Rozrywka

Aldona Jankowska opowiedziała, jaką emeryturę otrzymuje. Bez dodatkowej pracy nie byłaby w stanie się z niego utrzymać

Dziś ma na swoim koncie dziesiątki aktorskich doświadczeń, występowała na scenie, w telewizji i kabarecie, a jej talent komediowy pokochali widzowie.

Mimo to Aldona Jankowska nie może liczyć na emeryturę, która zapewniłaby jej spokojne życie. Aktorka ujawniła, że otrzymuje zaledwie 1800 złotych z niewielkim dodatkiem.

Nie ukrywa, że bez dalszej pracy nie byłaby w stanie się utrzymać. Co ciekawe, nie mówi o tym z żalem.

Przyznaje, że przez całe życie wybierała artystyczną wolność zamiast zawodowej stabilizacji i dziś nie zmieniłaby tej decyzji.

Aldona Jankowska urodziła się 2 kwietnia 1964 roku w Poznaniu. Aktorstwo nie było jej pierwszym pomysłem na przyszłość.

W liceum rozważała nawet pracę nauczycielki lub pisarki. Ostatecznie jednak zdecydowała, że chce stanąć na scenie.

Ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną w Krakowie w 1987 roku. Nie przypuszczała wówczas, jak trudna okaże się droga od ukończenia studiów do samodzielnego utrzymywania się z aktorstwa.

Początki były dalekie od wyobrażeń o artystycznym życiu. Po studiach nie czekały na nią liczne propozycje, a role w teatrze nie zapewniały pieniędzy na codzienne wydatki.

Jankowska występowała w niezależnych spektaklach, prowadziła zajęcia teatralne i szukała dodatkowych źródeł dochodu.

Pracowała jako kelnerka i sprzątaczka. Jak wspominała w rozmowie z Plejadą, zdarzało się, że teatralna pensja wystarczała jedynie na wynajęcie mieszkania i sporadyczny zakup butów.

Jedna z jej opowieści szczególnie zapada w pamięć. Aktorka chciała kiedyś zatrudnić się przy sprzątaniu supermarketu znajdującego się niedaleko teatru.

Planowała pracować rano, a następnie zdążać na próby. Kiedy wyjaśniła właścicielowi, że jest aktorką i potrzebuje wychodzić piętnaście minut wcześniej, by dotrzeć do teatru, ten uznał, że chyba bierze udział w ukrytej kamerze. Ostatecznie nie dostała tej pracy.

Ostatni raz kelnerką była w wieku 36 lat. Dopiero z czasem udało jej się osiągnąć taki poziom zawodowej niezależności, by utrzymywać się wyłącznie z aktorstwa.

W jej wspomnieniach nie ma jednak wstydu z powodu dawnych zajęć. Przeciwnie, otwarcie mówi, że każda z tych prac była częścią jej życia.

Przez pewien czas związana była z Teatrem Ludowym w Krakowie. Wcześniej występowała również w niezależnych produkcjach i prowadziła zajęcia dla młodzieży w domach kultury.

Szczególnie ważna była dla niej praca z dziećmi pochodzącymi z trudnych rodzin.

Niektóre z nich później związały swoje życie z teatrem, inne po prostu odnalazły w tych spotkaniach coś, co pomagało im radzić sobie z codziennością.

Zawodowy przełom przyszedł stopniowo. Jankowska początkowo nie uważała się za aktorkę komediową.

Mam najniższą możliwą emeryturę w naszym kraju: 1,8 tys. zł z hakiem. Nie narzekam jednak na to. Ja po prostu rzadko pracowałam na etacie. Zdarzało mi się to, ale sporadycznie. Mam duszę żeglarza i całe życie stawiałam na artystyczną wolność. Ona była dla mnie ważniejsza niż poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu na swoim koncie mam wiele ciekawych doświadczeń. I nie żałuję. Dziś wybrałabym dokładnie tak samo.

Przez lata występowała przede wszystkim w repertuarze dramatycznym i niezależnym. Dopiero około trzydziestki zaczęła odkrywać, jak wiele radości daje jej rozśmieszanie publiczności. Jedną z pierwszych komediowych ról powierzył jej Jerzy Stuhr.

