Magda Gessler nie ukrywa, że Waldemar Kozerawski jest miłością jej życia. Od lat łączy ich uczucie, które przetrwało ogromną odległość, różne etapy życia i codzienność na dwóch kontynentach.
Teraz pojawił się kolejny powód, dla którego restauratorka z jeszcze większą niecierpliwością czeka na przyjazd ukochanego do Polski.
Syn Kozerawskiego bierze ślub, a sama Gessler przyznała, że być może ta wizyta będzie czymś więcej niż tylko krótkim pobytem.
Historia Magdy Gessler i Waldemara Kozerawskiego nie przypomina typowego związku znanych osób. Nie zaczęła się od wspólnego mieszkania, codziennych spacerów i życia pod jednym dachem.
Ich drogi przecięły się ponad cztery dekady temu, ale na prawdziwą miłość musieli jeszcze długo poczekać. Po latach spotkali się ponownie i wtedy wszystko potoczyło się zupełnie inaczej.

Jak opowiadała Gessler, Kozerawski miał powiedzieć jej: „Raz mi uciekłaś, ale drugi raz nie uciekniesz”. Od tamtej chwili ich relacja nabrała zupełnie nowego znaczenia.
Dziś ich codzienność nadal jest nietypowa. Waldemar Kozerawski mieszka i pracuje w Toronto, gdzie jest lekarzem i prowadzi własną klinikę, natomiast Magda Gessler zbudowała swoje życie zawodowe w Polsce.
To właśnie tutaj znajduje się jej restauracyjne imperium, telewizyjna kariera i świat, którego nie chciała po prostu zostawić.

Przez lata nauczyli się więc funkcjonować w związku na odległość. Spotykają się, podróżują i starają się wykorzystywać każdą wspólną chwilę.
Nie oznacza to jednak, że nigdy nie myśleli o wspólnym życiu w jednym miejscu. Gessler już wcześniej mówiła, że Kozerawski dobrze czuje się w Kanadzie, gdzie ma swoją pracę i własne „królestwo”, a ona nie wyobraża sobie porzucenia Polski.

Przez lata oboje szukali więc rozwiązania, które pozwoliłoby im zachować własne światy, a jednocześnie być bliżej siebie.
Teraz pojawiła się jednak nowa okazja. W najnowszej rozmowie z „Telemagazynem” Gessler zdradziła, że jej partner przylatuje do Polski, ponieważ jego syn bierze ślub.
Ceremonia ma odbyć się 4 września w Polsce. Dla restauratorki to ważny moment nie tylko ze względu na rodzinną uroczystość.

Sama przyznała, że liczy na to, iż pobyt Kozerawskiego może sprawić, że spojrzy na Polskę jeszcze przychylniej.
„Chcę go przyciągnąć do Polski” – powiedziała Gessler, dodając, że dopiero zobaczą, gdzie ostatecznie razem wylądują.
Jej słowa pokazują, że temat wspólnego życia w jednym kraju wciąż jest między nimi obecny.
Jednocześnie restauratorka doskonale zdaje sobie sprawę, że dla jej partnera przeprowadzka oznaczałaby pozostawienie miejsca, w którym przez lata zbudował własne życie.

Gessler z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru przyznała też, że ich charaktery mocno się różnią.
Wydaje mi się, że to był ekumeniczny ślub w restauracji „Wesele”, którą stworzyłam w Krakowie pod Teatrem Starym, chyba specjalnie po to, żeby mieć najpiękniejsze wesele. Było 180 osób, w tym prawie było 40 górali, którzy śpiewali nam na schodach – wyznała Telemagazynowi.
Ona sama określa siebie jako spontaniczną i potrzebującą wolności, podczas gdy Kozerawski jest bardziej uporządkowany. Być może właśnie ta różnica sprawia, że ich relacja od tylu lat wciąż pozostaje dla obojga ważna.
W ich historii nie brakuje również rodzinnych rozdziałów. Magda Gessler była wcześniej żoną Volkharta Müllera, korespondenta „Der Spiegel”, z którym ma syna Tadeusza.
Po jego śmierci w 1986 roku związała się z Piotrem Gesslerem, z którym ma córkę Larę. Piotr Gessler, znany restaurator i członek rodziny związanej z gastronomią, zmarł w 2021 roku.
Przyjeżdża jutro, pojutrze. Nie mogę się tego doczekać, bo po 23 latach nie da się ukryć, że jest to miłość mojego życia. (…) Każdy z nas ma pasję. On jest pasjonatem, lekarzem, a ja jestem zakochana w mojej pasji. Każdy nie chce opuścić swojego miejsca, bo tam ma swoje królestwo. Zobaczymy, gdzie wylądujemy razem. Chcę go przyciągnąć do Polski. Jego syn teraz bierze ślub 4 września w Polsce i zobaczymy – dodała Magda Gessler.
To właśnie z nim Magda związała dużą część swojego późniejszego życia zawodowego. Relacja z Kozerawskim rozwijała się już w zupełnie innym okresie jej życia.
Co ciekawe, para miała również swoją ceremonię ślubną w 2004 roku. Gessler przez lata nie mówiła o niej publicznie wprost.
W późniejszych wywiadach wspominała o ekumenicznej ceremonii w krakowskiej restauracji „Wesele”, na której pojawiło się około 180 osób, w tym liczna grupa górali.
Jednocześnie aktualne informacje podkreślają, że para nie jest formalnie małżeństwem w świetle prawa.
Dzisiaj ich związek wciąż opiera się na tej samej zasadzie: każde z nich ma własne życie, własną pracę i własną przestrzeń, ale kiedy są razem, nie ukrywają, że ta relacja jest dla nich czymś wyjątkowym.
Gessler nazywa Kozerawskiego miłością swojego życia i najwyraźniej nie zamierza udawać, że wieloletnia rozłąka jest dla niej czymś łatwym.
Czy ślub syna Waldemara okaże się momentem, który przybliży go do decyzji o częstszych pobytach w Polsce? Na razie nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi.
Zobaczymy, czy częściej, czy bardziej Polska mu się spodoba, bo już jego córka twierdzi, że Warszawa jest najbardziej hot miejscem w Europie. (…) Nie wiem, czy ja tak do końca to wytrzymam. On jest koziorożec. Ja jestem rak, czyli wariat. Lubię ciepło, wolność, a on lubi wszystko pod linijkę, no ale może to dlatego jesteśmy razem – wyznała Gessler.
Sama Gessler zostawia tę historię otwartą. Jedno jest jednak pewne: po ponad dwóch dekadach wspólnego życia na odległość wciąż marzy o tym, by jej ukochany był bliżej.
Tym razem być może to właśnie rodzinne wydarzenie sprawi, że Toronto i Warszawa znajdą się od siebie trochę dalej niż zwykle.