Joanna Koroniewska podsumowała swój związek z Maciejem Dowborem. Po tylu latach spędzonych razem aktorka może powiedzieć prawdę

Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor są razem od ponad dwudziestu lat, mają dwie córki i wspólną historię, którą od dawna interesują się polskie media.

Mogłoby się wydawać, że po takim czasie wiedzą już o sobie niemal wszystko. Tymczasem najnowszy wpis aktorki pokazuje, że nawet w wieloletnim związku wciąż można odkrywać coś nowego.

Koroniewska opublikowała zdjęcia z hiszpańskiej plaży i podzieliła się refleksją, która zabrzmiała bardzo osobiście. „Fajnie jest czasami pobyć samemu. Czyli we dwoje” — napisała z charakterystycznym dla siebie poczuciem humoru.

Przyznała też, że mimo wielu wspólnych lat dopiero uczą się tak spędzać czas. Nie chodziło o żadną sensacyjną deklarację ani zapowiedź kryzysu.

Aktorka zwróciła uwagę na coś, co łatwo zgubić w codziennym pędzie: bycie razem nie zawsze oznacza wspólne załatwianie spraw, wychowywanie dzieci czy organizowanie kolejnych obowiązków.

Czasem potrzebne są chwile, kiedy można po prostu pobyć we dwoje, bez całego domowego zamieszania.

W jej słowach znalazło się również zdanie, które nadało całemu wpisowi lekki, bliski codzienności ton.

Koroniewska przyznała, że wystarczą jej 24, najwyżej 36 godzin takiego odpoczynku, a później znów zaczyna tęsknić.

Trudno w tym szukać wielkiego wyznania o małżeńskich problemach. Bardziej przypomina to szczery komentarz kobiety, która po latach wspólnego życia zrozumiała, że odpoczynek od codzienności i tęsknota za bliskimi mogą iść w parze.

Fajnie jest czasami pobyć samemu. Czyli we dwoje – napisała przewrotnie aktorka.

Jej wpis szybko zwrócił uwagę obserwatorów, bo Joanna i Maciej od dawna nie próbują udawać pary z idealnego obrazka.

Pokazują siebie z przymrużeniem oka, żartują z małżeńskich przyzwyczajeń i nie ukrywają, że wspólne życie wymaga wysiłku.

Ich historia zaczęła się w 2003 roku. Joanna była już wtedy znana widzom z serialu „M jak miłość”, w którym grała Małgosię Mostowiak.

Maciej Dowbor, wówczas dziennikarz rozpoczynający swoją drogę zawodową, miał przeprowadzić z nią wywiad.

Pierwsze spotkanie nie zapowiadało romantycznej historii — prezenter się spóźnił, a aktorka nie była zachwycona takim początkiem.

My po wielu, wielu wspólnych latach dopiero uczymy się tak robić – wyznała.

Rozmowa potoczyła się jednak inaczej, niż mogła przypuszczać. Zawodowa znajomość stopniowo przerodziła się w relację, która przetrwała kolejne lata, zmiany pracy, rodzinne obowiązki i zainteresowanie mediów.

Czasem początek wielkiej historii wygląda zupełnie zwyczajnie, a dopiero po latach wiadomo, jak wiele zmieniło jedno spotkanie.

Joanna Koroniewska urodziła się 27 maja 1978 roku w Toruniu. Ukończyła łódzką szkołę filmową, a popularność przyniosła jej przede wszystkim rola w „M jak miłość”.

Przez lata widzowie obserwowali ją jako Małgosię Mostowiak, ale aktorka nie chciała ograniczać swojej kariery do jednej postaci.

Grała również w innych produkcjach, występowała w teatrze i rozwijała się zawodowo poza serialowym planem. Z czasem coraz częściej pokazywała także swoją lżejszą stronę.

W mediach społecznościowych zaczęła publikować krótkie filmiki, w których wspólnie z mężem żartuje z codziennych sytuacji, różnic charakterów i tego, jak wygląda życie rodzinne, kiedy kamery przestają być częścią pracy.

Maciej Dowbor także wychował się w świecie mediów. Jest synem Katarzyny Dowbor, znanej prezenterki telewizyjnej. Sam przez lata budował własną pozycję jako dziennikarz i gospodarz programów.

Pracował w radiu i telewizji, prowadził wydarzenia sportowe oraz rozrywkowe, a widzowie kojarzą go między innymi z programami śniadaniowymi i dużymi formatami telewizyjnymi.

Ich zawodowe światy nie są identyczne, ale oboje doskonale wiedzą, jak wygląda życie, w którym godziny pracy potrafią zmieniać się z dnia na dzień, a obowiązki zawodowe nie zawsze kończą się o stałej porze.

W ich związku ważnym momentem było pojawienie się pierwszej córki, Janiny, która urodziła się w 2009 roku. Para nie spieszyła się z formalizowaniem relacji.

Dopiero 26 grudnia 2014 roku Joanna i Maciej wzięli ślub. Ceremonia odbyła się po wielu latach wspólnego życia, a ich decyzja była dla niektórych zaskoczeniem.

Nie potrzebowali jednak wielkich deklaracji składanych publicznie, by wiedzieć, że chcą być razem. W 2018 roku urodziła się ich druga córka, Helena.

Od tej pory codzienność rodziny jeszcze bardziej wypełniły obowiązki związane z wychowaniem dzieci, organizacją czasu i próbą zachowania równowagi między pracą a domem.

Joanna nieraz opowiadała o tym, jak zmieniło ją macierzyństwo. Kiedy córki były małe, zdecydowała się ograniczyć część zawodowych obowiązków, ponieważ miała poczucie, że zbyt wiele ważnych chwil umyka jej w codziennym biegu.

