Lider Kultu stanął przed kamerą i w charakterystyczny dla siebie, gorzki sposób skomentował koszt tankowania. Nie trzeba było długo czekać na reakcję internautów.
W komentarzach szybko pojawił się również temat wyborów prezydenckich i Karola Nawrockiego, a pod nagraniem rozpoczęła się dyskusja, która znacznie wykroczyła poza same ceny paliwa.
Na opublikowanym 28 września 2026 roku nagraniu Kazik pokazał ceny widoczne na stacji. Diesel kosztował 9,14 zł za litr, a benzyna 8,19 zł. Artysta nie wygłaszał długiego komentarza ani nie próbował tłumaczyć sytuacji gospodarczej.
Zamiast tego sięgnął po ironię i fragment własnej twórczości, śpiewając o „trzech świnkach”. Całość trwała krótko, ale wystarczyła, by pod postem pojawiły się setki opinii.
To zresztą bardzo charakterystyczne dla Kazika. Od początku swojej kariery nie był muzykiem, który zamykał się wyłącznie w świecie melodii. Jego teksty od dekad komentują rzeczywistość, politykę, obyczaje, religię, pieniądze i codzienne życie.
Czasami robi to wprost, czasami za pomocą kpiny, a czasami kilku pozornie prostych zdań, które zaczynają żyć własnym życiem.
Kazik, a właściwie Kazimierz Piotr Staszewski, urodził się 12 marca 1963 roku w Warszawie.
Muzyka była obecna w jego domu od dzieciństwa, choć jego droga do własnej kariery miała również rodzinny, bardzo osobisty wymiar.
Jego ojcem był Stanisław Staszewski – poeta, autor piosenek i bard, którego twórczość syn po latach przywrócił szerszej publiczności.
Kazik dorastał przede wszystkim z matką i babcią, ponieważ ojciec wyjechał z Polski do Francji.
W 1979 roku, mając zaledwie 16 lat, zaczął występować w zespole Poland. Później pojawił się Novelty Poland, aż w 1982 roku powstał Kult.
Był to czas stanu wojennego, cenzury i ogromnych napięć społecznych. Młody Kazik wszedł więc na scenę w momencie, kiedy rock nie był jedynie muzyką do słuchania.
Dla wielu ludzi stawał się sposobem mówienia o tym, czego oficjalnie powiedzieć nie można było. Pierwszy koncert Kultu odbył się 7 lipca 1982 roku w warszawskim klubie Remont.
Kult szybko stał się jednym z najważniejszych zespołów polskiej sceny alternatywnej, a Kazik zaczął budować własny język.
Nie interesowało go wygładzanie rzeczywistości. Przeciwnie – lubił pokazywać jej brudniejsze strony.
Po zmianie ustroju jego teksty nadal dotykały spraw społecznych i politycznych, tyle że zmienił się adres krytyki.
W jego piosenkach pojawiały się kolejne ekipy rządzące, instytucje, Kościół, media i zwykłe absurdy codzienności.
W 1991 roku Kazik rozpoczął karierę solową. Płyta „Spalam się” pokazała, że potrafi funkcjonować również poza Kultem.
Później pojawiły się kolejne albumy, a szczególne miejsce w jego dorobku zajęła „12 groszy”, wydana w 1997 roku.
Album sprzedał się w nakładzie przekraczającym 200 tysięcy egzemplarzy. Równocześnie artysta angażował się w kolejne projekty, między innymi Kazik Na Żywo, El Dupa, Buldog i Zuch Kazik.
Jednym z najbardziej osobistych rozdziałów jego twórczości była jednak historia ojca. W 1993 roku Kazik nagrał „Tatę Kazika”, płytę opartą na utworach Stanisława Staszewskiego.
Trzy lata później ukazała się druga część. Dzięki temu piosenki jego ojca dostały drugie życie, a historia dwóch muzyków z jednej rodziny została ze sobą połączona mimo dzielących ich lat i doświadczeń.
Poza sceną Kazik przez wiele lat bardzo pilnował prywatności. Jego życie rodzinne nie było nigdy tak mocno wystawione na widok publiczny jak kariera.
Od 1984 roku jest mężem Anny Staszewskiej. Mają dwóch synów – Kazimierza i Jana. Obaj związali się z muzyką, dzięki czemu w tej rodzinie artystyczna tradycja przeszła na kolejne pokolenie.
Sam Kazik po latach mówił o bardzo wczesnym ojcostwie w charakterystyczny dla siebie sposób. Kiedy jego żona zaszła w ciążę, miał zaledwie 21 lat.
