Ewa Chodakowska przez lata słyszała jedno pytanie. Kiedy będzie dziecko? Padało w wywiadach, komentarzach, rozmowach o jej małżeństwie.
Im bardziej trenerka milczała, tym więcej pojawiało się domysłów. Dziś nie ma już powodów, by cokolwiek dopowiadać.
Chodakowska od dawna wiedziała, że nie chce zostać mamą. I, jak wielokrotnie podkreślała, nie był to efekt problemów zdrowotnych ani niespełnionego marzenia.
To szczególnie mocno wybrzmiało teraz, kiedy na jaw wyszła informacja o zakończeniu jej 17-letniej relacji z Lefterisem Kavoukisem.
Para ogłosiła rozwód 2 września 2026 roku. Wspólnie przekazali, że ich drogi rozchodzą się po latach małżeństwa i wspólnego życia.

Jednocześnie zaznaczyli, że przyczyną nie była zdrada, inna osoba ani różnica zdań dotycząca posiadania dzieci.
To ważne, bo właśnie kwestia bezdzietności przez lata była jednym z najczęściej komentowanych elementów życia prywatnego Ewy.
Chodakowska nie od początku mówiła o tym tak stanowczo. Przez pewien czas odpowiadała, że „za dwa lata” i zostawiała
sobie możliwość, że coś w niej się zmieni.

Być może sama chciała sprawdzić, czy z czasem pojawi się potrzeba macierzyństwa. Nie pojawiła się.
W jednym z wywiadów powiedziała wprost, że nigdy nie obudziła się z myślą, że chce być mamą. Nie widziała siebie w tej roli i nie czuła instynktu macierzyńskiego.
Z czasem przestała więc udzielać wymijających odpowiedzi. Powiedziała jasno: jest bezdzietna z wyboru, a nie dlatego, że nie może mieć dzieci.

Co istotne, decyzja nie była sekretem między nią a mężem. Ewa rozmawiała z Lefterisem o dzieciach jeszcze przed ślubem.
Grecki trener personalny znał jej stanowisko i je zaakceptował. Przez lata Chodakowska podkreślała, że nie była to decyzja narzucona przez jedną stronę, ale wspólne ustalenie dwojga ludzi.
Ich historia zaczęła się w Grecji. To tam Ewa rozwijała swoją wiedzę z zakresu fitnessu i poznała Lefterisa.
On również był trenerem personalnym. Zawodowe zainteresowania szybko stały się częścią ich wspólnego życia.

Kiedy Ewa wróciła do Polski, postanowiła zbudować tutaj karierę. Początki nie przypominały jeszcze historii wielkiej gwiazdy fitness.
Była młodą kobietą z konkretnym pomysłem na siebie, wiedzą zdobytą za granicą i ambicją, by przekonać Polki, że trening może stać się częścią codzienności.
Wkrótce zaczęła publikować programy treningowe, książki i kolejne projekty. Jej nazwisko z czasem stało się marką.
Powstawały następne biznesy związane z dietą, ćwiczeniami, kosmetykami czy zdrowym stylem życia. Lefteris nie był przy niej wyłącznie jako mąż. Przez lata był również jej partnerem zawodowym.
Właśnie ta bliskość życia prywatnego i pracy sprawiła, że ich małżeństwo wyglądało inaczej niż wiele związków znanych osób.
Nie planuję dzieci, powiedziałam już o tym otwarcie i cieszę się, że powiedziałam, bo spotkałam się z wieloma opiniami kobiet, którym ta moja wypowiedź przyniosła jakąś ulgę. I to faktycznie dla mnie było też takie uwalniające. Borykałam się z tym komunikatem przez parę ostatnich lat, przez długie lata mówiłam: „za dwa lata, za dwa lata, za dwa lata” i wiesz, może gdzieś myślałam, że po drodze poczuję ten instynkt, może coś się zmieni.- mówiła.
Wspólnie podróżowali, pracowali, podejmowali decyzje biznesowe i budowali firmę. Z zewnątrz tworzyli duet, którego trudno było rozdzielić na dwie osobne historie.
Ślub wzięli w 2013 roku. Wtedy ich związek był już dobrze ugruntowany, a Ewa zaczynała być coraz bardziej rozpoznawalna w Polsce. Przez następne lata jej kariera rosła w błyskawicznym tempie.
W tym wszystkim nie było jednak miejsca na tradycyjny scenariusz, którego oczekiwała część opinii publicznej. Ślub, sukces zawodowy, a następnie dziecko — u Chodakowskiej ta historia nigdy nie miała tak wyglądać.
Chociaż z samego założenia, nigdy o tym nie marzyłam, nigdy nie widziałam siebie w roli mamy i nie wyobrażam sobie, żeby ta decyzja była podyktowana presją społeczeństwa. Presją kogokolwiek. – powiedziała.

