Historia miłosna Anity Szymaniak i Adriana Szymaniaka. Czym zajmowała się wdowa przed poznaniem swojego przyszłego męża

Anita Szydłowska nie była kobietą, która czekała, aż życie samo zdecyduje za nią. Zanim pojawiła się w telewizji i stanęła naprzeciwko Adriana Szymaniaka, miała już własny świat.

Był w nim taniec, scena, sport, choreografia i lata pracy, o których widzowie programu „Ślub od pierwszego wejrzenia” początkowo niewiele wiedzieli.

To właśnie tamten świat stworzył kobietę, którą Adrian zobaczył po raz pierwszy dopiero przed ołtarzem.

Anita pochodzi z Krakowa, a z tańcem związana jest od siódmego roku życia. Nie był to dla niej chwilowy kaprys ani hobby na kilka godzin w tygodniu.

Taniec stał się jej zawodem. Przez lata trenowała taniec towarzyski, startowała w zawodach i osiągała sukcesy razem z partnerem Janem Boreckim.

Na swoim koncie mieli między innymi dwukrotne mistrzostwo Małopolski, dwukrotne wicemistrzostwo Polski w dziesięciu tańcach, mistrzostwo Polski w show oraz wysokie miejsca na mistrzostwach świata.

Anita zdobyła także mistrzowską klasę taneczną. Nie ograniczała się jednak do występów na parkiecie.

Została instruktorką i choreografką, prowadziła zajęcia i współpracowała ze szkołami tanecznymi w Krakowie oraz Małopolsce.

Była również związana ze sceną Krakowskiego Teatru Variété, gdzie można było zobaczyć ją między innymi w spektaklach „Powróćmy do tamtych lat” i „Variété Film Show”.

Próbowała swoich sił także w telewizji — pojawiła się w programie „Got to Dance”.

W jej biografii znalazł się również epizod związany z konkursem piękności. W 2010 roku Anita zdobyła tytuł Miss Małopolski.

Nie był to jednak moment, który zdefiniował ją na dłużej. Jej życie zawodowe nadal było przede wszystkim związane z tańcem.

Scena i sala treningowa były jej codziennością znacznie wcześniej, zanim jej nazwisko zaczęło pojawiać się w portalach plotkarskich.

I właśnie wtedy, gdy miała już za sobą lata pracy i jasno określone zainteresowania, pojawiła się propozycja udziału w trzeciej edycji „Ślubu od pierwszego wejrzenia”.

Anita zdecydowała się zaufać ekspertom programu. Adrian zrobił to samo. Oboje zgodzili się na eksperyment, którego najważniejszy moment miał nastąpić przed kamerami: ślub z osobą, której wcześniej nie znali.

Nie mogli nawet wcześniej odbyć normalnej randki. Nie było przypadkowego spotkania w kawiarni, rozmowy ze wspólnymi znajomymi ani miesięcy poznawania się.

Ich pierwsze spotkanie nastąpiło podczas własnego ślubu w 2018 roku. Właśnie wtedy Anita zobaczyła człowieka, z którym miała rozpocząć zupełnie nowe życie.

Na początku trudno było przewidzieć, czy ta historia skończy się razem z ostatnim odcinkiem programu.

Tym bardziej że Anita i Adrian byli pod wieloma względami różni. Ona — związana ze światem tańca, sceny i artystycznej energii.

On — przedsiębiorca ze Szczecina, bardziej konkretny i nastawiony na stabilność. Sama Anita przed kamerami przyznawała, że w normalnych okolicznościach prawdopodobnie nie poznałaby kogoś takiego jak Adrian.

Tymczasem kamery przestały być potrzebne. Po zakończeniu programu Anita i Adrian zdecydowali się zostać razem.

Z czasem telewizyjny eksperyment zamienił się w prawdziwe małżeństwo i wspólne życie. Zamieszkali razem, budowali dom i zaczęli tworzyć rodzinę. W 2019 roku urodził się ich syn Jerzy, a rok później na świecie pojawiła się córka Bianka.

Dla Anity oznaczało to również zmianę codzienności. Kobieta, która przez lata podporządkowywała życie treningom, występom i pracy związanej z tańcem, została mamą dwójki dzieci.

