Nie mają dzieci, a temat ich potomstwa regularnie powraca w rozmowach i publikacjach. Tym razem córka byłego prezydenta postanowiła opowiedzieć o tym szerzej.
W podcaście „All Inclusive” nie tylko odniosła się do społecznych oczekiwań wobec kobiet, ale też przyznała, że pojawienie się dziecka oznaczałoby dla niej poważną zmianę dotychczasowego życia.
Jej słowa nabrały dodatkowego znaczenia w kontekście wcześniejszej wypowiedzi Jolanty Kwaśniewskiej, która nie ukrywa, że chciałaby kiedyś zostać babcią.
Rozmowa ukazała się 30 października 2026 roku w podcaście „All Inclusive” przygotowywanym przez Hello Zdrowie.
Aleksandra zwróciła uwagę na przekonanie, że macierzyństwo powinno być naturalnym celem każdej kobiety.
Jej zdaniem problem zaczyna się wtedy, gdy osoba, która nie ma dzieci i mówi, że jest szczęśliwa, spotyka się z niezrozumieniem.
„I nagle jakaś kobieta, która nie ma dzieci, mówi, że jest szczęśliwa, to jakby podważa tę wizję, że to powinien być cel każdej kobiety” – wyznała w wywiadzie.
Wciąż pokutuje bowiem stereotyp, że kobiety bez potomstwa są wygodne, leniwe albo skupione wyłącznie na sobie.
Kwaśniewska podkreśliła, że rzeczywistość jest znacznie bardziej skomplikowana, a za każdą taką historią może kryć się inna droga życiowa.
„Bardzo często jest taki stereotyp, że kobiety bezdzietne to są po prostu kobiety zbyt wygodne, leniwe i egocentryczne, a to rzadko kiedy jest tak proste” – mówiła, dodając, że wiele kobiet wysyłało jej listy z osobistymi doświadczeniami – niekiedy bardzo trudnymi.
W rozmowie opisała również, jak wyobraża sobie ewentualne pojawienie się dziecka w swoim domu. Przyznała, że musiałaby pożegnać się z częścią dotychczasowej swobody.
Zarówno ona, jak i Kuba mają – jak sama określiła – bardzo wolnościowe charaktery.
Nie ukrywała, że taka zmiana wymagałaby od niej emocjonalnego oswojenia się z nową rzeczywistością.
„Dla mnie to by było, że ja też musiałabym jakoś odbyć taką żałobę po tej całej wolności, którą straciłam (…) ja i mój mąż mamy takie bardzo wolnościowe charaktery, to wiem, że to by była sytuacja, którą na pewno musiałabym jakoś przecierpieć w sobie, że muszę się pożegnać z tym” – podsumowała.
Nie oznacza to jednak jednoznacznej deklaracji, że nigdy nie zostanie matką. Kwaśniewska od dawna podkreśla, że nie chce publicznie tłumaczyć wszystkich powodów dotyczących tej sfery życia.
Wątek rodzinny ma także drugą stronę. Jolanta Kwaśniewska w jednym z wywiadów przyznała, że chciałaby doczekać się wnuków.
Nie próbowała udawać, że jest jej to obojętne. Mówiła, że żałuje, iż nie została jeszcze babcią, ponieważ uważa tę rolę za wyjątkową.
Jednocześnie zaznaczała, że szanuje wybory córki. Na razie z czułością mówi o dwóch psach Aleksandry – Luli i Bibie – żartobliwie nazywając siebie ich babcią.
„Troszkę żałuję, tak. Chciałabym być babcią. Myślę, że to jest fajna funkcja, ja bym była taką babcią 'po bandzie'” – wyznała.
Widać więc, że w rodzinie istnieją różne marzenia, ale nie muszą one oznaczać konfliktu.
Aleksandra nie po raz pierwszy zabiera głos w sprawie pytań o macierzyństwo.
Wcześniej zwracała uwagę, że kobiety bez dzieci często muszą tłumaczyć się ze swojego życia, podczas gdy matek nikt nie pyta, dlaczego zdecydowały się na potomstwo.