Początkowo nie była z tego zadowolona, ale później przyznała, że reżyser dostrzegł w niej coś, czego sama jeszcze nie potrafiła zobaczyć.

Z czasem coraz mocniej związała się z kabaretem i występami na żywo. Ważnym człowiekiem w jej karierze był Henryk Pasiut, który został jej menedżerem i przyjacielem.

Na pewno trudniej jest wchodzić w związki po sześćdziesiątce. Towaru na rynku jest mniej. Poza tym mniej myśli się o damsko-męskich sprawach. Nie jest to już priorytetem. Zupełnie innej wartości nabierają relacje rodzinne i przyjacielskie. Ale nie czuję się niewidzialna. Gdy wchodzę na scenę, mężczyźni patrzą a mnie i jeszcze się śmieją. To chyba mnie widzą, prawda? – powiedziała.

To właśnie dzięki jego wsparciu zaczęła rozwijać się jako artystka stand-upowa. Wspólnie ruszyli z występami po Polsce, zanim stand-up stał się tak popularny jak dzisiaj.

Jankowska wielokrotnie podkreślała, jak wiele zawdzięczała jego zaufaniu i pomocy. Pasiut już nie żyje, a aktorka wspomina go jako osobę, która pomogła jej uwierzyć we własne możliwości.

Kolejnym ważnym etapem były „Rozmowy w tłoku” w programie „Szymon Majewski Show”. Widzowie poznali ją wtedy jako znakomitą parodystkę.

Potrafiła wcielać się w znane postacie życia publicznego, nadając im charakterystyczny sposób mówienia, gesty i zachowania.

Do programu trafiła dzięki castingowi, na który namawiali ją młodzi ludzie, z którymi pracowała w domu kultury. Sama nie była przekonana, czy poradzi sobie z parodiowaniem znanych osób.

Szybko okazało się, że ma w tej dziedzinie wyjątkowy talent. Program przyniósł jej rozpoznawalność, lepsze zarobki i nowe propozycje.

W późniejszych latach pojawiała się również w filmach i serialach. Widzowie mogli oglądać ją między innymi w „Last Minute”, „Służbach specjalnych”, „Pitbullu.

Niebezpiecznych kobietach” oraz serialu „Julia”. Nie chciała jednak pozostawać wyłącznie aktorką komediową.

Ceniła sobie możliwość grania postaci zupełnie innych od tych, z którymi kojarzyła ją publiczność.

W ostatnich latach zaczęła również próbować sił jako reżyserka. Współtworzyła spektakl „Halo, tu Bielicka!”, a także pracowała nad sztuką „Opiekunka na zabój”, którą wyreżyserowała.

Z Teatrem Kamienica związała się również jako aktorka. Jej zawodowa droga wciąż więc prowadzi w nowe miejsca, choć mogłoby się wydawać, że po tylu latach pracy ma już za sobą wszystkie najważniejsze wyzwania.

Dopiero kiedy poznaje się tę historię, łatwiej zrozumieć jej słowa dotyczące emerytury. W rozmowie z Plejadą aktorka przyznała, że otrzymuje około 1800 złotych miesięcznie z niewielkim dodatkiem.

Wyjaśniła, że przez większość kariery rzadko pracowała na etacie, a jej zawodowe życie opierało się przede wszystkim na artystycznych projektach.

„Mam duszę żeglarza i całe życie stawiałam na artystyczną wolność. Ona była dla mnie ważniejsza niż poczucie bezpieczeństwa” – wyznała.

Nie ukrywa, że z samego świadczenia nie byłaby w stanie się utrzymać. Dlatego nadal pracuje i nie zamierza rezygnować ze sceny.

Zapytana, czy jest skazana na granie do końca życia, odpowiedziała krótko: „Oby!”. W tych słowach nie ma narzekania, raczej przywiązanie do zawodu, który towarzyszy jej od młodości.

