Jeszcze kilka lat temu trudno było wyobrazić sobie Katarzynę Cichopek i Marcina Hakiela osobno w tak ważnym dla rodziny momencie.
Przez lata byli jedną z najbardziej rozpoznawalnych par polskiego show-biznesu. Ich ślub, wspólna kariera, dzieci i życie prywatne regularnie trafiały na pierwsze strony gazet.
Dziś ich drogi są już zupełnie inne, ale jest coś, co nadal ich łączy — dzieci.
1 września tego roku oboje pojawili się pod szkołą swojej córki Heleny. Nie przyszli jednak razem.
Paparazzi uchwycili najpierw Katarzynę Cichopek, a później Marcina Hakiela, kiedy towarzyszyli nastolatce w rozpoczęciu kolejnego roku nauki.

Na zdjęciach nie widać ich wspólnie, co sugeruje, że każde z rodziców osobno zadbało o obecność przy córce w tym ważnym dla niej dniu.
Cichopek zwracała uwagę eleganckim strojem — wybrała brązową sukienkę. Hakiel postawił natomiast na znacznie bardziej swobodny zestaw: jeansy i czarny T-shirt.
Na pierwszy rzut oka zwykły szkolny poranek. W przypadku tych dwojga nawet taki moment szybko jednak stał się tematem zainteresowania mediów.

Ich historia zaczęła się od tańca. W 2005 roku Katarzyna Cichopek wystąpiła w drugiej edycji „Tańca z gwiazdami”, gdzie jej partnerem został Marcin Hakiel. Na parkiecie szybko znaleźli wspólny rytm i ostatecznie wygrali program.
Rok później zwyciężyli również w „Finale Finałów Tańca z gwiazdami”. Wtedy nikt jeszcze nie wiedział, że telewizyjny duet stanie się jedną z najgłośniejszych par polskiego show-biznesu.

W 2008 roku powiedzieli sobie „tak” w Zakopanem. Rok później na świat przyszedł ich syn Adam, a cztery lata później córka Helena.
Małżeństwo rozwijało się nie tylko prywatnie. Cichopek i Hakiel połączyli również życie rodzinne z biznesem, zakładając szkołę tańca „Hakiel – Akademia Tańca”.
Przez pewien czas ich nazwiska były więc nierozerwalnie związane zarówno z telewizją, jak i tańcem.

Dla Katarzyny Cichopek najważniejszym zawodowym rozdziałem od lat pozostaje jednak „M jak miłość”. Jako Kinga Zduńska pojawia się w serialu od 2000 roku, a właśnie ta rola przyniosła jej ogromną popularność.
Aktorka z wykształcenia jest psychologiem, ale jej kariera z czasem poszła zdecydowanie w stronę telewizji.
Z aktorki znanej przede wszystkim z serialu stała się także prezenterką i jedną z rozpoznawalnych twarzy polskiego show-biznesu.
Marcin Hakiel z kolei pozostał wierny tańcowi. Przez lata budował własną pozycję jako tancerz i choreograf, a jego nazwisko na długo zostało związane z „Tańcem z gwiazdami”.

W ostatnich miesiącach ponownie pojawiały się pytania o jego ewentualny powrót do programu, szczególnie po zakończeniu współpracy Katarzyny Cichopek i Macieja Kurzajewskiego z Polsatem.
Ale wspólne życie Cichopek i Hakiela nie trwało wiecznie. W 2022 roku poinformowali o rozstaniu. Po latach związku ich małżeństwo zakończyło się rozwodem.
Dziś każde z nich ma własne życie uczuciowe. Katarzyna Cichopek związała się z Maciejem Kurzajewskim, za którego wyszła w 2025 roku. Marcin Hakiel jest związany z Dominiką Serowską.

Ich relacja po rozwodzie nie zawsze była łatwa. Hakiel w jednym z wywiadów bardzo otwarcie mówił, że obecnie kontakt z byłą żoną ogranicza przede wszystkim do spraw dotyczących dzieci i kwestii, które wymagają ustaleń.
Przyznał również, że po wydarzeniach związanych z rozpadem małżeństwa nie widzi potrzeby utrzymywania bliskiej relacji z Cichopek.
Dlatego właśnie zdjęcia z rozpoczęcia roku szkolnego mają w sobie coś więcej niż tylko zwykły obrazek z życia znanych rodziców.
Skoro dwójka dorosłych ludzi po 17 latach bycia razem zdecydowała, że nie chcą być razem, to jaki jest sens rozmawiania. Nie ma za bardzo sensu, jeszcze biorąc pod uwagę okoliczności, w których to rozstanie miało miejsce. Dla mnie nie ma sensu rozmawiać z kimś, kto mnie wielokrotnie okłamywał, oszukiwał. Bo co ja mam teraz, się zastanawiać, czy mi mówi prawdę, czy nie, i co to będzie. Lepiej jest, jak każdy sobie żyje i nie mieć tego kontaktu po prostu. Czasem wysłać jakiegoś maila, jak coś potrzeba – komentował.
Pokazują bowiem, że nawet kiedy wspólna historia dwojga ludzi dobiegła końca, rodzicielstwo pozostaje osobnym rozdziałem.
Katarzyna i Marcin nie musieli stać obok siebie przed szkolnym budynkiem, żeby oboje być tego dnia przy córce.
I być może właśnie w tym kryje się najważniejsza część ich obecnej historii. Kiedyś byli parą, która wspólnie tańczyła przed milionami widzów, później małżeństwem i rodzicami dwójki dzieci, a następnie dwojgiem ludzi, którzy musieli nauczyć się żyć osobno.
Dziś każde idzie własną drogą, ale w kalendarzu ich życia wciąż są takie dni, w których oboje pojawiają się z tego samego powodu — dla swoich dzieci.
Jak ubrali Kasię Nawrocką na rozpoczęcie roku szkolnego. Jest nie do rozpoznania