„(…) Jestem Lolą dla dwóch psiaków Oleńki, dla Luli, a teraz Biby. Także czuję się spełniona w roli opiekunki dwóch fajnych panienek” – wyznała Jolanta Kwaśniewska.
W rozmowie z „Wysokimi Obcasami” mówiła o wiadomościach, które otrzymywała od kobiet mających podobne doświadczenia.
To właśnie ich reakcje sprawiły, że zaczęła mocniej zabierać głos w tej sprawie. Zależało jej, by pokazać, że szczęście nie musi wyglądać jednakowo u wszystkich.
Jednocześnie Kwaśniewska wyraźnie zaznaczała, że nie chce, aby jej wypowiedzi były przedstawiane jako wyznanie o świadomej decyzji o bezdzietności.
W rozmowie przywoływanej przez „Dziennik.pl” prostowała, że nigdy publicznie nie podała powodów, dla których nie ma dzieci.
Chodziło jej przede wszystkim o granice prywatności i prawo do tego, by nie odpowiadać na każde pytanie dotyczące osobistego życia.
To ważne, bo zainteresowanie mediów nie daje nikomu prawa do dopowiadania historii, której sama zainteresowana nie opowiedziała.
Aleksandra Kwaśniewska urodziła się 16 lutego 1981 roku. Dorastała w rodzinie, która przez lata znajdowała się w centrum zainteresowania opinii publicznej.
Jej ojciec, Aleksander Kwaśniewski, był prezydentem Polski w latach 1995–2005, a mama Jolanta pełniła w tym czasie rolę pierwszej damy.
Dla Oli oznaczało to dorastanie w szczególnych warunkach – z jednej strony miała rodzinne życie, z drugiej musiała przyzwyczaić się do obecności kamer, fotografów i zainteresowania każdym publicznym wystąpieniem rodziców.
Nie zdecydowała się jednak na karierę polityczną. Wybrała psychologię na Uniwersytecie Warszawskim, a później zaczęła rozwijać się w mediach.
Szeroka publiczność poznała ją bliżej w 2006 roku, gdy wystąpiła w trzeciej edycji „Tańca z gwiazdami”.
W parze z Rafałem Maserakiem dotarła do finału i zajęła drugie miejsce. Program otworzył jej drzwi do telewizji i sprawił, że przestała być postrzegana wyłącznie jako córka byłej pary prezydenckiej.
Po udziale w tanecznym show pracowała przy programach TVN. Prowadziła między innymi „Kulisy Tańca z gwiazdami”, była reporterką „Dzień dobry TVN”, a później związała się również z prasą.
W 2007 roku rozpoczęła współpracę z magazynem „Viva!”, dla którego przeprowadzała wywiady.
W 2021 roku wróciła na ekran jako współprowadząca program „Miasto kobiet” w TVN Style.
Z czasem wypracowała własny styl rozmowy – bez przesadnego dystansu, z poczuciem humoru i umiejętnością zadawania pytań, które pozwalają rozmówcom opowiedzieć coś więcej niż tylko promocyjne formułki.
W jej życiu ważne miejsce zajmuje również pisanie. Przez lata publikowała teksty i prowadziła wywiady, a później spróbowała swoich sił w zupełnie innym obszarze.
Związek z Kubą Badachem przyniósł jej bowiem także artystyczną współpracę. Aleksandra napisała teksty do wszystkich utworów na albumie „Radio Edit”, który ukazał się w 2025 roku.
Muzykę przygotował jej mąż, a ona odpowiadała za warstwę słowną. W wywiadzie dla PAP oboje opowiadali, że pomysł na wspólną płytę dojrzewał stopniowo.
Badach podkreślał, że żona jest wymagającą recenzentką, ale właśnie dlatego ufa jej ocenom.
Ich historia zaczęła się na długo przed ślubem. Poznali się w 2009 roku na urodzinach wspólnej znajomej. Kuba Badach wspominał później, że od początku coś go w Aleksandrze przyciągnęło.
