Rozrywka

Justynę Kowalczyk, sportsmenkę, która zawsze jest w ruchu, zauważono z mężczyzną. Kim on jest i co o nim wiadomo

Justyna Kowalczyk od lat przyzwyczaiła Polaków do tego, że kiedy pojawia się w kadrze, najczęściej gdzieś biegnie, wspina się albo jest w drodze.

Nawet po zakończeniu zawodowej kariery sportowej niewiele się w tej kwestii zmieniło.

Była mistrzyni olimpijska nadal wybiera góry, ruch i aktywność, a jej codzienność coraz częściej związana jest także z wychowywaniem syna Hugo oraz pracą w świecie sportu.

Nic więc dziwnego, że najnowsze zdjęcie opublikowane przez Kowalczyk-Tekieli szybko przyciągnęło uwagę obserwatorów.

Na fotografii pojawiła się bowiem z mężczyzną na Giewoncie, a internauci zaczęli zastanawiać się, kim jest jej towarzysz. Tym razem jednak za medialnym zamieszaniem nie kryje się nowy związek.

Historia jest znacznie prostsza, a przy okazji pokazuje, że sportowa legenda potrafi wykorzystać swoją popularność w naprawdę szczytnym celu.

Mężczyzna, którego można zobaczyć u boku Kowalczyk, ma na imię Kamil. Nie jest celebrytą ani osobą znaną z pierwszych stron gazet.

To zwycięzca licytacji zorganizowanej podczas tegorocznego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nagrodą była wyjątkowa wyprawa na Giewont w towarzystwie Justyny Kowalczyk.

Była biegaczka sama poinformowała o tym w mediach społecznościowych, wyjaśniając, że Kamil wylicytował możliwość wspólnego wyjścia w góry.

Spotkanie odbyło się wczesnym rankiem, a uczestnicy ruszyli na trasę, zanim pojawiły się tłumy.

Kowalczyk podkreśliła później, że był to bardzo dobry poranek i że podczas wyprawy mieli okazję długo rozmawiać.

Nie była to więc przypadkowa fotografia z tajemniczym mężczyzną, lecz efekt aukcji, której celem było wsparcie WOŚP.

Sama wyprawa została zaplanowana z typową dla Kowalczyk dokładnością. Jeszcze przed jej realizacją sportsmenka określiła zasady: start z okolic wylotu Doliny Małej Łąki, powrót w to samo miejsce i maksymalnie cztery i pół godziny spędzone w górach.

Zastrzegła również, że nie będzie to wyścig, ponieważ nie chodziło o bicie rekordu, lecz o wspólne przeżycie górskiej przygody.

W przypadku wakacyjnego lub weekendowego terminu plan zakładał bardzo wczesny start, około godziny 5.30–6.00.

Pogoda mogła zmienić plany, szczególnie burza albo silny wiatr, ale sam deszcz nie miał być przeszkodą.

W tych kilku szczegółach dobrze widać Justynę taką, jaką Polacy znają od lat — konkretną, przyzwyczajoną do wysiłku i do tego, że nawet przyjemność najlepiej smakuje, kiedy trzeba na nią trochę zapracować.

Reakcja internautów była natychmiastowa. Pod zdjęciem pojawiły się komentarze osób, które z jednej strony żartowały z wyjątkowego szczęścia Kamila, a z drugiej podkreślały, jak niezwykłą okazję otrzymał zwycięzca licytacji.

Ktoś napisał, że na jego miejscu szedłby jak najwolniej, aby jak najdłużej spędzić czas z legendą polskiego sportu.

Inni zastanawiali się, czy podczas wejścia na Giewont trzeba było dotrzymywać tempa Justynie, czy może tym razem to ona dostosowała się do swojego towarzysza.

Były też komentarze pełne sympatii do sportsmenki, która mimo ogromnych sukcesów pozostała dla wielu osób kimś skromnym i zwyczajnym.

Dzisiaj życie Kowalczyk wygląda zupełnie inaczej niż w czasach, gdy każdy jej start śledziły miliony Polaków.

Urodzona w 1983 roku w Limanowej zawodniczka przez lata należała do ścisłej światowej czołówki biegów narciarskich.

Zdobyła dwa złote medale olimpijskie, dwa tytuły mistrzyni świata, a także czterokrotnie triumfowała w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.

Jej kariera była jednak znacznie bardziej skomplikowana niż sama lista medali. Za sukcesami kryły się codzienne treningi, kontuzje, ogromne wymagania i życie podporządkowane sportowi.

Kiedy w 2018 roku zakończyła zawodową karierę, mogło się wydawać, że wreszcie zwolni. Stało się coś przeciwnego — zmienił się tylko kierunek, w którym zaczęła biec jej codzienność.

Góry zawsze były ważną częścią jej życia, ale szczególnego znaczenia nabrały również po ślubie z Kacprem Tekielim.

Para pobrała się we wrześniu 2020 roku, a we wrześniu następnego roku na świat przyszedł ich syn Hugo.

Tekieli, znakomity alpinista i instruktor wspinaczki, dzielił z Justyną miłość do gór i aktywnego życia.

Ich wspólna historia została jednak brutalnie przerwana 17 maja 2023 roku, kiedy Kacper zginął w lawinie w Szwajcarii podczas górskiej wyprawy.

Od tego momentu życie Justyny zmieniło się nieodwracalnie. Została sama z małym synem, a jednocześnie musiała nauczyć się funkcjonować w rzeczywistości, której wcześniej nie planowała.

