19 września 2026 roku para powiedziała sobie „tak” w Krakowie, a wśród najbliższych pana młodego pojawił się jego ojciec, Zygmunt Chajzer.
Była radość, uśmiechy, obrączki i pierwsze zdjęcia świeżo upieczonych małżonków. Zabrakło jednak jednej osoby, której obecność dla Filipa mogła mieć szczególne znaczenie.
Na uroczystości nie pojawił się jego syn Aleksander. Tego samego dnia jego mama, Małgorzata Walczak, pokazała w internecie, jak spędzała sobotę razem z chłopcem.
Aleksander zamiast do kościoła pojechał na mecz piłkarski, a jego mama opublikowała nagranie z tego dnia i opatrzyła je słowami o „całkowicie wolnym weekendzie matki małego sportowca”.
Wpis szybko został zestawiony w mediach z uroczystością Filipa, choć sama Walczak nie napisała wprost, że publikacja ma być komentarzem do ślubu.
Kiedy jedna z internautek zasugerowała, że w ten sposób chciała zrobić byłemu partnerowi „szpilkę”, Walczak odpowiedziała, prosząc, by jej nie obrażać.
Nieobecność Aleksandra zwróciła uwagę również dlatego, że chłopiec jest jedynym synem Filipa, który dziś wychowuje się z dala od kamer i medialnego świata ojca.
Aleksander urodził się w październiku 2017 roku jako dziecko Filipa Chajzera i Małgorzaty Walczak.
Przez lata prezenter pokazywał czasem wspólne chwile z synem, a jego ojciec, Zygmunt Chajzer, opowiadał, że wnuk bardzo interesuje się piłką nożną.
Dziadek pomaga mu w tej pasji, wozi na treningi, a nawet naprawia lub kupuje bramki, kiedy jest taka potrzeba.
Aleksander miał też okazję zobaczyć z bliska, jak pracuje jego słynny dziadek. Zygmunt wspominał, że kiedy zapytał wnuka, czy chciałby zostać reżyserem, kamerzystą albo dźwiękowcem, chłopiec odpowiedział, że najbardziej chciałby być prowadzącym.
Tym razem jednak jego miejsce było na boisku. Według relacji mediów Aleksander brał udział w meczu, podczas gdy jego ojciec składał przysięgę małżeńską w jednym z krakowskich kościołów.
Nie wiadomo, czy była to decyzja związana wyłącznie z terminarzem sportowym, ustaleniami rodzinnymi czy innymi okolicznościami.
Nie ma też podstaw, by na podstawie samej nieobecności chłopca wyciągać wnioski o jego relacji z ojcem.
Wiadomo natomiast, że temat szybko stał się przedmiotem komentarzy, szczególnie ze względu na historię relacji Filipa i Małgorzaty Walczak.
Ich związek przez kilka lat był częścią życia Filipa Chajzera, który wcześniej miał już za sobą małżeństwo z Julią. To właśnie z tego okresu pochodzi jeden z najtrudniejszych rozdziałów jego życia.
Ich syn Maksymilian zginął w 2015 roku w wypadku samochodowym. Później Filip związał się z Małgorzatą Walczak, a w 2017 roku para doczekała się Aleksandra.
Dla dziennikarza narodziny chłopca były początkiem kolejnego rozdziału, o którym mówił wówczas z ogromnymi emocjami.
Filip Chajzer od dawna jest zresztą człowiekiem, którego życie prywatne przeplata się z zawodowym. Dorastał w rodzinie, w której media były częścią codzienności.
Jego ojciec, Zygmunt Chajzer, przez dekady pracował w radiu i telewizji, a Filip zdecydował się pójść podobną drogą.
Zanim pojawił się na ekranie, pracował między innymi w „Super Expressie”, „Życiu Warszawy” i „Newsweeku”. Później trafił do radia, a następnie do TVN Warszawa.
To właśnie tam zdobywał reporterskie doświadczenie, które później wykorzystał w „Dzień Dobry TVN”. Z czasem z reportera stał się jednym z prowadzących poranny program.
Popularność przyszła szybko, ale razem z nią pojawiło się zainteresowanie życiem, którego Filip nie zawsze chciał pokazywać.
Jego nazwisko było znane jeszcze zanim sam zdobył rozpoznawalność, bo jako syn Zygmunta Chajzera od początku musiał mierzyć się z porównaniami.
Sam ojciec wspominał kiedyś, że syn musiał zapracować na własną pozycję. Filip nie wybrał jednak łatwej drogi. Próbował różnych rzeczy, zanim zdecydował, że chce zostać dziennikarzem.
W młodości myślał nawet o szkole policyjnej, a później o aktorstwie. Ostatecznie wybrał dziennikarstwo i przez kolejne lata konsekwentnie rozwijał się w mediach.
Dziś jego życie wygląda już zupełnie inaczej niż wtedy, gdy po raz pierwszy pojawiał się przed kamerą. Po latach pracy w telewizji, radiu i internecie przyszedł czas na kolejne zmiany.
