Jolanta Kwaśniewska w programie „Tzg” opowiedziała o Oli i Kubie. Co była pierwsza dama powiedziała o córce i zięciu

Jolanta Kwaśniewska od lat należy do tych osób, które nie muszą zabiegać o uwagę, żeby wzbudzić zainteresowanie.

Kiedy pojawia się publicznie, widzowie zwracają uwagę nie tylko na jej elegancję, ale również na sposób, w jaki mówi o rodzinie i swoim życiu.

Tym razem była pierwsza dama znalazła się w centrum zainteresowania za sprawą „Tańca z gwiazdami”.

W rozmowie z Krzysztofem Ibiszem wrócił temat jej córki Aleksandry i zięcia Kuby Badacha. Padła też deklaracja, która może zakończyć powracające od lat spekulacje.

W najnowszym odcinku programu Kwaśniewska zastąpiła w jury Julię Wieniawę. Krzysztof Ibisz szybko przypomniał, że jej rodzina ma już swoją historię z tanecznym show.

Aleksandra Kwaśniewska przed laty sama stanęła na parkiecie, a Kuba Badach pojawił się w programie jako gość muzyczny.

Prowadzący zapytał byłą pierwszą damę, czy to właśnie „Taniec z gwiazdami” jest ulubionym programem jej bliskich.

Odpowiedź była krótka: „Na to wygląda”. Za tym niewielkim komentarzem kryje się jednak całkiem długa historia rodzinnych związków z telewizją.

Aleksandra Kwaśniewska wystąpiła w trzeciej edycji „Tańca z gwiazdami” w 2006 roku. Jej partnerem był Rafał Maserak.

Para od początku dobrze radziła sobie na parkiecie i dotarła do finału, ostatecznie zajmując drugie miejsce. Zwyciężyli wówczas Rafał Mroczek i Aneta Piotrowska.

Dla Oli był to jeden z pierwszych tak wyrazistych występów przed szeroką publicznością.

Choć nazwisko Kwaśniewska od dawna przyciągało uwagę mediów, córka ówczesnego prezydenta stopniowo budowała własną rozpoznawalność.

Nie zdecydowała się jednak na stałą karierę w telewizji rozrywkowej. Z czasem zajęła się dziennikarstwem, pisaniem i projektami medialnymi.

Kuba Badach z kolei pojawił się w „Tańcu z gwiazdami” podczas finału 16. edycji, 11 maja 2025 roku.

Wykonał wtedy utwór „Uciekaj moje serce” Seweryna Krajewskiego, a na parkiecie towarzyszyli mu uczestnicy, którzy wcześniej zakończyli rywalizację.

Podczas rozmowy z Ibiszem Jolanta Kwaśniewska odniosła się również do plotek, które regularnie powracają przed kolejnymi edycjami programu.

Od lat pojawiają się doniesienia, że sama miałaby zostać uczestniczką tanecznego show. Tym razem postanowiła skomentować je bez pozostawiania pola do domysłów:

„Przy każdej edycji piszą, że Kwaśniewska weźmie udział w „Tańcu z gwiazdami” i w końcu biorę udział. Pierwszy i ostatni, obiecuję”.

Screenshot

Jej słowa zabrzmiały jak żartobliwe, ale stanowcze zamknięcie tematu. Kwaśniewska wystąpiła w programie, jednak w roli jurorki, a nie uczestniczki walczącej o Kryształową Kulę.

Za tym telewizyjnym epizodem stoi kobieta, której życie od dawna wykracza poza świat kamer. Jolanta Kwaśniewska urodziła się 3 czerwca 1955 roku w Gdańsku jako Jolanta Konty.

Dorastała w Trójmieście, a po ukończeniu liceum wybrała studia prawnicze na Uniwersytecie Gdańskim.

Dyplom uzyskała w 1979 roku. Właśnie wtedy jej życie nabrało zupełnie nowego kierunku – zarówno zawodowego, jak i prywatnego.

Na studiach poznała Aleksandra Kwaśniewskiego. Ich znajomość przerodziła się w związek, a 23 listopada 1979 roku para wzięła ślub w Urzędzie Stanu Cywilnego w Gdańsku.

Dwa lata później na świat przyszła ich córka Aleksandra. Rodzina przeniosła się do Warszawy, gdzie zaczynała wspólne życie w niewielkim mieszkaniu.

Z czasem Aleksander Kwaśniewski coraz mocniej angażował się w politykę, a jego żona rozwijała własną drogę zawodową.

Jolanta nie ograniczała się do roli żony polityka. Pracowała w polsko-szwedzkiej firmie PAAT, zajmującej się między innymi produkcją sztucznej biżuterii, gdzie pełniła funkcję dyrektorki do spraw handlowych.

Screenshot

W 1991 roku założyła agencję nieruchomości Royal Wilanów. Miała własne zawodowe ambicje i doświadczenie w prowadzeniu działalności, zanim jeszcze jej mąż został prezydentem Polski.

Wszystko zmieniło się po wyborach prezydenckich w 1995 roku. Aleksander Kwaśniewski objął urząd prezydenta, a Jolanta została pierwszą damą.

Funkcję tę pełniła przez dwie kadencje, do 2005 roku. Nie wybrała jednak życia w cieniu męża. Zamiast ograniczać się do oficjalnych uroczystości i zagranicznych wizyt, mocno zaangażowała się w działalność społeczną.

