Ewa Farna ogłosiła rozwód z mężem po 20 latach wspólnego życia. Wokalistka wydała oświadczenie ws. rozpadu małżeństwa

Ewa Farna długo robiła wszystko, żeby życie rodzinne pozostało poza sceną.

Kiedy więc 3 października 2026 roku sama napisała, że ona i Martin Chobot kilka miesięcy wcześniej podjęli decyzję o rozstaniu, był to jeden z tych komunikatów, których nikt nie spodziewał się właśnie od niej.

Przez lata byli razem nie tylko jako małżeństwo. Poznali się jeszcze jako bardzo młodzi ludzie, przez długi czas łączyła ich przyjaźń, później wspólna muzyka, a w końcu miłość, ślub i dwoje dzieci.

Tym razem Ewa nie zostawiła miejsca na domysły. Napisała, że po prawie 20 latach przyjaźni i 13 latach wspólnego życia zdecydowali się rozstać.

Jednocześnie podkreśliła, że nadal pozostają kochającymi rodzicami i rodziną, która na zawsze będzie ich łączyć.

Nie wskazała winnego, nie opowiedziała o kulisach i nie próbowała przekonać nikogo, że jedna strona ponosi większą odpowiedzialność.

Wyjaśniła tylko, że przez ostatnie lata próbowali znaleźć sposób, by znów dobrze czuć się razem, ale mimo starań ich związek przestał funkcjonować.

To ważne także dlatego, że jeszcze kilka miesięcy wcześniej ich wspólne życie wyglądało zupełnie inaczej.

W czerwcu 2026 roku Martin pojawił się u boku Ewy podczas jej koncertu w Pradze. Razem wykonali utwór, a publiczność mogła zobaczyć między nimi czułość, do której para przez lata przyzwyczaiła swoich fanów.

W tym samym roku Farna świętowała 20-lecie kariery i była w momencie zawodowego szczytu. Nikt oglądający tamte obrazki nie mógł wiedzieć, że prywatnie ich historia już zmierza w inną stronę.

Ich relacja nigdy zresztą nie zaczęła się jak typowy romans z pierwszych stron gazet. Ewa i Martin znali się od 2007 roku.

Początkowo była to przede wszystkim przyjaźń. Chobot dołączył do zespołu Farnej jako gitarzysta, a z czasem między nimi pojawiło się coś więcej.

Sama wokalistka przez lata mówiła, że właśnie ta wcześniejsza znajomość i wzajemne poznanie się bez presji miały znaczenie dla ich związku.

W 2017 roku powiedzieli sobie „tak”. Ślub odbył się w tajemnicy przed mediami w ewangelickim kościele w Bystrzycy na Zaolziu, w miejscu szczególnie ważnym dla Ewy.

To właśnie tam została ochrzczona. Uroczystość nie miała być widowiskiem dla fotografów.

Farna po wszystkim podkreślała, że zależało jej na dniu spędzonym z najbliższymi, bez paparazzi i całego medialnego zamieszania.

Dwa lata później ich rodzina się powiększyła. Na świat przyszedł syn Artur, a w 2022 roku córka Ella. Ewa bardzo pilnowała, by dzieci nie stały się częścią medialnego spektaklu.

O macierzyństwie mówiła zdecydowanie chętniej niż o szczegółach ich codziennego życia.

Zdarzało jej się jednak przyznawać, że po narodzinach dzieci zmieniło się niemal wszystko — sposób pracy, odpoczywania, planowania koncertów i patrzenia na przyszłość.

W jednej z rozmów opowiadała o macierzyństwie jako o doświadczeniu jednocześnie wymagającym i pięknym. Nie udawała, że pogodzenie kariery z rodziną jest łatwe.

Przeciwnie, mówiła o zmęczeniu, obowiązkach i całym chaosie, który pojawia się wraz z dziećmi. Swoje doświadczenia przełożyła nawet na muzykę.

Album „Umami” był w dużej mierze zapisem emocji związanych z macierzyństwem i nowym etapem życia.

Historia Ewy Farnej jest jednak znacznie dłuższa niż jej małżeństwo. Urodziła się 12 sierpnia 1993 roku w Trzyńcu, na czeskim Zaolziu, w polskiej rodzinie.

W domu mówiło się gwarą cieszyńską, chodziła do polskiej szkoły i od najmłodszych lat żyła na styku dwóch kultur.

Śpiewała po polsku i po czesku, dzięki czemu bardzo szybko zaczęła budować karierę po obu stronach granicy.

Na scenie pojawiła się jeszcze jako dziecko. Miała dziesięć lat, kiedy wygrała konkurs wokalny związany z piosenkami Maryli Rodowicz, a dwa lata później zwyciężyła w jednym z odcinków „Szansy na sukces”.

W 2006 roku, mając zaledwie 13 lat, wydała w Czechach debiutancki album „Měls mě vůbec rád”. Płyta okazała się dużym sukcesem, a rok później jej polska wersja trafiła do polskich słuchaczy.

Tak zaczęła się kariera, która z czasem uczyniła z niej jedną z najbardziej rozpoznawalnych wokalistek polsko-czeskiego pogranicza.

Farna od początku musiała dorastać szybciej niż większość jej rówieśników. Kiedy inne nastolatki dopiero zastanawiały się, kim chcą zostać, ona miała już koncerty, wywiady, nagrania i pierwszych fanów.