Ona z kolei opowiadała z uśmiechem, że już podczas pierwszego spotkania muzyk zapowiedział, że się z nią ożeni.
Nie potraktowała tego wtedy całkiem poważnie, ale znajomość szybko nabrała znaczenia.
Po około dwóch latach się zaręczyli, a 22 września 2012 roku wzięli ślub w Katedrze Polowej Wojska Polskiego w Warszawie.
Ceremonia była jednym z najgłośniejszych wydarzeń towarzyskich tamtego roku. Zainteresowanie było ogromne, a przed świątynią zgromadzili się fotoreporterzy i tłumy obserwatorów.
Dla Badacha wejście do rodziny byłej pary prezydenckiej oznaczało również zupełnie nowy wymiar medialnej uwagi.
W późniejszych rozmowach przyznawał, że początki nie były łatwe, bo paparazzi interesowali się niemal każdym ich krokiem. Po latach oboje wspominają tamten okres z większym dystansem.
Dziś ich małżeństwo trwa już ponad czternaście lat. Nie należą do par, które codziennie relacjonują wspólne życie w internecie.
Wolą opowiadać o sobie przy okazji projektów zawodowych, a prywatność traktują jako coś, co należy chronić.
W wywiadach widać jednak, że łączy ich nie tylko uczucie, lecz także podobne poczucie humoru i wspólne zainteresowania.
Kuba jest uznanym wokalistą i muzykiem, a Aleksandra odnalazła się w roli autorki tekstów, które nadają jego kompozycjom osobisty wymiar.
Poza pracą i małżeństwem ważną częścią ich codzienności są dwa psy – Lula i Biba.
Aleksandra często pokazuje je w mediach społecznościowych, a ich obecność stała się sympatycznym elementem jej internetowego wizerunku.
Nie oznacza to jednak, że zamierza dzielić się z odbiorcami każdym szczegółem życia.
Właśnie w tym konsekwentnym stawianiu granic można dostrzec jedną z cech, które wyróżniają ją na tle wielu medialnych postaci.
W najnowszej rozmowie Kwaśniewska wróciła do tematu, który od lat wzbudza zainteresowanie, ale tym razem zrobiła to na własnych warunkach.
Nie przedstawiła gotowej deklaracji dotyczącej przyszłości ani nie próbowała spełniać oczekiwań innych osób.
Opowiedziała o wolności, zmianach i presji, z jaką mierzą się kobiety, gdy ich życie nie pasuje do powszechnie przyjętego scenariusza.
Aleksandra i Kuba nadal tworzą rodzinę we dwoje, a ich codzienność wypełniają wspólne projekty, muzyka, praca i życie z ukochanymi psami.
Czy kiedyś zdecydują się na kolejny rozdział? Tego nie wiadomo. Jedno jest jednak jasne: Kwaśniewska nie chce, by o jej wartości lub szczęściu decydowała odpowiedź na pytanie o potomstwo.
I właśnie to przesłanie wybrzmiało w jej najnowszym wywiadzie najmocniej.
Krystyna Janda opowiedziała, że w jej domu było niespokojnie. Aktorka musiała wezwać księdza
Krystyna Janda od lat mieszka w domu w Milanówku, który jest dla niej czymś więcej…
Za scenicznym uśmiechem, energią i przebojem „Ev’ry Night” kryje się historia, o której Mandaryna nie…
Anna Dymna od lat przypomina, że za każdą historią choroby i niepełnosprawności jest także człowiek,…
Jeszcze niedawno ich rozstanie wydawało się zapowiedzią trudnego i pełnego emocji okresu. Dziś Michał i…
W życiu Dominiki Serowskiej i Marcina Hakiela rozpoczął się kolejny wyjątkowy rozdział. Po miesiącach oczekiwania,…
Październik przyniósł fanom Ralpha Kaminskiego wiadomość, której nikt się nie spodziewał. Artysta poinformował, że z…