Szczególnie bliskie stały się jej sprawy dzieci, osób chorych, kobiet i ludzi zagrożonych wykluczeniem.

Założyła Fundację „Porozumienie Bez Barier”, która realizowała liczne projekty pomocowe i edukacyjne.

Jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedsięwzięć był program „Motylkowe Szpitale”, dzięki któremu dziecięce oddziały szpitalne zyskiwały bardziej przyjazny, kolorowy wygląd.

Fundacja angażowała się również w działania na rzecz profilaktyki nowotworowej i wsparcia młodych talentów.

W czasie prezydentury Kwaśniewska stała się jedną z najbardziej rozpoznawalnych pierwszych dam w Polsce. Jej styl, eleganckie stroje i swoboda podczas oficjalnych spotkań regularnie przyciągały uwagę mediów.

Jednak za wizerunkiem kobiety, która zawsze wyglądała na przygotowaną do wystąpienia publicznego, kryła się także codzienność żony i matki.

Screenshot

W rozmowach po latach nie ukrywała, że łączenie obowiązków pierwszej damy z życiem rodzinnym nie było proste. Aleksandra miała 14 lat, gdy jej ojciec po raz pierwszy wygrał wybory prezydenckie.

Jolanta dużo podróżowała, odwiedzała szpitale i uczestniczyła w wydarzeniach społecznych.

Przyznawała, że nie zawsze mogła poświęcić córce tyle czasu, ile by chciała. Starała się jednak wykorzystywać wolne weekendy na wspólne rodzinne wyjazdy i zwyczajne chwile.

W maju 2026 roku wróciła do tych wspomnień w rozmowie z „Dzień Dobry TVN”. Powiedziała wówczas, że najważniejszą rolą w jej życiu zawsze było macierzyństwo.

Wspominała również, że po ukończeniu studiów została przyjęta do pracy w Ministerstwie Sprawiedliwości, ale dowiedziała się wtedy, że jest w ciąży.

Zdecydowała się skupić na wychowaniu córki. Jak podkreślała, największym sukcesem jest dla niej rodzina.

Dziś Aleksandra Kwaśniewska jest już dorosłą kobietą, która stworzyła własny związek i zawodową drogę.

W 2009 roku poznała Kubę Badacha, wokalistę i kompozytora. Ich znajomość zaczęła się od spotkania w radiu, a bliżej poznali się kilka miesięcy później dzięki wspólnym znajomym.

Pobrali się 22 września 2012 roku w Warszawie. Ich ślub wzbudził ogromne zainteresowanie mediów, ale po uroczystości oboje konsekwentnie starali się chronić prywatność.

Z czasem okazało się, że łączy ich nie tylko życie rodzinne, lecz także twórcza współpraca.

Aleksandra, która ukończyła psychologię i pracowała jako dziennikarka, zaczęła pisać teksty piosenek dla męża.

W 2017 roku współpracowali przy albumie „Oldschool”, a w 2025 roku ukazała się płyta „Radio Edit”, do której napisała wszystkie teksty.

W rozmowie z Polską Agencją Prasową opowiadali, jak wygląda ich wspólna praca i jak przez lata zmieniała się ich relacja.

Kuba Badach podkreślał, że szczerość żony pomaga mu w pracy nad muzyką. Aleksandra z kolei mówiła, że bardzo polubiła pisanie tekstów i chciałaby rozwijać tę pasję.

Ich małżeństwo, choć od początku budziło zainteresowanie z powodu znanego nazwiska Oli, z czasem znalazło własny rytm – z dala od nieustannego komentowania każdego szczegółu przez media.

Jolanta Kwaśniewska od lat obserwuje tę drogę z perspektywy matki, która widziała, jak jej córka dorastała w wyjątkowo wymagających okolicznościach.

Aleksandra była nastolatką, gdy rodzice zamieszkali w Pałacu Prezydenckim, a jej życie znalazło się pod lupą opinii publicznej. Dziś sama decyduje, ile chce pokazywać ze swojej codzienności.

Występ Jolanty Kwaśniewskiej w „Tańcu z gwiazdami” był więc czymś więcej niż tylko telewizyjną wizytą.

Przypomniał widzom o rodzinie, która przez lata była częścią polskiego życia publicznego, ale też o kobiecie, która zbudowała własną pozycję – najpierw jako prawniczka i przedsiębiorczyni, później jako pierwsza dama, a następnie jako działaczka społeczna i autorka.

Jej krótka rozmowa z Krzysztofem Ibiszem wywołała zainteresowanie, bo dotknęła dwóch bliskich jej światów: rodziny i telewizji.

O córce i zięciu powiedziała z uśmiechem, a na pytanie o własny taneczny udział odpowiedziała jasno.

Wygląda na to, że na parkiecie „Tańca z gwiazdami” zobaczyliśmy ją dokładnie w takiej roli, jaką sama dla siebie wybrała – i raczej nie należy oczekiwać kolejnego występu.

Wkrótce na ekranach telewizorów pojawi się kontynuacja ulubionego „Ranczo”. W serialu zabraknie wielu postaci, do których przyzwyczaili się widzowie

Wdowa po Marku Perepeczce odwiedziła miejsce spoczynku swojego słynnego męża. Podczas wizyty wydarzyło się coś, czego się nie spodziewała

W Dzień Wszystkich Świętych Anita Szydłowska-Szymaniak opowiedziała, jak radzi sobie sama bez męża. Żona Adriana podzieliła się swoimi wspomnieniami