Nie ukrywał, że pojawienie się rodziny i związanych z nią obowiązków mocno wpłynęło na jego życie. W rozmowie przyznawał, że gdyby nie założył rodziny tak wcześnie, mógłby pójść w zupełnie inną stronę.
Anna przez lata pozostawała w cieniu męża, choć to właśnie jej obecność Kazik wielokrotnie przedstawiał jako ważną część swojego życia.
Ich związek przetrwał cztery dekady, podczas których muzyk przechodził przez kolejne etapy kariery, zmieniał zespoły, nagrywał solowe płyty i stawał się jednym z najbardziej charakterystycznych głosów polskiej sceny.
W ostatnich latach życie Kazika mocno zwolniło również z powodów osobistych.
Pod koniec 2025 roku ograniczył działalność koncertową po problemach zdrowotnych, a w 2026 roku opowiadał publicznie o doświadczeniu pobytu w szpitalu na Teneryfie i zmianie swojego stosunku do wiary.
Nie zrezygnował jednak całkowicie z kontaktu z publicznością. Dziś ma 63 lata i nadal pozostaje człowiekiem, którego trudno zamknąć w jednej definicji.
Dla jednych jest przede wszystkim głosem Kultu, dla innych autorem bezkompromisowych tekstów, jeszcze dla innych muzykiem, który przez kilkadziesiąt lat komentował kolejne epoki polskiej historii. Jedno się nie zmieniło – nadal reaguje na rzeczy, które go poruszają.
Tak było również tym razem. Zwykła stacja benzynowa stała się dla niego pretekstem do krótkiego komentarza na temat drożyzny.
Cena diesla przekraczająca 9 zł i benzyny przekraczająca 8 zł wystarczyły, żeby jego nagranie zaczęło żyć własnym życiem.
Część komentujących skupiła się na cenach paliw i polityce gospodarczej. Inni zaczęli odnosić się do politycznych wyborów samego Kazika, w tym do pojawiających się w komentarzach pytań o głosowanie na Karola Nawrockiego.
Samo nagranie nie zawierało jednak deklaracji dotyczącej tego, na kogo artysta głosował.
Były sobie świnki trzy, świnki trzy, świnki trzy, sport, muzyka oraz gry, świnki trzy to my – zaśpiewał Kazik.
Temat paliw nie pojawił się zresztą w jego mediach społecznościowych po raz pierwszy.
Kilka tygodni wcześniej Kazik również pokazywał ceny na stacji i przypominał o wcześniejszych publicznych zapowiedziach dotyczących kosztów tankowania.
We wrześniu 2026 roku prezydent Karol Nawrocki zapowiedział złożenie projektu ustawy mającej obniżyć ceny paliw, między innymi poprzez ustawowe ograniczenie marż koncernów paliwowych.
Kazik nie jest więc artystą, który po prostu patrzy na świat zza mikrofonu. Przez większą część swojego życia komentował to, co dzieje się wokół niego.
Czasem robił to piosenką, czasem felietonem, czasem jednym zdaniem wypowiedzianym ze sceny, a dziś coraz częściej również krótkim nagraniem w mediach społecznościowych.
I może właśnie dlatego wystarczyło, że tym razem zatrzymał się przy dystrybutorze. Bez wielkiego koncertu, bez scenografii, bez długiego przemówienia.
Kilka cyfr na pylonie, charakterystyczna ironia i człowiek, który od ponad czterech dekad przygląda się Polsce, po raz kolejny komentując rzeczywistość po swojemu.
A potem już zrobiła się z tego dyskusja, której nie dało się zatrzymać jednym tankowaniem.
21-letnia córka Borysa Szyca pojawiła się na premierze filmu „Lalka”. Jak dziś wygląda Sonia
Jak syn Violetty Villas ocenił Sandrę Drzymalską. Aktorka nie mogła powstrzymać emocji po premierze
Czy Mandaryna planuje zamieszkać z Michałem Wiśniewskim. Artystka podała nawet datę
Joanna Krupa przez lata przyzwyczaiła się do tego, że jej wygląd, ubrania i każdy publiczny…
Premiera nowej „Lalki” zgromadziła w Warszawie prawdziwy tłum gwiazd. W Teatrze Wielkim pojawili się aktorzy,…
Przez lata Jacek Lenartowicz był dla widzów przede wszystkim Jankiem Zawadzkim z „M jak miłość”,…
Dominika Serowska i Marcin Hakiel od pewnego czasu nie dzielą jednej sypialni. Dla wielu osób…
Przez kilka lat Sonia Szyc niemal zupełnie zniknęła z pierwszych stron gazet. Kiedy jako nastolatka…
Sandra Drzymalska stanęła przed zadaniem, którego przez długi czas sama się obawiała. Miała wcielić się…