Mało kto spodziewał się takiego obrotu spraw. Michał Wiśniewski i Marta „Mandaryna” Wiśniewska, którzy przed laty byli jedną z najgłośniejszych par polskiego show-biznesu, ponownie dali sobie szansę.
Ich rozstanie w 2006 roku wydawało się zamkniętym rozdziałem, a każde z nich przez kolejne lata układało sobie życie na własnych zasadach.
Tymczasem w 2026 roku dawni małżonkowie znów znaleźli się blisko siebie. Nie próbują jednak udawać, że nic się nie wydarzyło. Dobrze wiedzą, jak wiele zmieniło się przez te wszystkie lata.
Ich historia zaczęła się w świecie muzyki i tańca. Michał był już wtedy liderem Ich Troje, zespołu, który zdobył ogromną popularność dzięki takim przebojom jak „Powiedz” czy „Zawsze z tobą chciałbym być”.
Charakterystyczny czerwony kolor włosów, wyrazisty wizerunek i emocjonalne piosenki sprawiły, że trudno było przejść obok niego obojętnie.

Mandaryna z kolei była tancerką i choreografką. Pracowała przy występach zespołu, a z czasem stała się nie tylko partnerką wokalisty, lecz także samodzielną gwiazdą.
W 2002 roku wzięli ślub, a ich życie szybko stało się tematem zainteresowania mediów.
Szczególne emocje wzbudziła ceremonia w szwedzkiej Kirunie, zorganizowana w lodowej scenerii i pokazana widzom programu „Jestem jaki jestem”.
Ich związek był niemal nieustannie obserwowany, a prywatne wydarzenia błyskawicznie trafiały na pierwsze strony gazet.

W tamtym czasie wydawali się parą, która potrafi połączyć miłość, rodzinę i wspólną pracę w świecie rozrywki.
Doczekali się dwojga dzieci — syna Xaviera i córki Fabienne. Jednocześnie Mandaryna rozwijała własną karierę.
Jej piosenka „Ev’ry Night” stała się wielkim przebojem, a występy i taneczne widowiska przyciągały publiczność.
Marta nie chciała być wyłącznie żoną popularnego wokalisty. Miała własne ambicje, pomysły i zawodowe plany.
Z czasem jednak życie na świeczniku, presja mediów i problemy w związku zaczęły odbijać się na ich relacji.
W 2006 roku doszło do rozwodu. Po latach Michał wracał do tamtych wydarzeń i przyznawał, że w ich małżeństwie pojawiły się trudności, z którymi nie potrafili sobie poradzić.
Mandaryna również opowiadała o rozstaniu, nie ukrywając, że nie było ono dla niej łatwe.

Przez długi czas każde z nich budowało życie osobno, a ich relacja zmieniła się przede wszystkim ze względu na dzieci. Musieli nauczyć się funkcjonować jako rodzice, choć nie byli już parą.
Michał nie zniknął z życia uczuciowego ani z mediów. Po rozstaniu z Mandaryną jeszcze kilkakrotnie się żenił. Jego kolejną żoną była Anna Świątczak, z którą ma dwie córki — Etiennette i Vivienne.
Później związał się z Dominiką Tajner, a w 2020 roku poślubił Polę Wiśniewską.
Z ostatniego małżeństwa ma dwóch synów, Falco Amadeusa i Noël Cloé. W 2026 roku poinformował o rozstaniu z Polą, a ich małżeństwo znalazło się na drodze do zakończenia.
Mandaryna również nie zatrzymała się w miejscu. Pracowała jako choreografka, prowadziła szkołę tańca i rozwijała własne projekty.
Choć jej życie prywatne nie zawsze układało się tak, jak sobie wyobrażała, pozostała blisko dzieci i nadal była obecna w świecie rozrywki.