Filip opuścił „Dzień Dobry TVN”, rozwijał własne projekty, prowadził działalność medialną i coraz częściej pokazywał, że chce sam decydować o tym, jak wygląda jego zawodowa droga. Równocześnie jego życie prywatne przechodziło kolejne zakręty.
W 2026 roku pojawiła się w nim Bianka. Ich relacja od początku rozwijała się bardzo szybko.
Para poznała się przy pracy nad podcastem, a z czasem zawodowa znajomość przerodziła się w związek.
Różnica wieku między nimi od początku budziła zainteresowanie, podobnie jak tempo, w jakim relacja nabierała powagi.
Wkrótce pojawiły się zaręczyny, przygotowania do ślubu, a następnie sama ceremonia. Filip nie ukrywał, że mocno angażował się w organizację uroczystości.
19 września w Krakowie został mężem Bianki. Po ceremonii pokazał obrączki i mówił, że znajduje się w najlepszym momencie swojego 41-letniego życia.
„Jestem w najlepszym momencie mojego całego 41-letniego życia” – zapewnił.
Na ślubie pojawił się Zygmunt Chajzer. Ojciec Filipa nie krył wzruszenia i radości. W kościele uśmiechał się, śpiewał razem z innymi i cieszył się szczęściem syna.
Był tam jako ojciec, a nie jako prezenter znany z telewizji. W tym samym czasie Aleksander przebywał na piłkarskim boisku. Dwa zupełnie różne obrazy tego samego dnia zaczęły żyć w mediach obok siebie.
Do całej historii doszedł jeszcze jeden szczegół. Na uroczystości zabrakło także matki i babci Bianki, natomiast obecny był jej ojciec.
Media przypominały przy tym wcześniejsze publiczne napięcia związane z rodziną panny młodej.
To sprawiło, że kameralny ślub, który z założenia miał być wydarzeniem dla najbliższych, bardzo szybko stał się tematem szeroko komentowanym w internecie.
Jednak w historii Filipa Chajzera najważniejsze nie jest chyba samo zdjęcie z obrączkami ani to, kto siedział w kościelnej ławce.
Za tym jednym dniem kryje się znacznie więcej — lata pracy, dwa poważne związki, narodziny dzieci, ogromna tragedia, rozstania i próby poukładania życia na nowo.
Filip wie, jak szybko potrafią zmienić się rodzinne role. Wie też, że dorosłe decyzje często mają konsekwencje, których nie da się zamknąć w jednym zdjęciu.
Dlatego nieobecność Aleksandra na ślubie nie musi sama w sobie oznaczać konfliktu ani zerwania relacji z ojcem. Tego publicznie nie potwierdzono.
„Coś za coś, ale patrzenie na radochę po zejściu z boiska – bezcenne. Udana sobota” – napisała krótko.
Wiadomo jedynie, że tego dnia chłopiec miał swój ważny moment na piłkarskim boisku, a jego mama była razem z nim i pokazała fragment ich wspólnej soboty.
„Dla mnie najważniejszy jest mój syn. Codziennie wożę i odbieram go ze szkoły, wożę na treningi, jestem na każdym jego meczu i turnieju. Jako mama zamierzam go chronić przed tym, co się znowu dzieje. Mam swoje zdanie na ten temat. Zachowam je dla siebie. (…) [Najmłodsi – przyp. aut.] teraz sięgają po telefon, potrafią korzystać z Google’a. Chcę, żeby (…) [mój syn] miał dobry wzorzec” – mówiła matka.
Reszta pozostaje już w sferze prywatności, której nie warto dopisywać własnymi domysłami.
„Ze względu na naszego syna jest mi po prostu wstyd” – dodała gorzko.
Filip Chajzer rozpoczyna teraz małżeńskie życie z Bianką, a jego syn Aleksander nadal pozostaje częścią jego historii.
Jedna rodzina, kilka różnych emocji i bardzo dużo wspólnej przeszłości. Być może właśnie dlatego zdjęcie młodej pary z obrączkami wzbudziło tak duże zainteresowanie.
Bo za chwilę szczęścia, którą Filip pokazał światu, kryje się cała historia człowieka, który przez lata przechodził przez bardzo różne momenty i za każdym razem musiał układać swoje życie na nowo.
Filip Chajzer poślubił swoją ukochaną Biankę. Pokazał obrączki z ukochaną
Przez lata wydawało się, że ich historia należy już do przeszłości. Michał Wiśniewski i Mandaryna…
Dziś trudno wyobrazić sobie polską scenę muzyczną bez braci Golców. Łukasz i Paweł przez lata…
19 września 2026 roku Filip Chajzer powiedział „tak” 20-letniej Biance. Ślub 41-letniego prezentera telewizyjnego i…
Magdalena Wójcik przez lata była jedną z tych aktorek, których twarz widzowie rozpoznawali natychmiast. Wystarczyło…
Filip Chajzer długo nie chciał zdradzać wszystkich szczegółów dotyczących swojego ślubu, ale w końcu przyszedł…
W domu Marty i Karola Nawrockich nie ma podziału na rodzica dobrego i złego policjanta.…