Podkreślała, że mogła sobie na to pozwolić dzięki pracy Macieja i że doceniała jego wsparcie. W ich domu nie chodziło o rywalizację, kto pracuje więcej albo czyje zawodowe plany są ważniejsze.

Oboje musieli nauczyć się dzielić odpowiedzialność za rodzinę. Nie oznacza to, że zawsze wszystko działało bez problemów.

Zaczęłam zdecydowanie lepiej rozumieć mojego męża. A po ponad 20 wspólnych latach to chyba największy prezent i niespodzianka – pisała w mediach społecznościowych.

Wręcz przeciwnie — Joanna i Maciej wielokrotnie żartowali z kłótni, nieporozumień i różnic między nimi, pokazując, że nawet długoletni związek nie jest wolny od codziennych tarć.

Ich otwartość sprawiła, że część odbiorców zaczęła traktować ich niemal jak znajomych, którzy dzielą się kulisami życia rodzinnego.

Koroniewska i Dowbor publikują wspólne nagrania, w których przekomarzają się i komentują swoje przyzwyczajenia.

Nie próbują przy tym kreować świata, w którym każdy dzień kończy się romantyczną kolacją.

Czasami ich humor jest autoironiczny, a czasami dotyczy rzeczy tak przyziemnych, że trudno nie rozpoznać w nich własnych doświadczeń.

Sami przyznawali, że w mediach społecznościowych pokazują wybrane fragmenty życia, a nie całą prywatność rodziny. Szczerość nie oznacza dla nich obowiązku opowiadania o wszystkim.

Ostatnio ważną rolę w ich relacji zaczęła odgrywać również wspólna pasja. Maciej zaraził Joannę miłością do tenisa.

Aktorka przyznała, że dzięki temu lepiej zrozumiała męża. Na korcie mogła zobaczyć jego reakcje, sposób myślenia i podejście do rywalizacji z innej strony niż podczas codziennych rozmów.

Sama zaczęła traktować tę aktywność nie tylko jako sport, lecz również jako okazję do spędzania czasu razem.

Po ponad dwudziestu latach związku odkryła, że nowe doświadczenie może zmienić spojrzenie na człowieka, którego przecież zna od dawna.

To właśnie do tej refleksji nawiązuje najnowszy wpis z Hiszpanii: nawet po wielu wspólnych latach można jeszcze uczyć się siebie nawzajem.

Życie Koroniewskiej i Dowbora zmieniało się także zawodowo. Maciej po latach pracy w Polsacie przeszedł do TVN, gdzie prowadził „Dzień dobry TVN”.

Joanna rozwijała własne projekty, występowała w produkcjach filmowych i telewizyjnych, a także coraz aktywniej działała w internecie.

Oboje musieli przyzwyczaić się do nowych harmonogramów i kolejnych zobowiązań. Gdy jedno z nich ma intensywny okres w pracy, drugie musi znaleźć sposób na dopasowanie rodzinnej codzienności.

W takim układzie wspólny wyjazd, nawet krótki, może być czymś więcej niż wakacyjną fotografią. Daje przestrzeń, by na chwilę przestać myśleć o tym, co trzeba zrobić następnego dnia.

Dlatego najnowsze wyznanie aktorki nie powinno być odczytywane jako sygnał, że w małżeństwie dzieje się coś złego.

Joanna nie zapowiada rozstania ani nie mówi o konieczności ratowania związku. Opowiada raczej o tym, jak z czasem
zmieniają się potrzeby partnerów.

Kiedy dzieci są małe, większość dnia podporządkowana jest ich rytmowi. Praca wymaga uwagi, dom nieustannie potrzebuje organizacji, a znalezienie kilku godzin tylko dla siebie bywa trudniejsze, niż mogłoby się wydawać.

Właśnie wtedy wspólna chwila, bez pośpiechu i dodatkowych obowiązków, nabiera szczególnej wartości.

Po ponad dwudziestu latach razem Koroniewska i Dowbor nie twierdzą, że znaleźli uniwersalną receptę na szczęście. Nie pokazują również, że ich relacja jest wolna od różnic i konfliktów.

Raczej przypominają, że związek wymaga uważności także wtedy, kiedy partnerzy dobrze się znają i wspólnie wychowują dzieci.

Czasami pomaga rozmowa, czasami nowa pasja, a czasami zwyczajny wyjazd nad morze. Najważniejsze, by nie traktować bliskości jako czegoś, co raz zdobyte pozostaje niezmienne.

Wpis z hiszpańskiej plaży jest więc niewielkim fragmentem ich codzienności, ale właśnie dlatego tak dobrze oddaje charakter tej pary.

Joanna potrafi mówić o relacji z humorem, bez udawania, że wszystko musi wyglądać idealnie.

Maciej od lat jest jej partnerem zarówno w domu, jak i w wielu publicznych projektach. A po tylu latach wspólnego życia wciąż potrafią odkrywać w sobie coś nowego.

Aktorka przyznaje, że czasem potrzebuje chwili tylko we dwoje, ale już po kilkudziesięciu godzinach zaczyna tęsknić za bliskimi.

W tej krótkiej refleksji nie ma wielkich deklaracji. Jest codzienność, w której miłość nie polega na tym, by przez cały czas być nierozłącznym, lecz by nadal chcieć do siebie wracać.

Ralph Kaminski w ubiegłym tygodniu nagle odwołał wszystkie październikowe koncerty. Pojawiły się nowe informacje dotyczące jego działalności muzycznej

Sprawa sądowa między Katarzyną Cichopek a Pauliną Smaszcz nie dobiegła jeszcze końca. Znane są już szczegóły kolejnego etapu ich sporu

Violetty Villas wrócił wspomnieniami do ostatnich lat życia mamy. Krzysztof Gospodarek ujawnił nieznane dotąd fakty