Jednocześnie próbowała zachować normalność. Interesowała się sportem, trenowała narciarstwo, a po maturze rozpoczęła nawet studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim.

Zrezygnowała jednak po niespełna roku, bo obowiązki związane z muzyką okazały się zbyt duże.

Jej droga nie była przy tym pozbawiona trudnych momentów. W 2012 roku spowodowała wypadek samochodowy, gdy wracała po świętowaniu matury. Badanie wykazało obecność alkoholu we krwi, a sama Farna później otwarcie mówiła o tym zdarzeniu.

Samochód został poważnie zniszczony, ona odniosła obrażenia, na szczęście nikt poza nią nie ucierpiał.

To doświadczenie również znalazło później odbicie w jej twórczości — na albumie „(W)Inna?” pojawiła się piosenka „Przepraszam”.

Jeszcze inną trudną częścią jej dorastania była presja związana z wyglądem. Od kiedy stała się popularna jako nastolatka, musiała mierzyć się z komentarzami dotyczącymi sylwetki.

Sama opowiadała później o kompleksach i kolejnych próbach odchudzania. Z czasem zaczęła mówić o swoim ciele zupełnie inaczej.

W 2023 roku zaangażowała się w kampanię L’Oréal Paris dotyczącą samoakceptacji i coraz mniej pozwalała, by cudze komentarze definiowały jej wartość.

Martin był w jej życiu przez wiele lat kimś więcej niż mężem. Był również muzykiem, przyjacielem i członkiem zespołu.

Ich zawodowe światy przez długi czas były ze sobą połączone. Wspólnie pracowali, wychowywali dzieci i budowali życie z dala od medialnego chaosu.

Sama Ewa mówiła kiedyś o ich relacji, że nie chodzi w niej o nieustanne patrzenie na drugą osobę przez różowe okulary. Bardziej liczyło się dla niej realistyczne przyjęcie partnera takim, jaki jest.

Tym bardziej znaczące są słowa, którymi teraz opisała zakończenie małżeństwa. Nie napisała o wojnie, zdradzie czy wielkim skandalu.

„Po prawie 20 latach przyjaźni i 13 latach wspólnego życia kilka miesięcy temu podjęliśmy decyzję o rozstaniu. Pozostajemy kochającymi rodzicami i rodziną, która na zawsze będzie nas łączyć. Ostatnich parę lat staraliśmy się znaleźć sposób, by znów czuć się dobrze razem. Czasami jednak sprawy układają się inaczej, niż sobie wyobrażaliśmy, i mimo wszelkich starań związek przestaje funkcjonować” – napisała Ewa.

Wręcz przeciwnie — stanowczo zaznaczyła, że za decyzją nie stoi żadna sensacja ani inna osoba. Para chce zachować prywatność i przede wszystkim ochronić dzieci przed medialnym zamieszaniem.

„Najchętniej nie poruszalibyśmy tej sprawy publicznie. Nasz związek zawsze traktowaliśmy jako sprawę prywatną i nic się w tej kwestii nie zmienia. Jednocześnie jednak uważamy, że lepiej jest powiedzieć kilka słów sami, niż pozostawić pole do spekulacji. Za naszą decyzją nie kryje się żadna sensacja, ani nie jest jej przyczyną żadna inna osoba” – dodała w komunikacie.

Jest w tym coś charakterystycznego dla Farnej. Od początku kariery potrafiła być bardzo otwarta na scenie, ale jednocześnie pilnowała granicy, za którą zaczynało się jej prawdziwe życie. Nawet ślub ukryła przed mediami.

Narodziny dzieci nie stały się serią sesji zdjęciowych. Kiedy miała coś ważnego do powiedzenia, zwykle mówiła to sama.

Teraz zrobiła dokładnie to samo. Po niemal dwóch dekadach wspólnej historii Ewa Farna i Martin Chobot zamknęli pewien rozdział.

„Prosimy zatem przede wszystkim o poszanowanie prywatności naszej rodziny i naszych dzieci. Spędziliśmy razem piękne lata, napisaliśmy kilka ładnych piosenek, przeżyliśmy wielką miłość i mamy cudowne dzieci. A to wcale nie jest mało” – zakończyła wokalistka.

Zostają im lata przyjaźni, wspólna muzyka, wspomnienia, które nie znikną wraz z końcem związku, i przede wszystkim dwoje dzieci.

Farna sama napisała, że przeżyli wielką miłość, stworzyli piękne piosenki i mają cudowne dzieci. „A to wcale nie jest mało” — tym zdaniem zakończyła swój komunikat.

I chyba właśnie ono najlepiej opisuje tę historię. Nie każda miłość musi trwać przez całe życie, żeby była prawdziwa.

Nie każda rodzina przestaje nią być w chwili rozstania. Dla Ewy Farnej kończy się małżeństwo, ale nie kończy się wspólna historia z człowiekiem, który przez większość jej dorosłego życia był jej najbliższym partnerem i ojcem jej dzieci.

Reszta pozostaje już poza sceną — tam, gdzie przez lata wokalistka najbardziej chciała chronić swoje życie.

Michał Wiśniewski poinformował ludzi, że zbliża się szczególne wesele. Można było się tego spodziewać

Jak teraz wygląda Anna Palka, znana z serialu „W11”. Rodzina jest dla niej najważniejsza, a Wiktoria i Maja są jej oczkiem w głowie

Jak obecnie wygląda dawna Basia z „M jak miłość”. Dlaczego jej przygoda z produkcją dobiegła końca