Nie zniknęła też z pamięci publiczności, która wciąż kojarzy ją z muzycznymi hitami początku lat dwutysięcznych.
Kiedy po ponad dwóch dekadach od rozwodu pojawiła się informacja, że Michał i Marta znów są razem, trudno było nie wrócić myślami do ich dawnego małżeństwa.
Sam wokalista potwierdził, że ponownie spotyka się z byłą żoną. Jak przyznał, do zbliżenia doszło pod koniec czerwca 2026 roku, a okoliczności sprawiły, że dawni partnerzy ponownie znaleźli się blisko siebie.
Nie chciał jednak przedstawiać tej historii jako bajkowego powrotu, w którym wszystkie dawne problemy nagle przestają istnieć.
Dla obojga to zupełnie nowy etap. Mandaryna mówiła, że po 21 latach odkrywa Michała na nowo. W tym czasie każde z nich przeżyło wiele, zdobyło doświadczenia i zmieniło się jako człowiek.
Nie próbują więc wracać do związku w dokładnie takiej postaci, w jakiej istniał na początku wieku.
Zamiast tego poznają się ponownie, z większą świadomością tego, co może ich łączyć, ale też co wymaga cierpliwości.
Właśnie dlatego Michał studzi emocje, gdy rozmowa schodzi na wspólną przyszłość. Nie ukrywa, że chciałby zamieszkać z Mandaryną pod jednym dachem, ale na razie nie doszło jeszcze do przeprowadzki.
Wokalista kończy budowę domu i to właśnie tam widziałby miejsce na kolejny rozdział ich relacji.
Podkreślał, że zależy im na rozpoczęciu wszystkiego od nowa, bez ciągłego oglądania się na przeszłość. Jednocześnie nie zamierza niczego przyspieszać ani wywierać presji na Marcie.
Co ciekawe, byli małżonkowie nie planują kolejnego ślubu. Michał przypomniał, że przecież już raz stanęli na ślubnym kobiercu, dlatego nie widzi potrzeby ponownego organizowania ceremonii.
Dla niego ważniejsze od formalności wydaje się to, jak będą się ze sobą czuć na co dzień. Po latach wspólnych i osobnych doświadczeń nie potrzebują wielkich deklaracji, by sprawdzić, czy potrafią zbudować coś trwałego.
„My na razie nie tworzymy związku. Nasz związek to jest eksperyment” – przyznał.
Wokalista przyznał również, że nie ma gwarancji, iż ich związek przetrwa. Nie mówił tego jednak z rezygnacją. Przeciwnie, podkreślał, że oboje próbują coś naprawić i dziś są dla siebie dużym wsparciem.

Jeśli okaże się, że nie potrafią iść razem przez resztę życia, nie będzie to oznaczało, że obecna próba była bez sensu. Ważne jest dla niego to, co mogą sobie dać teraz, a nie obietnice składane na wyrost.
Ich powrót wywołał oczywiście spekulacje. Niektórzy zastanawiali się, czy za odnowieniem relacji nie kryje się medialny pomysł.
Mandaryna stanowczo odniosła się do takich sugestii, zaprzeczając, jakoby ich uczucie było zaplanowaną akcją promocyjną.
Trudno zresztą sprowadzić ich historię do jednego nagłówka. Oboje dobrze wiedzą, jak wygląda życie pod presją zainteresowania publiczności, i zapewne właśnie dlatego ostrożniej niż dawniej mówią o tym, co będzie dalej.
Najbardziej wymowne jest to, że po latach nie próbują przekonywać wszystkich, że odnaleźli idealną receptę na związek.
Michał nie obiecuje, że tym razem wszystko musi się udać, a Mandaryna nie udaje, że znów ma przed sobą tego samego mężczyznę, którego poślubiła w 2002 roku.
Sama przyznaje, że Michał jest dziś inny i potrafi ją zaskakiwać. Ich wspólna przeszłość jest ważna, ale nie wystarcza, by z góry przesądzić o przyszłości.
Dziś pozostaje im sprawdzić, czy po ponad dwóch dekadach rozłąki potrafią stworzyć relację na nowych zasadach.
„Chciałbym bardzo przeprosić za te słowa, ale zostałem źle zrozumiany. Ja cały czas tłumaczę, a w zasadzie nie tłumaczę, (…) ja bardzo mało o tym mówię, wymijająco. Chciałbym, żeby to się działo między nami, a nie w mediach. I my sobie to pięknie organizujemy i nie damy sobie tego popsuć. Zresztą Marta robi to samo. Może mniej mówienia, a więcej robienia i my sobie to zbudujemy dla siebie, a nie dla kogo innego”- dodał.
Przed nimi codzienność, rozmowy, decyzja o wspólnym mieszkaniu i wszystkie drobne sprawy, których nie widać na zdjęciach ani w krótkich nagraniach publikowanych w sieci.
To właśnie one pokażą, czy dawni małżonkowie potrafią być razem nie tylko wtedy, gdy patrzą na nich kamery.
Michał Wiśniewski i Mandaryna mają za sobą wspólną młodość, głośny ślub, rozwód i ponad 20 lat osobnych doświadczeń.
„Każdy niech sobie to skomentuje, jakieś takie słowa wyrwane i zinterpretowane. Jest fajnie, miło, przyjemnie, trzymamy za siebie kciuki. Michał gra koncerty, ja jestem w 'TzG’ i tym optymistycznym akcentem zakończę już komentowanie tego związku” – mówiła Mandaryna.
Teraz wracają do siebie już jako ludzie, którzy wiedzą, że samo uczucie nie rozwiązuje wszystkich problemów. Nie chcą odtwarzać dawnego małżeństwa, lecz sprawdzić, co może powstać między nimi dzisiaj.
A na pytanie, czy tym razem ich historia zakończy się szczęśliwie, żadne z nich nie zna jeszcze odpowiedzi.
„(…) na związek się składa codzienność przede wszystkim, czy my sobie z tym poradzimy? Radzimy sobie na razie całkiem w porządku, nawet tej codzienności nie ma, bo moja zajętość jest ogromna, a jej nie ma. Więc zobaczymy, co przyjdzie w momencie, kiedy zaczniemy ze sobą obcować codziennie” – tłumaczył.