Aktorka opowiadała również o swoim życiu osobistym i o tym, jak zmienia się podejście do relacji po sześćdziesiątce.

Nie należy do osób, które szczegółowo relacjonują prywatne sprawy w mediach. Przyznała jednak, że z wiekiem coraz większą wartość zyskują dla niej więzi rodzinne i przyjacielskie.

Nie uważa też, że dojrzała kobieta staje się niewidzialna. Z właściwym sobie humorem zauważyła, że kiedy pojawia się na scenie, publiczność nadal na nią patrzy i reaguje śmiechem.

W jednym z wywiadów wspominała również, że pięćdziesiąte urodziny były dla niej trudniejszym momentem niż sześćdziesiąte.

Nie miała ochoty organizować wielkiego świętowania, ale rodzina i przyjaciele przygotowali jej przyjęcie z dwoma tortami. Ten epizod dobrze pokazuje, jak ważne miejsce w jej życiu zajmują bliscy ludzie.

Dziś Aldona Jankowska ma za sobą wiele zawodowych zakrętów, trudne początki, lata dodatkowych prac i sukces, który przyszedł później, niż sobie wyobrażała.

Jej emerytura nie daje finansowego komfortu, ale aktorka nie ukrywa, że sama wybrała drogę, która nie gwarantowała bezpieczeństwa.

Nie żałuje decyzji o artystycznej niezależności i nadal chce występować. Być może właśnie dlatego jej historia jest tak wymowna: za uśmiechem artystki, która przez lata rozśmieszała innych, kryje się życie pełne ciężkiej pracy, nieoczywistych wyborów i doświadczeń, o których publiczność często nie miała pojęcia.

Barbara Bursztynowicz i jej mąż są parą już od 50 lat. Aktorka „Klanu”, która nie planowała takiego związku, obecnie nie wyobraża sobie nikogo innego u swojego boku

Żona Kamila Stocha i on sam opuścili obecnie Polskę. Ewa Bilan-Stoch nie zdołała milczeć i opowiedziała całą prawdę

Pola i Michał Wiśniewscy oficjalnie się rozwiedli. To nie był dla nich łatwy czas

Valentyna Tkach

Recent Posts

Jak obecnie wygląda miejsce spoczynku biznesmena Jana Kulczyka. Przed odejściem był uważany za najbogatszego człowieka

Miejsce spoczynku Jana Kulczyka nie przypomina miejsca spoczynku, jakiego można by się spodziewać po zwykłym…

1 godzinę ago

Maryla Rodowicz zamierza wystąpić podczas Sylwestra 2026. Co piosenkarka zrobiła, aby pojawić się na scenie

Maryla Rodowicz nie zamierza rezygnować ze sceny, nawet gdy przygotowania do wielkiego koncertu wymagają od…

2 godziny ago

Barbara Bursztynowicz i jej mąż są parą już od 50 lat. Aktorka „Klanu”, która nie planowała takiego związku, obecnie nie wyobraża sobie nikogo innego u swojego boku

Pięćdziesiąt lat razem, a ona wciąż nie wyobraża sobie życia u boku innego mężczyzny. Historia…

4 godziny ago

Żona Kamila Stocha i on sam opuścili obecnie Polskę. Ewa Bilan-Stoch nie zdołała milczeć i opowiedziała całą prawdę

Po zakończeniu kariery zawodowej w skokach narciarskich Kamil Stoch zyskał więcej czasu na realizację planów,…

1 dzień ago

Pola i Michał Wiśniewscy oficjalnie się rozwiedli. To nie był dla nich łatwy czas

Michał i Pola Wiśniewscy zdecydowali się zakończyć swoje małżeństwo. Po miesiącach doniesień o kryzysie w…

2 dni ago

Jan Lubomirski-Lanckoroński i Dominika Kulczyk byli małżeństwem przez 12 lat. Dlaczego ich związek nie przetrwał próby czasu

Małżeństwo Jana Lubomirskiego-Lanckorońskiego i Dominiki Kulczyk trwało 12 lat. Kiedy w 2013 roku pojawiła się…

2 dni ago