodził się w wielką karierę. Do Pucharu Świata dołączył w 2004 roku.
Początkowo pozostawał w cieniu Adama Małysza, ale z biegiem lat sam stał się jednym z największych bohaterów polskiego sportu.
Największy przełom przyszedł podczas igrzysk olimpijskich w Soczi w 2014 roku. Stoch zdobył dwa złote medale, triumfując na skoczni normalnej i dużej.
Cztery lata później w Pjongczangu ponownie stanął na najwyższym stopniu podium w konkursie indywidualnym. Do tego dołożył brązowy medal drużynowy.
Trzy olimpijskie złota sprawiły, że na stałe zapisał się w historii polskiego sportu.
Jego dorobek obejmuje również dwa tytuły mistrza świata w skokach narciarskich, trzy zwycięstwa w Turnieju Czterech Skoczni oraz Kryształowe Kule za triumfy w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Przez lata należał do ścisłej światowej czołówki, a kibice kojarzyli go nie tylko z sukcesami, lecz także z opanowaniem i niezwykłą konsekwencją.
Decyzję o zakończeniu kariery ogłosił wcześniej, a ostatni sezon był dla niego czasem pożegnania z zawodowym sportem. Ostatecznie pożegnał się ze skocznią w marcu 2026 roku podczas finałowych zawodów w Planicy.
Nie ukrywał, że potrzebował odpoczynku po ponad dwudziestu latach życia podporządkowanego rywalizacji. W rozmowach po zakończeniu kariery przyznawał, że musiał odnaleźć się w nowej codzienności.
Nie oznacza to jednak, że całkowicie odciął się od skoków. W październiku 2026 roku Polski Związek Narciarski poinformował, że Stoch będzie pełnił funkcję doradcy zarządu.
Ma pomagać w komunikacji między zawodnikami, sztabami szkoleniowymi i działaczami. Wspiera również klub KS Eve-Nement Zakopane, z którym od lat związana jest jego żona.
Ewa Bilan-Stoch od dawna odgrywa ważną rolę w życiu sportowca, choć sama nie szuka rozgłosu.
Jest fotografką, z wykształcenia psycholożką, a także jedną z osób zaangażowanych w rozwój klubu narciarskiego.
To ona była inicjatorką powstania KS Eve-Nement Zakopane. Wspólnie z Kamilem prowadzi również galerię Kamiland w Zakopanem i angażuje się w projekty związane z marką sportowca.
Ich historia zaczęła się wiele lat temu, a ślub wzięli 7 sierpnia 2010 roku.
Ceremonia odbyła się w kościele paulinów na Bachledówce, w miejscowości Czerwienne.
Para zdecydowała się na tradycyjne stroje góralskie, nawiązując do regionu, z którego pochodzi Kamil.
Od tamtej pory konsekwentnie chronią swoją prywatność, choć od czasu do czasu dzielą się z fanami wspólnymi zdjęciami i fragmentami codzienności.
Ewa nie jest jedynie żoną znanego sportowca, która towarzyszy mu podczas najważniejszych wydarzeń.
Ma własne zainteresowania i zawodowe zajęcia, a ich wspólne przedsięwzięcia pokazują, że od lat potrafią łączyć życie rodzinne z pracą.
Kamil wielokrotnie podkreślał, jak ważne było dla niego wsparcie żony. W jednym z wywiadów po zakończeniu kariery przyznał, że Ewa przygotowała mu dobry grunt pod nowe życie, między innymi dzięki temu, jak rozwinęła działalność klubu.
Teraz mają okazję sprawdzić, jak wygląda wspólna codzienność bez ciągłego pośpiechu związanego z zawodami.
Podróż dookoła świata, którą otrzymali w prezencie, jest dla nich czymś znacznie większym niż zwykły urlop.
To możliwość zobaczenia miejsc, na które wcześniej brakowało czasu, i przeżycia przygód, których nie da się zaplanować między treningiem a kolejnym konkursem.
Na razie największym zmartwieniem Ewy nie jest jednak zmęczenie podróżą ani napięty plan zwiedzania, lecz przepełniony bagaż.
Przed małżonkami jeszcze osiem krajów, więc kolejne pamiątki będą musiały być wybierane znacznie ostrożniej.
Jedno jest pewne: po latach, w których Kamil walczył o kolejne medale, dziś oboje mogą skupić się na zupełnie innych zdobyczach. A jeśli wierzyć relacjom Ewy, ta podróż dopiero się rozkręca.
Krystyna Janda opowiedziała, że w jej domu było niespokojnie. Aktorka musiała wezwać księdza
Najważniejsze wyjaśnienie jest bardzo proste: starsze dzieci Marcina Hakiela jeszcze nie poznały małej Vivienne, ponieważ…
Przez niemal cztery dekady Danuta Stenka i Janusz Grzelak tworzyli związek, o którym rzadko opowiadali…
Lech Wałęsa przez lata był jedną z najważniejszych postaci polskiego życia publicznego. Jego nazwisko kojarzy…
Beata Tyszkiewicz od lat nie pojawia się na ekranie i konsekwentnie trzyma się z dala…
Aleksandra Kwaśniewska i Kuba Badach od lat tworzą małżeństwo, które wzbudza zainteresowanie, choć sami niechętnie…
Krystyna Janda od lat mieszka w domu w Milanówku, który jest dla niej czymś więcej…