Presja pojawiała się regularnie. Trenerka przyznawała, że pytania o potomstwo potrafiły być wyjątkowo męczące.
Ludzie zakładali, że skoro kobieta jest długo w związku i nie ma dzieci, musi istnieć jakiś problem. Tymczasem Ewa próbowała zwrócić uwagę na coś znacznie prostszego: nie każda kobieta chce być matką.
W 2024 roku mówiła, że po 13 latach słuchania komentarzy i hejtu na temat braku dzieci jest już na nie uodporniona.
Nie zamierzała tłumaczyć się z decyzji, która należała wyłącznie do niej i jej męża.

Jeszcze kilka miesięcy temu Chodakowska opowiadała o swoim małżeństwie w rozmowach medialnych.
Mówiła o niezależności, wspólnym życiu i o tym, że nigdy nie była kobietą, która marzyła o samym fakcie bycia żoną.
Dziś te wypowiedzi można czytać inaczej, bo wiadomo już, że związek, który przez lata wydawał się stałym punktem jej życia, dobiegł końca.
Nie oznacza to jednak, że brak dzieci miał być powodem rozpadu małżeństwa. Wręcz przeciwnie. W oświadczeniu dotyczącym rozwodu Chodakowska i Kavoukis wyraźnie odsunęli ten temat.
Ich decyzja miała wynikać z problemów związanych przede wszystkim z pracą i różnym spojrzeniem na przyszłość, a nie z niezgodnością w sprawie rodzicielstwa.
Przez 17 lat Ewa i Lefteris zdążyli stworzyć wspólną historię, której nie da się sprowadzić wyłącznie do kilku zdań o rozstaniu.
Była w niej miłość, małżeństwo, wspólny biznes, podróże, sukces i codzienność dwóch osób, które przez lata szły w tym samym kierunku.
Nie mają dzieci, ale ten fakt nigdy nie oznaczał pustki w życiu Chodakowskiej. Jej świat od dawna był wypełniony pracą, projektami, sportem i ludźmi, z którymi współpracowała.
Sama przez lata konsekwentnie mówiła, że nie chce podejmować tak ważnej decyzji pod presją społeczeństwa.
Dziś, gdy kończy się jeden z najważniejszych rozdziałów jej prywatnego życia, jeszcze wyraźniej widać, że kwestia macierzyństwa była przez lata czymś, co Ewa musiała przede wszystkim tłumaczyć innym. Sama swoją decyzję podjęła dużo wcześniej.
A historia z Lefterisem? Ta pozostanie częścią jej życia niezależnie od tego, co wydarzy się dalej. 17 lat to nie kilka wspólnych sezonów.
To całe fragmenty dorosłego życia, wspólne decyzje i rzeczy, których nie da się po prostu wymazać jednym oświadczeniem.
Tym razem jednak Chodakowska nie mówi o nowym treningu, kolejnej marce czy zawodowym wyzwaniu. Mówi o zamknięciu prywatnego rozdziału, który przez lata wydawał się jednym z najbardziej stałych elementów jej życia.
Ledwo Rafał Brzozowski wziął ślub, a tu takie doniesienia ws. jego żony. To było kwestią czasu
Co się dzieje z Bogusławem Lindą. Dlaczego coraz rzadziej można go zobaczyć w miejscach publicznych