Dziś Kowalczyk nie próbuje udawać, że jej życie wygląda tak samo jak dawniej. Wychowuje Hugo, mieszka w Kasinie Wielkiej, nadal biega i trenuje, ale sport ma już inne znaczenie.

Nie chodzi o medale, miejsce na podium ani kolejne sekundy urwane z wyniku. Ruch stał się częścią jej codzienności, czymś naturalnym, co pozwala zachować własny rytm.

Jednocześnie była mistrzyni pozostaje związana ze sportem zawodowo.

Pojawia się jako ekspertka i komentatorka, bierze udział w programach telewizyjnych i radiowych, a podczas najważniejszych wydarzeń sportowych dzieli się swoim doświadczeniem.

Jej głos ma dziś inną siłę niż dawniej, bo mówi z perspektywy osoby, która zna sport wyczynowy od środka, ale już nie musi w nim walczyć o kolejne zwycięstwo.

Dlatego zdjęcie z Giewontu tak dobrze pasuje do obecnego etapu jej życia.

Nie jest to fotografia przedstawiająca nową miłość ani zapowiedź kolejnego rozdziału w życiu prywatnym, choć właśnie takie pytania pojawiły się wśród części internautów.

W trakcie #WOŚP Kamil wylicytował wycieczkę na Giewont. Ze mną.
To był świetny poranek. Fantastycznie poznać tak ciekawego Człowieka.

Ruszylismy wczesnie. Kolejek nie było. Rozmawialiśmy chyba o wszystkim. Warto pomagać!
Dziękuję – czytamy pod postem.

To raczej obraz Justyny, która nadal wybiera drogę, ruch i góry, ale dzisiaj może dzielić się nimi także z innymi.

Tym razem z Kamilem, który dzięki aukcji WOŚP otrzymał możliwość spędzenia kilku godzin z jedną z największych postaci polskiego sportu.

Plan jest taki – wybiegniemy u wylotu Doliny Małej Łąki. Wrócimy w to samo miejsce. Spędzimy w górach maksymalnie 4,5 godziny. Szybciej niż 100 minut nie będzie, bo ja szybciej nie umiem. Jeśli trening miałby się odbyć w któryś z dni wakacyjnych bądź weekendowych, wystartujemy wcześnie rano (ok. 5.30 – 6.00). Może nam przeszkodzić burza, albo porywisty wiatr. Deszcz nie będzie kłopotem.

W tej historii jest zresztą coś znacznie ciekawszego niż samo pytanie o tajemniczego mężczyznę.

Po latach, w których nazwisko Justyny Kowalczyk kojarzyło się przede wszystkim z rywalizacją, zwycięstwami i olimpijskimi medalami, dziś coraz częściej widać po prostu kobietę, która układa swoje życie na nowo.

Jest matką, ekspertką, miłośniczką gór i osobą, która nie porzuciła sportu, choć dawno przestała być zawodniczką.

A wspólna wyprawa z laureatem charytatywnej licytacji pokazuje, że jej sportowa historia może mieć również ciąg dalszy — nie na trasie zawodów, lecz na górskim szlaku, gdzie zamiast medalu najważniejsze okazują się czas, rozmowa i sama droga.

Czy w przyszłości zobaczymy Andrzeja „Piaska” Piasecznego w programie „The Voice Senior”. Muzyk sam postanowił wyjawić prawdę

Media obiegły doniesienia o Kwaśniewskich. Wielkimi krokami zbliża się ważny etap w ich życiu

Czy w przyszłości zobaczymy Andrzeja „Piaska” Piasecznego w programie „The Voice Senior”. Muzyk sam postanowił wyjawić prawdę

Valentyna Tkach

Recent Posts

Donald Tusk spotkał się z Cezarym Żakiem i Arturem Barcisem. Jak aktorzy zareagowali na wizytę takiej osoby

Na planie „Rancza” wydarzyło się coś, czego z pewnością nie planowano jako kolejnej sceny serialu.…

2 godziny ago

Izabela Janachowska podzieliła się radosną wiadomością. Ujawniła płeć swojego drugiego dziecka

Izabela Janachowska po raz kolejny podzieliła się з fanami ważnym momentem ze swojego życia. Tym…

3 godziny ago

Córka Joanny Koroniewskiej wystąpiła u boku swojej słynnej mamy. Czy 17-letnia Janina planuje pójść w ślady rodziców

Joanna Koroniewska przez lata przyzwyczaiła widzów do tego, że jej życie zawodowe i prywatne nie…

4 godziny ago

Przed poznaniem Kaczorowskiej Marcin Rogacewicz miał rodzinę i żonę. Kim była jego partnerka życiowa, która urodziła mu czworo potomków

Marcin Rogacewicz przez wiele lat należał do grona aktorów, którzy potrafili oddzielić popularność od życia…

13 godzin ago

Michał Szpak pojawił się na wspólnym zdjęciu z mężczyznami swojego życia. Tym razem wokalista zrobił wyjątek i niczego nie ukrywał

Michał Szpak przyzwyczaił już swoich fanów do tego, że na scenie nie ma dla niego…

15 godzin ago

Minęło już 35 lat od odejścia Kaliny Jędrusik. O przyczynach jej odejścia opowiedziała jej córka

Kalina Jędrusik przez lata była jedną z najbardziej wyrazistych postaci polskiej kultury. Dla jednych pozostawała…

20 godzin ago