Plotki dotyczące Joanny Koroniewskiej i Macieja Dowbora miały swoje uzasadnienie. Prezenter sam w końcu przyznał

Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor od lat tworzą duet, który widzowie dobrze znają nie tylko z telewizji, ale także z ich prywatnych nagrań.

Wspólne żarty, rodzinne scenki, tenisowe pojedynki i codzienność pokazywana z przymrużeniem oka sprawiły, że ich nazwiska od dawna pojawiają się razem.

Nic więc dziwnego, że kiedy pojawiły się informacje, iż Netflix może chcieć właśnie ich do prowadzenia polskiej wersji „Love Is Blind”, wiele osób uznało to za bardzo prawdopodobny scenariusz.

Para długo milczała. Teraz Maciej Dowbor sam potwierdził, że takie zapytanie rzeczywiście się pojawiło.

Powód, dla którego do współpracy nie doszło, okazał się jednak zupełnie inny, niż mogły sugerować krążące plotki.

Historia Joanny i Macieja zaczęła się na długo przed tym, zanim ich nazwiska zaczęły być kojarzone z internetowymi filmikami.

Poznali się w 2003 roku, kiedy Koroniewska była już aktorką znaną widzom przede wszystkim z „M jak miłość”, a Dowbor rozwijał swoją karierę dziennikarską i telewizyjną.

Ich relacja z czasem przerodziła się w związek, który przetrwał kolejne etapy życia zawodowego obojga. W 2014 roku wzięli ślub, a później zostali rodzicami dwóch córek — Janiny i Heleny.

Joanna Koroniewska długo była przede wszystkim kojarzona z rolą Małgosi Chodakowskiej w „M jak miłość”.

To właśnie ten serial przyniósł jej ogromną rozpoznawalność i przez lata był jednym z najważniejszych punktów jej zawodowej biografii.

Później aktorka zaczęła coraz częściej pojawiać się również poza tradycyjną telewizją. Wraz z Maciejem znalazła własny sposób na obecność w internecie.

Ich nagrania nie przypominały przesadnie wystylizowanych obrazków z życia celebrytów. Częściej pokazywali małżeństwo z jego zwykłymi drobnymi spięciami, żartami i absurdami.

I właśnie ten dystans do samych siebie stał się jedną z cech rozpoznawczych „Dowborów”. Joanna nie ukrywała zresztą, że ich małżeństwo dalekie jest od perfekcyjnego obrazka.

W rozmowach z mediami mówiła o różnicach charakterów, codziennych starciach i o tym, że w związku ważne jest również to, by umieć się przyznać do błędu.

Podkreślała, że każde z nich ma własną pracę, zainteresowania i przestrzeń. Dzięki temu po tylu latach nadal mogą się wzajemnie czymś zaskakiwać.

Ich prywatne życie przez lata przeplatało się z zawodowym. Maciej Dowbor budował pozycję prezentera, pracując przy kolejnych dużych programach telewizyjnych.

Joanna rozwijała karierę aktorską, ale coraz mocniej angażowała się również w działalność internetową.

Wspólnie stworzyli markę, której nie trzeba było budować wyłącznie za pomocą wielkich telewizyjnych formatów. Wystarczała kamera, kilka zdań i sytuacja z ich codzienności.

Dlatego wiadomość o tym, że Netflix rozważał ich jako prowadzących „Love Is Blind Polska”, nie była całkowicie oderwana od rzeczywistości.

Gdy ogłoszono, że powstanie polska wersja popularnego reality show, zaczęto zastanawiać się, kto stanie po drugiej stronie kamer.

W medialnych spekulacjach pojawiały się trzy pary: Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor, Małgorzata Rozenek-Majdan i Radosław Majdan oraz Zofia Zborowska i Andrzej Wrona. Ostatecznie program poprowadzili Zborowska i Wrona.

Przez długi czas pozostawało jednak pytanie, czy nazwiska Koroniewskiej i Dowbora pojawiły się w tych doniesieniach zupełnie przypadkowo, czy rzeczywiście ktoś z platformy kontaktował się z parą.

Odpowiedź przyszła dopiero teraz. Maciej został zapytany o sprawę podczas Invest In Szczecin Open 2026.

Tym razem nie pozostawił już większego pola do domysłów. Przyznał, że zapytanie dotyczące prowadzenia programu rzeczywiście się pojawiło.

Nie oznaczało to jednak, że para faktycznie była o krok od podpisania kontraktu. Jak wyjaśnił prezenter, w tamtym czasie zarówno on, jak i Joanna byli związani umowami z grupą Warner Bros. Discovery.

Z powodów formalnych i biznesowych nie mogli więc wejść w projekt konkurencyjnej platformy. Co więcej, nie doszło nawet do wstępnych negocjacji. Na etapie pytania o dostępność temat został zamknięty.