Na pewien czas odsunęła swoją największą pasję na dalszy plan. Nie oznaczało to jednak, że taniec zniknął z jej życia na zawsze.

Po przerwie wróciła do występów i choreografii. W 2022 roku zapowiadała swój pierwszy sylwestrowy występ po trzyletniej przerwie.

Sama przygotowywała choreografię i wróciła na scenę z energią, którą znała jeszcze sprzed telewizyjnej przygody.

Z czasem Anita stała się również aktywna w internecie. Dzieliła się z obserwatorami fragmentami rodzinnego życia, macierzyństwem, tańcem i codziennością.

Telewizja dała jej rozpoznawalność, ale to media społecznościowe pozwoliły jej pokazać życie już nie jako uczestniczki programu, lecz jako żony i matki.

W 2025 roku wydarzyło się coś, co ponownie zmieniło życie rodziny. Adrian zachorował. W lipcu lekarze zdiagnozowali u niego glejaka IV stopnia — agresywny nowotwór mózgu.

Rozpoczęła się walka o zdrowie, która szybko stała się najważniejszą częścią ich codzienności.

Operacje, leczenie, kolejne konsultacje i poszukiwanie możliwości terapii zastąpiły wcześniejszy rytm rodzinnego życia. Anita była przy mężu i angażowała się również w organizowanie pomocy.

A jednak w tym wszystkim wydarzył się jeszcze jeden ważny moment. Po siedmiu latach od pierwszego ślubu przed kamerami Anita i Adrian postanowili ponownie stanąć przed ołtarzem.

Tym razem nie byli już obcymi sobie ludźmi. Byli małżeństwem, rodzicami dwojga dzieci i parą, która miała za sobą lata wspólnego życia.

12 grudnia 2025 roku — w dniu urodzin Anity — powiedzieli sobie „tak” po raz drugi, podczas ślubu kościelnego.

Ten dzień nabrał później jeszcze większego znaczenia. Ich pierwsze małżeństwo rozpoczęło się od eksperymentu telewizyjnego.

Drugie było już świadomym wyborem dwojga ludzi, którzy zdążyli poznać siebie w codzienności, w radości i w najtrudniejszych chwilach.

Adrian nie doczekał jednak kolejnych wspólnych lat. 5 września 2026 roku zmarł w wieku 39 lat. Informację o jego śmierci przekazała Anita.

Rodzina poprosiła o ciszę i prywatność, chcąc przeżyć żałobę z dala od kamer i zainteresowania mediów.

Dziś, kiedy patrzy się na historię Anity i Adriana, łatwo sprowadzić ją do jednego zdania: poznali się w telewizji i zakochali.

Ich historia była jednak znacznie bardziej skomplikowana. Anita miała własne życie na długo przed tym, zanim pojawił się Adrian.

Miała taniec, scenę, ambicje i zawód, który budowała przez lata. Dopiero później przyszedł dom, dzieci i małżeństwo, którego początek obserwowała cała Polska.

Najbardziej niezwykłe jest to, że ich historia naprawdę zaczęła się od nieznajomości.

Dwoje ludzi, którzy w normalnych warunkach być może nigdy by się nie spotkali, dostało jedną szansę i postanowiło ją wykorzystać.

Z telewizyjnego eksperymentu powstała rodzina — Jerzy, Bianka, wspólny dom i lata życia, których nie da się już wymazać.

Anita została teraz sama z dziećmi i wspomnieniami o mężczyźnie, którego kiedyś zobaczyła po raz pierwszy w dniu własnego ślubu.

A życie, które zaczynała jako tancerka i choreografka z Krakowa, potoczyło się w stronę, której zapewne sama nigdy nie mogła przewidzieć.

Bo czasem najważniejsze rozdziały przychodzą wtedy, kiedy człowiek wcale nie wie, że właśnie otwiera nową stronę swojego życia.

Podczas ostatniego pożegnania kilka słów na temat Jana Frycza powiedziała Krystyna Janda. Każde jej słowo chwytało za serce

Aby pożegnać Jana Frycza, przybyli jego fani i przyjaciele. Wszyscy spełnili wolę rodziny aktora

Jakie wykształcenie ma Joanna Jabłczyńska. Nikt by nie pomyślał, że ta aktorka ma taką przeszłość i mogłaby pracować w zupełnie innej branży