Artystka, która przez dekady pozostawała jedną z najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny, zdecydowała się zrobić krok, którego wcześniej długo nie podejmowała.
Kuba Badach nie ukrywał radości, choć za tą historią stoi wiele lat oczekiwania.
Edyta Bartosiewicz od początku swojej kariery nie należała do artystek, które za wszelką cenę chciały być obecne wszędzie.
Jej nazwisko na dobre zapisało się w historii polskiej muzyki w latach 90., kiedy kolejne piosenki zdobywały ogromną popularność, a charakterystyczny głos wokalistki trudno było pomylić z jakimkolwiek innym.
„Sen”, „Tatuaż”, „Jenny” czy „Skłamałam” szybko stały się utworami, które znała cała Polska.
Za popularnością nie szło jednak życie pozbawione trudnych momentów. Bartosiewicz w pewnym momencie niemal całkowicie wycofała się z życia publicznego.
Jej nieobecność na scenie trwała latami, a fani wielokrotnie zastanawiali się, czy jeszcze kiedyś usłyszą ją na żywo.
Sama artystka nie próbowała na siłę podtrzymywać zainteresowania swoją osobą. Zamiast tego chroniła własną przestrzeń i pojawiała się wtedy, kiedy naprawdę miała coś do powiedzenia.
Dlatego każda wiadomość związana z jej powrotem do aktywności muzycznej wywołuje tak duże emocje. Tym razem szczególnego znaczenia nabrała informacja związana z Kubą Badachem.
Muzyk potwierdził doniesienia dotyczące wspólnego przedsięwzięcia z Bartosiewicz.
Nie krył przy tym entuzjazmu, choć jednocześnie trudno nie zauważyć, że za tym wydarzeniem stoi historia znacznie dłuższa niż jeden koncert czy jedno muzyczne spotkanie.
Badach sam od lat jest ważną postacią polskiej sceny. Jego droga artystyczna prowadziła przez muzykę, pracę kompozytorską i występy, a publiczność zna go również jako jednego z najbardziej cenionych wokalistów swojego pokolenia.
Prywatnie jest mężem Aleksandry Kwaśniewskiej, córki byłego prezydenta Polski. Jednak w przypadku jego relacji z Bartosiewicz najważniejsza pozostaje muzyka.
Dla wielu słuchaczy spotkanie tych dwóch nazwisk ma również wymiar symboliczny.
Bartosiewicz reprezentuje pokolenie artystów, którzy w latach 90. tworzyli muzykę bez dzisiejszej presji nieustannej obecności w mediach społecznościowych.
Jej piosenki przetrwały jednak próbę czasu. Kolejne generacje odkrywały je na nowo, a charakterystyczne teksty i emocjonalny sposób śpiewania wciąż znajdują swoich odbiorców.
W przypadku Edyty Bartosiewicz szczególnie mocno wybrzmiewa fakt, że przez lata nie musiała niczego nikomu udowadniać.
Mogła odejść od sceny, zniknąć z okładek gazet i pozwolić, by jej muzyka mówiła za nią. I właśnie dlatego jej powroty zawsze mają większą wagę niż zwykła premiera kolejnego projektu.
Teraz, po latach zwlekania, wydarzyło się coś, na co wiele osób czekało. Kuba Badach potwierdził informacje, a jego reakcja pokazała, że dla niego również nie jest to zwykłe zawodowe spotkanie.
W jego słowach słychać było przede wszystkim radość z tego, że muzyka ponownie połączyła ludzi, którzy mają za sobą zupełnie różne doświadczenia, ale podobne podejście do sceny.
Edyta Bartosiewicz przez lata udowodniła, że można zniknąć z pierwszych stron gazet i nadal pozostać ważną częścią polskiej kultury.
„To jest dla mnie absolutnie nowe doświadczenie. Chociaż zaproszenie do programu miałam od pierwszej edycji, ale tak jak wspomniałam już wielokrotnie, dopiero teraz poczułam się gotowa, żeby udzielać innym artystom rad od siebie, bo też swoje przeszłam. Spodziewałam się, że będzie trudniej w dopasowaniu się tutaj do całej organizacji, a to przyszło tak lekko, bo tu jest niezwykła atmosfera. Bardzo wspierająca, bardzo przyjazna – z chłopakami z Michałem, z Alkiem, Tomkiem i Kubą” – mówiła artystka.
Jej historia nie jest opowieścią o nieustannym blasku reflektorów. Jest raczej historią artystki, która sama decydowała, kiedy chce być słyszana.
I być może właśnie dlatego wiadomość o jej kolejnym muzycznym kroku wybrzmiała tak mocno. Po latach ciszy każde nowe spotkanie z jej głosem ma dla fanów znaczenie.
Tym razem do tej historii dołączył Kuba Badach, który nie pozostawił wątpliwości, że sam czekał na ten moment z dużymi emocjami.
„Jestem w ogóle bardzo zaskoczony tym, że Edyta dołącza do nas i szczerze mówiąc, jak to usłyszałem, to naprawdę miałem dużego banana na twarzy i mówię: o kurczę, no to jest gruby temat, bo mówimy tutaj o wielkiej artystce, która jest i autorem tekstów i kompozytorem – to znaczy kompozytorką, autorką tekstów – i jej rzeczy są świetne, więc uważam, że to jest złowienie, że tak się kolokwialnie wyrażę, bardzo grubej ryby” – przyznał Badach.
Dla słuchaczy pozostaje więc już tylko jedno — sprawdzić, co powstanie, kiedy spotkają się dwa tak charakterystyczne muzyczne światy.
Dominika Tajner od lat zna rodzinne historie Michała Wiśniewskiego od nieco innej strony niż większość…
Michał Wiśniewski znów znalazł się w okresie dużych zmian. Tym razem nie chodzi jednak o…
Maciej Pela przez długi czas był kojarzony przede wszystkim z Agnieszką Kaczorowską. Ich związek przez…
Krzysztof Jackowski od lat budzi ogromne zainteresowanie, choć jego działalność wzbudza również wiele emocji i…
Kilka tygodni temu widzowie „Dzień Dobry TVN” zauważyli brak Marcina Prokopa. Prezenter, który przez lata…
Izabella Scorupco przez lata była jedną z najbardziej rozpoznawalnych Polek za granicą. Aktorka i modelka…