Przez lata ich wspólna historia wydawała się zamkniętym rozdziałem. Michał Wiśniewski i Mandaryna po burzliwym małżeństwie poszli własnymi drogami, założyli kolejne rodziny i każde z nich próbowało poukładać życie na nowo.
A jednak po latach znów znaleźli się blisko siebie. Ich obecny kontakt wywołał ogromne zainteresowanie, bo trudno zapomnieć, jak wiele wydarzyło się między nimi przed laty.
Teraz pojawiło się pytanie, które rozpaliło wyobraźnię fanów: czy dawni małżonkowie mogą jeszcze raz powiedzieć sobie „tak”? Odpowiedź na to pytanie padła z ust ich syna, Xaviera Wiśniewskiego.
Michał Wiśniewski i Mandaryna, czyli Marta Wiśniewska, byli jedną z najgłośniejszych par polskiego show-biznesu początku lat 2000.
Ich związek obserwowano niemal na każdym kroku. Poznali się w okresie, kiedy lider Ich Troje był już ogromną gwiazdą, a Marta związana była ze światem tańca.

Szybko pojawiły się uczucia, ślub i wspólne życie, które dla wielu osób wyglądało jak spełnienie kolorowego snu o wielkiej miłości.
Para doczekała się dwojga dzieci – syna Xaviera i córki Fabienne. Dzisiaj oboje są już dorośli i mają własne życie, ale historia ich rodziców wciąż wzbudza emocje.

Małżeństwo Wiśniewskich nie przetrwało próby czasu. Po rozstaniu zarówno Michał, jak i Mandaryna układali sobie życie na nowo, a ich drogi przez wiele lat nie były już tak mocno związane jak dawniej.
Czas jednak potrafi zmienić perspektywę. Dzisiaj Michał Wiśniewski jest ojcem licznej rodziny i pozostaje aktywny zawodowo, a Mandaryna również odnalazła swoje miejsce poza cieniem dawnego małżeństwa.

Oboje mają za sobą doświadczenia, których nie da się wymazać, ale które z czasem można nauczyć się postrzegać inaczej.
Właśnie dlatego ich ponowne zbliżenie tak mocno zainteresowało opinię publiczną.

W mediach społecznościowych pojawiły się wspólne momenty, a wokół byłych małżonków zaczęły narastać pytania. Czy to tylko przyjaźń i dobra relacja rodzinna? A może wydarzyło się coś więcej?
Najbardziej naturalnym źródłem odpowiedzi okazał się Xavier Wiśniewski. Syn Michała i Mandaryny zna tę historię od zupełnie innej strony.

Nie jako widz śledzący doniesienia prasowe, ale jako dziecko, które dorastało w rodzinie będącej nieustannie pod zainteresowaniem mediów. Dzisiaj, jako dorosły mężczyzna, może patrzeć na przeszłość rodziców z większym dystansem.
Jego wypowiedź dotycząca ewentualnego ślubu rodziców była więc szczególnie interesująca.

Wszystko wskazuje na to, że choć Michał i Mandaryna ponownie są sobie bliscy, nie oznacza to automatycznie, że planują powrót do małżeństwa.
Ich obecna relacja ma przede wszystkim wymiar rodzinny i opiera się na wspólnej przeszłości oraz dzieciach.
To zresztą jedna z najbardziej niezwykłych rzeczy w tej historii. Dwoje ludzi, którzy kiedyś byli małżeństwem, przeżyli razem intensywny okres życia, a później się rozstali, po latach może spojrzeć na siebie bez dawnych emocji.
Nie każda historia musi kończyć się ponownym ślubem, żeby można było mówić o dobrym zakończeniu pewnego etapu.
Michał Wiśniewski przez całe życie funkcjonował w świetle reflektorów. Jego związki, rozwody, dzieci i kolejne etapy kariery wielokrotnie trafiały na pierwsze strony gazet.

Mandaryna również przeszła własną drogę. Z tancerki u boku popularnego wokalisty stała się samodzielną artystką i osobą rozpoznawalną przede wszystkim dzięki własnej działalności.
Dziś łączy ich przede wszystkim to, co pozostaje po dawnych związkach – wspólne wspomnienia i dzieci.
Xavier oraz Fabienne są żywym śladem okresu, który dla ich rodziców był jednocześnie czasem wielkiej popularności i ogromnych zmian w życiu prywatnym.
Myślę, że nie, ale to pytanie do nich – powiedział.
Dlatego pytanie o kolejny ślub brzmi niemal jak powrót do przeszłości. Fani mogą fantazjować o wielkim romantycznym finale, ale rzeczywistość jest znacznie spokojniejsza.
Oni mieli już jeden i z tego, co wiem, według kościoła nadal są razem, więc ten ślub nadal obowiązuje.
Michał i Mandaryna nie muszą ponownie zostać małżeństwem, aby udowodnić, że ich historia potoczyła się dobrze.
Czasami największą zmianą jest właśnie to, że po wszystkim można usiąść przy jednym stole, rozmawiać bez dawnych żali i cieszyć się tym, co zostało.
A tym, co zostało po ich związku, są przede wszystkim Xavier i Fabienne. I być może właśnie dlatego dzisiejsza relacja Wiśniewskiego i Mandaryny ma zupełnie inny ciężar niż przed laty.
Nie chodzi już o medialny romans, wielki ślub czy życie obserwowane przez miliony. Chodzi o rodzinę, która przeszła przez wiele, ale mimo wszystko nadal pozostaje rodziną.
Małgorzata Kożuchowska zniknęła z sieci aż dwa tygodnie. Aktorka opowiedziała, przez co przeszła
Izabela Janachowska podzieliła się radosną wiadomością. Ujawniła płeć swojego drugiego dziecka