W życiu Tadeusza Łomnickiego nie brakowało wielkich ról, artystycznych sukcesów i burzliwych emocji.
Był jednym z najwybitniejszych polskich aktorów XX wieku, człowiekiem obdarzonym ogromnym talentem, ale także skomplikowanym charakterem.
Na scenie zachwycał publiczność, poza nią często budził skrajne emocje. Szczególnie wiele mówiło się o jego relacjach z kobietami.
Jedną z najważniejszych osób w jego życiu była Teresa Sobańska – kobieta, która dla miłości do słynnego aktora zrezygnowała z własnych planów zawodowych i przez wiele lat próbowała ratować ich małżeństwo.
Gdy się poznali, Łomnicki był już gwiazdą polskiego teatru i filmu. Miał za sobą dwa małżeństwa i opinię człowieka, który zawsze podążał własnymi ścieżkami.

Teresa była młodsza, pełna energii i ambitna. Ich znajomość szybko przerodziła się w uczucie.
Dla wielu osób z ich otoczenia był to związek trudny do zrozumienia, ale oni przez długi czas wydawali się szczęśliwi.

Teresa została trzecią żoną aktora. Decyzja o ślubie oznaczała dla niej nie tylko zmianę życia prywatnego.
W dużej mierze podporządkowała swoją codzienność potrzebom męża. Zrezygnowała z rozwijania własnej kariery zawodowej i skupiła się na rodzinie oraz wspieraniu Łomnickiego.

Dla aktora, który żył teatrem i pracą, była osobą, do której zawsze mógł wrócić po kolejnych premierach, sukcesach i zawodowych wyzwaniach.
Życie u boku jednego z najbardziej znanych aktorów w kraju nie było jednak łatwe. Łomnicki słynął z ogromnego temperamentu i nieustannej potrzeby emocji.
„Była jakby sielanka, a jednocześnie wszystko wisiało na włosku. Był wściekle zazdrosny, a jednocześnie nie krył, że mnie zdradza” – opisywała ich małżeństwo Teresa.

Z czasem w ich małżeństwie zaczęły pojawiać się problemy. Największym z nich były zdrady aktora.
Teresa przez lata próbowała ratować związek i wielokrotnie wybaczała mężowi kolejne błędy. Wierzyła, że uczucie, które ich połączyło, okaże się silniejsze od kryzysów.
Znajomi pary wspominali później, że była wobec niego niezwykle cierpliwa. Wiedziała, że żyje z człowiekiem wyjątkowym, ale jednocześnie bardzo trudnym.

Łomnicki potrafił zachwycać inteligencją i charyzmą, ale bywał też nieprzewidywalny i skupiony przede wszystkim na własnych potrzebach.
Te cechy, które pomagały mu tworzyć wielkie kreacje aktorskie, często utrudniały budowanie spokojnego życia rodzinnego.
Mimo licznych prób uratowania małżeństwa, po siedmiu latach wspólnego życia ich drogi się rozeszły.
Rozstanie było bolesne, ale dla Teresy oznaczało także odzyskanie niezależności. Przez lata
pozostawała jednak jedną z najważniejszych kobiet w biografii aktora.
To właśnie przy niej Łomnicki przeżył jeden z najważniejszych okresów swojego życia zawodowego.
Sam aktor jeszcze długo po rozstaniu budził zainteresowanie mediów i publiczności. Jego życie prywatne było równie intensywne jak kariera.
Miał pięć żon, a każda z tych relacji pozostawiła ślad zarówno w jego życiu, jak i w życiu kobiet, które go kochały.
Jednak historia Teresy Sobańskiej zajmuje wśród nich szczególne miejsce, bo pokazuje nie tylko blask życia u boku wielkiej gwiazdy, ale także cenę, jaką czasem płaci się za miłość.
Tadeusz Łomnicki odszedł w 1992 roku podczas próby teatralnej. Do ostatnich chwil pozostał wierny scenie, która była jego największą pasją.
Teresa Sobańska już dawno nie była wtedy częścią jego codzienności, ale ich wspólna historia pozostała jednym z najbardziej poruszających rozdziałów w życiu aktora.
To opowieść o wielkim uczuciu, które miało przetrwać wszystko, a jednak nie wytrzymało ciężaru codziennych rozczarowań.
O kobiecie, która dla miłości poświęciła własne ambicje, i o mężczyźnie, który był geniuszem na scenie, ale nie zawsze potrafił odnaleźć harmonię w życiu prywatnym.
Dlatego historia Teresy Sobańskiej i Tadeusza Łomnickiego do dziś pozostaje jedną z najbardziej poruszających opowieści polskiego świata artystycznego.
Fani kultowej produkcji nie tracili nadziei na powrót ukochanych bohaterów. Co z Kusym w „Ranczu”