To ważne rozróżnienie, bo przez wiele miesięcy internetowa plotka mogła sprawiać wrażenie, że Koroniewska i Dowbor rzeczywiście byli jednymi z głównych kandydatów do prowadzenia programu.

W rzeczywistości Netflix wykonał pierwszy krok, ale później sprawa zatrzymała się na kwestiach kontraktowych.

Sam Dowbor zaznaczył również, że czym innym jest wstępne zainteresowanie, a czym innym konkretne ustalenia dotyczące współpracy.

„Zapytanie rzeczywiście się pojawiło, jednak w tamtym okresie oboje z Asią byliśmy związani kontraktowo z grupą Warner Bros. Discovery. Ze względów formalnych i biznesowych udział w projekcie konkurencji nie wchodził w grę – na tym etapie temat się zamknął” – wyjaśnił Dowbor.

Dla Joanny to kolejny ciekawy moment w zawodowej historii. Aktorka od dawna wychodzi poza ramy roli, z którą była kojarzona na początku kariery.

Telewizja, teatr, internet, projekty reklamowe i wspólne przedsięwzięcia z mężem sprawiły, że jej zawodowa droga mocno się zmieniła.

„Nie doszło nawet do wstępnych negocjacji. A czy ostatecznie podjęlibyśmy się tego zadania? To zupełnie osobna kwestia, bo od wstępnego zapytania o dostępność do ustaleń warunków współpracy jest bardzo daleka droga” – podsumował gwiazdor.

Maciej również nie stoi w miejscu. Po latach pracy w telewizji i radiu coraz częściej rozwija własne projekty i korzysta z popularności, którą zbudował nie tylko przed kamerą, ale także w internecie.

A prywatnie ich życie również dalekie jest od nudy. W 2026 roku małżonkowie nadal regularnie pokazują fragmenty swojej codzienności.

Jednym z ich wspólnych hobby jest tenis. Oboje biorą udział w turniejach artystów, choć tym razem to Joanna miała szczególny powód do świętowania.

W Szczecinie wygrała turniej, pokonując w finale Marię Margiel po trzygodzinnym spotkaniu. Maciej kibicował jej z trybun i później z dużym entuzjazmem relacjonował sukces żony.

Dla niego był to zresztą dość przewrotny moment. Sam wcześniej odnosił sukcesy na tenisowych kortach, między innymi zwyciężając w singlu podczas Turnieju Artystów w 2022 roku.

Tym razem jednak puchar trafił w ręce Joanny, która nie omieszkała mu o tym przypominać.

Ich internetowa wymiana po zawodach szybko zamieniła się w kolejną zabawną scenkę, dokładnie taką, do jakich para przyzwyczaiła swoich obserwatorów.

I chyba właśnie dlatego informacja o „Love Is Blind” tak dobrze pasuje do ich historii.

Koroniewska i Dowbor są już nie tylko małżeństwem, ale także zawodowym duetem, który potrafi wykorzystać własną chemię przed kamerą.

Gdyby rzeczywiście poprowadzili program o szukaniu miłości, trudno byłoby o bardziej naturalne połączenie telewizyjnego formatu z ich doświadczeniem.

Ostatecznie jednak ich przygoda z „Love Is Blind Polska” skończyła się, zanim naprawdę się rozpoczęła.

Netflix wybrał Zofię Zborowską i Andrzeja Wronę, a Joanna i Maciej pozostali przy swoich zobowiązaniach.

Dziś wiadomo już, że plotka miała w sobie sporo prawdy — ale tylko w tym sensie, że zapytanie rzeczywiście zostało skierowane do małżeństwa. Reszta nigdy nie wyszła poza etap wstępnego zainteresowania.

A Koroniewska i Dowbor? Nadal robią swoje. Raz stoją po dwóch stronach tenisowej siatki, innym razem żartują z siebie przed telefonem, wychowują dwie córki i realizują własne zawodowe pomysły.

Po ponad dwóch dekadach razem ich historia nie wygląda jak starannie napisany scenariusz. Raczej jak serial, w którym kolejne odcinki pojawiają się wtedy, gdy nikt się ich nie spodziewa.

Tym razem jednym z nich mogło być „Love Is Blind”. Nie wyszło. Ale jak pokazały ostatnie lata, na brak wspólnych historii raczej nie mogą narzekać.

Marta Nawrocka i Bianka Chajzer są rodziną. Jeden szczegół ujawnił całą prawdę o wielkiej miłości Filipa Chajzera

Maria Prokop znów jest zakochana. Była żona znanego prezentera telewizyjnego podzieliła się szczegółami na temat swojego nowego partnera

Grzegorz Markowski opuścił Polskę. Jego córka Patrycja wyjaśniła sytuację dotyczącą ojca i zwróciła się do swoich obserwujących